Archives for posts with tag: Dama pikowa

– Wiesz, kiedy zrozumiałem, że nic z tego nigdy nie będzie? Kiedy na dwóch kolejnych spotkaniach, w odległości pół roku, powiedział, że nie pamięta, jak mam na imię.

– Niemożliwe. Nie wierzę, żeby nie pamiętał.

– Nie wiem. To chyba możliwe, że będąc zakochanym, można zapomnieć imienia?

– Nie można. To znaczy ja to owszem, mógłbym być zakochany i zapomnieć imienia, ale nie on.

——————————————————————–

Ilustracja muzyczna w temacie imienia, coś ta Dama pikowa za mną chodzi:

– Znasz Damę Pikową?

– Znam karową.

– Karową? Tam jest kwestura UW.

– Damę karową.

– Jaką damę karową?

– Nie znasz karty miłości.

——————————————————————————

Zapisałem to tak, jak usłyszałem. Ostatnia wypowiedź w rzeczywistości powinna mieć zapis kursywą, mojemu rozmówcy chodziło bowiem o Kartę miłości – piosenkę Aldony Orłowskiej. Ale chyba lepiej niż pani Aldony posłuchać ariosa z opery Czajkowskiego: