Archives for posts with tag: dotyk

 – Masz, dotknij mojej dłoni.

– Wysuszona.

– No, wysuszona. Ja sobie dla ciebie urabiam ręce po łokcie.

– Ooo, jestem ci po łokcie wdzięczny!

Leżymy zwróceni do siebie twarzami, rozmawiamy tuż przed zaśnięciem. Widzę, że twarz mu tężeje, jest jakiś nieswój, wbija niespokojny wzrok w okolice mojej głowy.

– Czemu ty się tak dziwnie patrzysz?

– Nic, nic.

– Ale co jest?

– Nie przysuwaj się z tą poduszką do mnie, okej?

– Tą?

– Nie, tym jasieczkiem śliskim.

– Dobra, ale czemu?!

– Nie znoszę dotyku satyny. Jakby mnie obłożyć satynowymi poduszkami, tobym się chyba udusił. Irańskie więzienie, mogliby mnie tak torturować.

——————————————————–

por. efekt patyczka w słowniczku

– Czuję się dotknięty.

– Ależ nie ma się czym dotykać!