Archives for posts with tag: diabeł

– Przykro mi się robi, jak ktoś zarzuca mi cynizm.

– To chyba zrozumiałe.

– Ale nie dlatego, że nie jestem cyniczny. Bardziej dlatego, że chciałbym być cyniczny, a średnio potrafię.

– Myślę, że właśnie stawiasz pierwsze kroki na drodze do celu…

 

– …nagle.

– Co nagle?

– Zmarła.

– Co nagle, to po diable. Nie chować w poświęconej ziemi.

– Spałem z termoforem.

– O! A jak miał na imię?

*

– I pomyśleć, że prawie wylądowałem z nim w łóżku… To znaczy wylądowałem, ale pomyśleć, że prawie uprawiałem z nim seks… To znaczy uprawiałem, ale…

*

– Do diaska!

– Phi, ja tam mogę i bez diaska.

*

– Uśmiałem się, że wyszło z tego niezłe ignotum per ignotum.

– Chyba ignotum per rectum.

– Widziałeś tego fiołka z diabłami ciągnącymi grzeszników do centrów handlowych? Wielka biadanina, że święta, centra handlowe. Nieśmieszne.

– Mnie to śmieszy.

– A mnie to nie śmieszy, bo jest obłudne trochę, autor bardzo stara się być ponad to, ale przy okazji bardzo się na tym skupia, zajmuje go to. A mnie to nie dotyczy, bo dla mnie ten problem nie istnieje. Nie chodzę, nie kupuję, nie cierpię, nie narzekam.

– Moim zdaniem to jest satyra na to, że to kościół tak głośno krzyczy, że komercjalizacja świąt, że grzech i tak dalej. A te babcie to pierwsze do sklepów się będą ustawiać w kolejkach. A tak ubolewają, że to samo zło…

– To samo zło! Haha, to jest to samo zło!

Próchnica okrężna – bo o niej mowa – atakuje zęby przy samym dziąśle, co doprowadzić może nawet do utraty całej korony. Dobrze jest więc, regularnie odwiedzać dentystę, który będzie sprawdzał stan uzębienia i w razie potrzeby powziął odpowiednie kroki. 

[z komentarzy na dentysta.eu]

*

moj synek ma 14 miesiecy i wlasnie w tym tygodniu bylismy na ozonowaniu pomimo tego ze ozonowanie jest bezbolesne i wizyta trwala 5 minut to bylo to najgorsze piec minut mojego dziecka . jest jeszcze maly i nie rozmuie ze trzeba chwilke posiedziec i otworzyc buzie strasznie plakal wrecz spazmowal az mu krwinki na buzi popekaly

[ibid.]

*

Po 11 listopada media obiegło zdjęcie ministry Joanny Muchy w dużym, brązowym kapeluszu. Podczas uroczystości odbywających się na placu Piłsudskiego prezentowała się naprawdę elegancko. Tak zwany „floppy hat” cieszy się w tym sezonie ogromną popularnością. Pani minister z racji pełnionej przez siebie funkcji zawsze musi prezentować się nienagannie.

[onet.pl]

*

Reverend Gary Aldridge, of Montgomery’s Thorington Road Baptist Church, died June 24, 2007 from „accidental mechanical asphyxia”; he was „found hogtied, wearing two complete wet suits, including a face mask, diving gloves and slippers, rubberized underwear, and a head mask.

[wikipedia]

*

Jak wiadomo najcenniejsze są te z pierwszej ręki, nie ogólne, przedmiotowo potraktowane. Jak czułyście się tuż po wybudzeniu, jakie to uczucie kiedy odzyskuje się świadomość, miałyście jakieś nudności, wymioty, omamy (wyczytałam, że to się dosyć często zdarza)? Stres jest współmierny do realiów czy nie taki diabeł straszny jak go malują?

[netkobiety.pl]

Dzieci mają taki okres, że na wszystko mówią „nie”.

Dziecko to diabeł. Jest apofatyczne. Czytałem kiedyś, że diabeł to istota przecząca.

Są dzieci, które nie mówią „nie”…

W kościele w Świerku na brustwerku

Grywał wikary w sexy bolerku.

A gdy włączał wiatrownicę,

Dmuch podwiewał mu spódnicę,

Ujawniając sierść na kuperku.

*

Na manuale w Sacré-Coeur w Oranie

Grał akolita w kusym cardiganie.

Gdy palcami przebierał,

Ubiór go tak uwierał,

Że miał z tym iście boskie skaranie.

*

Raz w mieście Ełku na hauptwerku

Grał organista w pulowerku.

Chociaż kościół to farny,

To artysta był marny,

Bo miał palce na kształt świderków.

*

W kościele rektoralnym w Łomży

Grał organista w krótkiej komży.

Przez to od chłodu

Dostawał wzwodu,

I zawodowo go ten fakt pogrążył.

 Ostatnio w Café „Po Schodkach” działy się rzeczy niezwykłe. Był jeden półdługowłosy, strasznie nawalony koleś (co nie jest znów takie niezwykłe). Bardziej niezwykli byli jego przeciętnie nastukani towarzysze – ładny blondynek o zjawiskowo dolichocefalicznej czaszce podkreślonej progenią (długa głowa z wysuniętą żuchwą) i około czterdziestoletni człowiek, który mówił, że studiował filozofię i teologię, jak również był kiedyś w zakonie michalitów. Przytoczył mi nawet najważniejszą tradycyjną modlitwę braci michalitów:

 Sancte Michaël Archangele, defende nos in prœlio. Contra nequitiam et insidias diaboli esto præsidium!

 co się przekłada:

Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną!

Ale do rzeczy. Ów półdługowłosy był tak porobiony, że gadał straszne bzdury i robił dziwne miny, a w którymś momencie bełkotał, leżąc na podłodze w korytarzu. Jak zareagowali koledzy?

Młodszy trzymał bełkoczącego, a starszy, po łacinie, odprawiał nad nim… egzorcyzmy.