Archives for posts with tag: dylemat

– Nie wiem, po czym jest gorszy kac moralny: po mądrym czy po ładnym.

– Jak to?

– No, jak się obudzisz z mądrym, ale brzydkim, czy ładnym, ale głupim.

– A to tylko takie opcje są do wyboru?

– Zwykle tak. Chociaż pewnie mógłby też być ładny i mądry?

– Taki to mógłby nie zechcieć zostać na noc…

– To może nawet lepiej się w takiej sytuacji rozstać. Jeśli można to nazwać rozstaniem.

– Może i dobrze. Mi to nie-rozstanie dało przynajmniej wolną rękę.

– Szklanka w połowie pełna czy w połowie pusta?

– Podobny dylemat bywa ze szklankami całkowicie pełnymi. Czy pustymi.

– Byle tylko były całe. Do całych przynajmniej można nalać.

– Z pustego w próżne.

– Z pełnego w puste. A w pęknięte się nie da.

– Powietrzu wisi, czy pęknięte, czy nie.

– To sobie nim oddychaj, a ja się napiję.

– He, co do pęcherza nie będziesz już miał wątpliwości, czy jest pełen czy pusty.