Archives for posts with tag: diereza

1. Bitch

Raz przelana czara goryczy to tak jakby podać komuś herbatę z arszenikiem :P
Także z góry uprzedzam. Wtedy to tylko homonto i bicz

2. Dominujący trąd

Zdecydowanie za długo jestem już sam. Dlatego też szukam chłopaka, chcę móc znów kochać i być kochanym. Na przeciw dominującemu trendowi samorealizacji.
Tak jak w opisie tylko interesuje mnie związek i tylko takich osób szukam do związku.

3. Diereza i diureza

Gdy w barze kłębi się dym,a ja nad likierem swym. Śnię, że przyjdzie on, mego serca champion

4. Zoologia fantastica

wyidealizowany swiat jest utopia,a marzenia to podnieta …..moja mysl

Nie bede owijal w bawelne. Interesuje mnie niezobowiazujaca zabawa z interesujacymi facetami ze Slaska i okolic. Naturalnie, obwarowane jest to kilkoma warunkami, z ktorych najwazniejszymi sa zdrowie, higiena i oczywiscie wzajemny pociag fizyczny – to odroznia nas od zwierzat, ktore tylko spelniaja potrzeby fizjologiczne.

5. Wpust i spust

to, że szukam towarzystwa do łożka nie znaczy, że wspuszczę do niego każdego

6. Dokowanie

lubie musztre dok trening , stopy

7. Jak byk, jak żubr, jak jak!

Patrzycie na mój profil i śmiejecie się bo jest inny od pozostałych tutaj.
A ja patrze się na wasze profile i się uśmiecham bo wszystkie są takie same…
JESTEM FACETEM:)
– WYGLĄDAM JAK FACET
– ZACHOWUJĘ SIĘ JAK FACET
– MÓWIĘ I ŻYJĘ JAK FACET

8. Postanowienia noworoczne

Zostawiłem dla kogoś wszystko a ten ktoś tego nie docenił !
Nieudany powrót do Polski ,po nowym roku Anglia !
Jebać Kurwy !

9. Emocje i emoty

Albo masz coś do powiedzenia albo milczysz i przyglądasz się temu jak drugi człowiek ginie, jak człowiek tonie we własnych łzach. Chcesz krzyknąć ale nie potrafisz, to nie to że nie potrafisz po prostu nie masz odwagi aby powiedzieć dość. NAPISZ:)

10. Im więcej ciebie, tym mnę

Im mniej wiesz lepiej śpisz .

Czytając jakieś tam szkice krytyczne, przypomniałem sobie swoją niegdysiejszą mocno późnonocną analizę wiersza  Lotte. Pomieszczam we fragmentach, w obawie i w końcu.

 

zapały swe ostudź i żądzę swą schłódź

i wzwodów swych nie wzwódź i wstrzymaj swą chuć

 

co może się zepsuć to musi się psuć

co czułam gdyś bódł przestałam już czuć

 

więc proszę się nie trudź lecz raczej stąd pódź

i więcej mi nie słódź i nie mnie już łudź

 

[…] Polisyndeton w służbie paralelizmu składniowego współgra z regularnym tetrametrem taktowanym amfibrachami. Poniekąd onomatopeiczna figura etymologica, na którą nakłada się chiazm w drugim wersie, przez pozorny hysteron-proteron w trzecim prowadzi uwagę do enallage z piątego, a anafory środowego segmentu wiersza stanowią wrzeciono, wokół którego dogodnie tkają się paronomazje. […]

[…] Konsekwentnie poprowadzony rym wewnętrzny koresponduje z regularną średniówką formy endekasylabicznej, w nieco rzadszym – lecz nie mniej wszakże czarującym – układzie 6+5, a jambiczna kataleksa w czwartym wersie, tym bardziej zaskakująca, że pojawiająca się przed dierezą, a nie w wygłosie wersu, nadaje arsie męskiej szczególnego charakteru – zważmy, iż rzeczona sylaba nie znajduje w całym wierszu konsonansu, a bazuje na – nieco „narcystycznym” – asonansie. […]

[…] Szeroko stosowana aliteracja prowadzi do niejednoznacznych paronimii, a pozorny hyperbaton z ostatniego wersu okazuje się… anapestową emfazą! […]