Archives for posts with tag: coming out

– O, ale ja myślałem, że tam to blond to chłopiec jest.

–  Ja też. Nie wiem po co ta laska, zwłaszcza że śpiewa „And Byron on my mind”.

– Siedzi w szafie, bidulek, tylko nie zauważył, że ona jest z przezroczystego pleksi.

– W ramach czegoś w rodzaju coming outu powiedziałem w redakcji przy wszystkich: „A jej syn, z którym chodziłem do klasy, to ma fajne łydki”. Nie wiem, czy ona mnie nie słuchała, czy jakaś nieprzytomna jest, ale podobno potem pytała ludzi, czy widzieli, jak się jej gapię na cycki.

– A duże ma?

– Skąd mam wiedzieć, nie patrzyłem.

 

Matka znajomego ubolewa nad jego niedawnym coming outem:

 – Synu, ja już wolałabym nawet, żebyś… ożenił się z Japonką!

– Z Krakowa jest. Siedzi w szafie.

– Krakowskie cioty siedzą w kredensie.

Mariusz i Henia, rodzice znajomego, powiedzieli jego ciotce, że ich syn jest gejem. Ta, tradycyjnie nadreagując, zaczęła biegać po pokoju, trzymając się za głowę, i wołać złowróżbnie:

– Czarny Mariusz! Czarna Henia!

Mrówkodzik: Anch’io sono poetessa!

Bax: To chyba po włosku?

Mrówkodzik: Tak, parafraza słów Correggia o byciu malarzem. „Ja także jestem poetką”.

Bax: Chyba poetą?

Mrówkodzik: Nie, poetą jesteś ty, ja jestem poetką!

 – Ja jej w zasadzie nie mówiłem, że jestem gejem…

– Kochanie, jeśli ty wyglądasz jak dres, a okazuje się, że jesteś cholernym intelektualistą, to robi się jasne, że nie jesteś heterykiem, tylko przestylizowanym pedałem!

Przekąski Zakąski. Późno, ale tłok. Ja smętny. W uszach Charpentier, nie integruję się. Stojąc na schodkach, obserwuję salę. Jakichś dwóch się mi przygląda z drugiego końca lokalu. Szczególnie jeden z nich, brązowooki, całkiem całkiem. Może i wydaje się znajomy. Po jakimś czasie podchodzę.

Znamy się?

Nie.

Myślalem, że się znamy.

Możemy poznać.

*

– Tak patrzę i myślę, że wiecie dlaczego tu jest tylu gejów, mimo że to nie jest lokal gejowski? Rozejrzyjcie się. Sami faceci. Prawie nie ma dziewczyn.

No jasne, ja jestem gejem.

Ja też. Ty pewnie nie jesteś.

Jestem, jestem. No popatrz.

*

Dawno tu nie byłem. Jak się rozstałem z facetem, to zacząłem bywać, potem przestałem.

Z kim się rozstałeś?!

Z kim się rozstałeś?!

Autobusem nocnym z Pragi Południe koło północy w piątek jedzie wesoła grupka studentów, mieszana narodowo, rozmawiają po angielsku. Jeden z nich pyta:

– So, what do you prefer? Glam or Enklawa?

————————————————————————————

Dobre pytanie. A ty co wolisz? Blask ujawnienia, czy enklawę szafy?