Archives for posts with tag: Cząstki elementarne

– Jak trwoga, to wiadomo.

– Nic dziwnego. W końcu zbawienie i zwabienie są z tych samych cząstek.

– Jest jeszcze jeden anagram, fonetyczny.

– Jaki?

Zjebanie.

– Pamiętam, że pierwszą lekturą były Cząstki elementarne Houellebecqa. Tak hartowała się intelektualna stal.

– Nie stal winna temu, czym palą w piecu hutniczym.

– Hartowana stal wszystko zniesie.

– To prawda, ale co z niezahartowaną? Taką, która się trwale odkształci?

– Każdą stal można przetopić w podręcznej dymarce.

– No, do Łelbeka niewątpliwie pasuje to jak ulał surówkę!