Jest taki piękny, choć mniej znany niż Goldbergvariationen i mniej obszerny, cykl wariacji w stylu włoskim Bacha (Aria variata alla maniera italiana, BWV 989).  Ciekawie wykonuje je niejaka Zuzana Růžičková, do posłuchania tutaj. Słucha się świetnie, chociaż w 1/3 przypadków mrówk akurat czuje te wariacje inaczej, np. wariacja IV (6’22”) jest dla niego refleksyjna i wycofana, a ona gra ją pewnie i bojowo. Ale cały czas robi to ciekawie, nie nudząc.

Klawesyny bywają wyposażone w pewną modyfikację dźwięku zwaną „lutnią”. Polega ona na tym, że do strun przysuwają się tłumiki nadające instrumentowi brzmienie podobne do lutni. Mrówk to uwielbia. Można tego efektu posłuchać w wariacji V (7’37”) wspomnianego nagrania.

I dla porównania także ciekawe, choć odmienne podejście Rinalda Alessandriniego, tutaj.