Archives for posts with tag: chirurgia

– A jakim ty śpiewałeś głosem?

– Co było potrzeba: brakowało basa – to basem, tenora – tenorem.

– Duża rozpiętość.

– Wiesz, z głosem jest tak, że dół się ma, a górę trzeba zwykle zrobić.

– To tak jak z shemale’ami!

 

– Czemu tak się czepiasz? Jesteś w złym humorze?

– Nie złym, tylko dokładnym. Dokładam sobie. Szczegółów.

– Widziałeś te pieprzyki po wycięciu?

– Widziałem.

– I jak to wyglądało?

– Nieapetycznie. W sensie, nie chciałbyś tego jeść.

Znajomy tłumaczy swoje plany otorynolaryngologiczne.

– Muszę wyciąć migdałki, bo to groźne, powoduje niedotlenienie, bezdech i może prowadzić do chorób serca.

– Ale to nie groźne? Takie chore serce?

– Moje serce i tak już jest chore i smutne.

– No to czas uleczyć serce przez migdałki!

– W De natura sonoris II mistrz wykorzystał piłę. Użył jej też w Ubu Rexie.

– No to można powiedzieć, że odpiłowuje kupony. Lepiej by napisał coś na orkiestrę i naciąg twarzy. Puk, puk, puk, badabum, badabum. Taka naciągnięta twarz może dawać ciekawe efekty sonorystyczne.

– Jedyny zabieg chirurgiczny, jakiemu mogłaby się jeszcze poddać, to kremacja.

[ Artur B. o Krystynie Mazurównie]