Archives for posts with tag: coś

– Co się tak przyglądasz? Mam coś na głowie?

– Nie. Patrzę się, żeby sprawdzić, czy nie masz.

– Mam dla ciebie prezencik.

– O, jaki śliczny! Co to jest?

– Nie wiem.

– To otwórz, ty się lepiej na takich znasz do jedzenia.

– Tak.

– No, i co to jest?

– Nie wiem.

– Jak to?

– No, chyba taka bakteria.

– To jest do jedzenia.

– Nie jest. To się odczepia i przytwierdza do szyby. Chyba.

– Aha.

– Widziałeś wychuchola?

– Co to jest wychuchol?

– Taka mysz z trąbką jak do nurkowania, popatrz.

– Śliczny! Myślisz, że można takiego hodować?

– Nie wiem, raczej nie…

– No tak, trudno mu warunki stworzyć. Bo to musi mieć i wodę, i słoneczko, i coś tam.