Archives for posts with tag: chłopak

– Jak on to zrobił, że cały się mieści włącznie z nogami na tym stołku barowym?

– Nie wiem, ale jak się z niego spierdoli, to konkretnie.

– Nie spierdoli się. To taka pchełka.

– Czemu pchełka?

– No bo mała, skoczna, a jak się przyssie!…

– I co, jakiś ładny ten chłopak?

– Tobie by się podobał. Ale to niestety jedno z tych ciotowideł  z pierścionkiem różańcowym.

– Orrany, typ oazowy? Kleryk z gitarą byłby dla niego parą?

– Tak, a jego hobby to haft geometryczny.

– I co tak haftuje, Maryjkę, Jezuska?

– Owszem, haftuje. Ale robi też ciekawe rzeczy, takie abstrakcje.

– To, co wymieniłem, to abstrakcje.

– No popatrz, one są dla nas takimi MILF-ami.

– To kim my jesteśmy? SILF-ami?

– Ta, chyba sylfidami.

– Syfilidami!

– Co za chłopak. Jak młody bóg.

– Tym gorzej. Ja nie wierzę w Boga.

 

 

– Popatrz na tego tam.

– No, w porządku jest.

– Przyjrzyj się en face.

– Teraz nie mogę. Z boku wygląda standardowo.

En face, patrz!

– Nic nie widzę.

– On jest potomkiem plemienia, które nie miało powiek…

– Co? Jak to? Ma przecież normalne powieki…

– …i sobie zakrywało oczy uszami!

– Wyobrażasz sobie? Gadamy z jakimś oburzająco młodym i wyglądającym na wyzwolonego chłopakiem, i pytamy, czy w ogóle miał jakieś doświadczenia seksualne większe niż jeden na jednego.

– I co odpowiedział?

– Że miał pięciokąt. Pięciokąt!

– No, to trzeba było się z nim umówić. W tej sytuacji trójkąt można by potraktować jako próbę resocjalizacji…

– Popatrz na tych chłopaków, już wyciągnęli karty do taroka i w coś grają.

– Ciekawe w co.

– Nie sądzę, żeby ta gra miała jakieś konkretne zasady; chodzi tylko o to, żeby był jakiś pretekst do bójki.

– O, popatrz, jaki ładny chłopak!

– Nie za młody…?

– Fakt, myślałem, że ma pięć lat więcej.

– A on ma pięć lat mniej.

– To ty ją znasz.

– No jasne! Mieliśmy romans nawet.

– Jak to?!

– Byliśmy zakochani w tym samym chłopaku.

– Kto to był?

– Ja jego nie znam. To był ten, co minął.

Trzynastoletni chłopak do dorosłej siostry, która leżała na łóżku w koszuli nocnej bez majtek pod spodem i było jej widać:

– Możesz to schować przede mną? Jeszcze nie chcę tego oglądać.

1. Plusy ujemne

Poza tym, blondyn o wysokim czole, co może sugerować dodatnie IQ. ;) Trochę idealista, trochę perfekcjonista, trochę romantyk, ale jak trzeba to wyrachowany jak maszyna.

2. Rachunek zdań

STYLOWY ale nie oswojony.

ELASTYCZNY ale przy tym pełen mocy. Aktywny 95%.

WYJĄTKOWY jednak przyjazny.

DYNAMICZNY ale przy tym bezpieczny.

WIELE TWARZY jedna natura. Pasywny 5%.

3. I wypluci

Na 100% nie jestem zwyczajnym chłopakiem… Po tym jak poznałem kilku z Was zrozumiałem, że jestem mega szczęśliwym człowiekiem.
Mam poukładane w życiu i w głowie… Teraz zostało tylko poznać kogoś, kto mi to wszystko przeżuci… :)

4. Pisz, gdy nosisz reformy

NIE PISAC GDY : nosisz stringi, masz 50 lat i wiecej, masz ponizej 16 lat, nie dojeżdżasz, jesteś otyły lub bardzo otyły, nie masz foty z twarza i nie wysyłasz takich

5. Metoda eliminacji

tak po za tym to chce spróbować jak to jest mieć wsadzonego bo nigdy nie mialem
ma ktoś ochotę na wspólne walenie konia,macankę zabawę kutasami i jajami jeśli tak to daj znać NIE WYKLUCZAM ŻE MOŻE I SEX JAK NAM SIĘ SPODOBA najlepiej jak miałbyś zarost na klacie i kutasie ale to nie warunek FAJNIE TEŻ JAK BYŚ MIAŁ DUŻEGO I GRUBEGO KUTASA CO NAJMNIEJ 16cm I WIĘCEJ

6. Groza pierwotna

Przerażacie mnie swoją głupotą…

Ayo Cici, let me show you how to do a singing bitch greasy

7. Facials

Moje fetysze: empatia, kultura osobista, intelekt (szczególnie tzw inteligentny wyraz twarzy), a z fizycznych kwestii to broda.

8. Nihil scire

SZUKAM PRACY ZA GRANICĄ BEZ ZNAJOMOŚCI JĘZYKA OBCEGO. PROSZE NIE PISAC RZECZY TYPU- SEX,ESKORT,UKLAD,SPONSOR, W­AKACJE,SKYPE,WALENIE, BIURO PRACY,ZNAC JEZYK ITP.

9. Bernhard wchodzi pod strzechy i wyłazi słomą z butów

Zachowanie rasowej przegiętej cioty – zero kultury by odpisać gdy ktos pisze. :) Po huja wchodzisz na moj profil jak i tak masz mnie za gówno? WYPIERDALAJ! Najwieksze cioty to te ktore ubieraja sie w dresy i mysla ze wygladaja mesko :)

10. Akta sunt servanda

Uległego, posłusznego, wyluzowanego kumpla pasywa. Jeśli nie lubisz łazić po chacie na golasa przy aktywie to nie mamy o czym gadać.  Albo jeszcze kumpla akta – to może jakiś 3kąt czasem?

W praku młode chłopaki grają we frisbee:

– A czego jesteśmy daleko od siebie?

– Żeby było fajnie.

– Ja zaś z każdym dyżurem przywykam do nie-chłopaka; nie wiem dlaczego, w szpitalu czuję to bardziej.

– Rany boskie, ty widziałeś tego ślicznego chłopaka? Ale się spojrzał!

– No… Zostałeś jego idolem.

– I jego fanem!

– Aż tak ci się podoba? Dla mnie jest za mało męski jak na dresa, a za ostry jak na chłopca. Nie moje decorum.

– Jest idealny. Doskonały. Dochodziłbym z nim czternaście razy. Dwa razy po prostu, a pozostałych dwanaście widząc, jak bardzo tego nie chce.

– O co on pyta?

– Czy jesteś moim chłopakiem.

– A ty co odpowiadasz?

– Nieżywy był przepiękny chłopiec o bladej skórze. Byłem tak napalony, że chłód jego ciała mi nie przeszkadzał (chociaż czułem się źle z tym, co robiłem), ale miał inne cechy trupa, które sprawiły, że myślałem, że zwymiotuję przez sen (ciężkostrawna kolacja z pewnością).

– To musiał się zacząć bardzo szybko rozkładać!

– Tamten fajny.

– A nie wiem, nie przyjrzałem się.

– Ja też nie widziałem awersu.

– Bywają takie znajomości, że widzi się głównie rewers.

– Bywają i takie.

– Nie jestem ich wielkim fanem.

– Ja też nie. One są takie… Jednostronne.

– Jak można mieszkać w Evian!

– On ma metr siedemdziesiąt jeden.

– A, okej.