Archives for posts with tag: ejakulacja

– Wiesz, że nie mam pojęcia, jak jest opatrunek po angielsku?

– Internet mówi, że dressing.

– Hm. Myślę, że zdanie I’ll put the dressing on your back mogłoby zostać opacznie zrozumiane…

– Mogłoby. Jest też dressing gown.

– O, to twój ulubiony rodzaj opatrunku!

– I crossdressing.

– To kolejne stadium tego upodobania.

– Siła w kupie!

– A kiła w dupie.

*

– Szkoda, że musiała iść. W sumie dobrze, że poszła.

*

– Bo widzisz, jeśli zejdzie się z nim na jakiś temat… Ale z nim się nie da zejść na jakiś temat.

*

– Patrz, zdeptałem szkła i nikomu się krzywda nie stała.

*

– Co za tłok.

– A poprzednio? To dopiero było. Tak ciągnęli na schodach, że zlali się z fototapetą.

– I zginął, umarł, bardzo w stylu lat osiemdziesiątych.

– W strzelaninie czy bardziej na AIDS?

– W pewnym sensie na oba: najpierw się strzela, a potem umiera.

Kolaż recenzji win z Bordeaux ze strony sklepu Marka Kondrata:

W ustach pełne, sprężyste i rześkie. O silnej strukturze, ostry charakter złagodzony podwyższoną zawartością cukru. Piękny, rubinowy kolor z pobłyskami fioletu. Ze stonowanym bukietem skóry. Solidne i ciągle żywiołowe. Bardzo długi finał.

– Chciałbym dziś ejakulować. Choćby w samotności.

– Każdy ejakuluje w samotności.

 

– To był mój pierwszy raz. Było przyjemnie. Ale koleś, skończywszy, powiedział: Wyejakulowałem. I to mnie zniszczyło.

– Czy miałeś duży wytrysk?

– Tak.

– Czemu?

– Bo mi kazałeś.