Archives for posts with tag: epidemia

Tajemniczy drobnoustrój atakujący gałki oczne rozprzestrzenia się wśród sympatyków PiS-u. Najpierw przejrzała na oczy Staniszkis, teraz Gliński. Konsultant krajowy ds. chorób zakaźnych uspokaja:

– Nie ma powodów do obaw, to odosobnione przypadki. Patogenny mikroorganizm rozprzestrzenia się o wiele za leniwie, by groziła nam epidemia. Nie stanowi on niebezpieczeństwa zwłaszcza dla osób uodpornionych dzięki comiesięcznemu zażywaniu oportunianu konforminy w dawce 500mg+ oraz osób szczególnie narażonych ze względu na ryzyko zawodowe, które profilaktycznie poddano wysokostołkowemu leczeniu przeciwskojarzeniowemu przy użyciu prawoskrętnego targowicyjanu D-serwiliny.

– Dzień dobry.

– Dzień dobry. Przyłóż mi.

– Mam ci przyłożyć?!

– Rękę do czoła.

– No, ciepłe. Ale nie wiem, czy cieplejsze niż u zagrzebanego w pościeli jamniczka.

– Przeziębiłem się wczoraj, wracając z koncertu.

– Tak, z pewnością. Zapadłeś na gruźlicę i mukowiscydozę. Chociaż ta ostania jest dziedziczna.

– To będę ją hodował, a potem wszystkich zarażę.

– Ale ona nie jest zaraźliwa!

– Moja będzie.

– Kazali mi kiedyś jechać na szkolenie do Łodzi. Ja na to, że nie pojadę na szkolenie do Łodzi, to wykluczone…

– Czemu wykluczone?

– …Potem uległem, ale i tak okazało się, że dwudniowe i trzeba z noclegiem. Więc domogłem się zakwaterowania w Piotrkowie Trybunalskim…

– Ale dlaczego?!

– Łódź? Co to za miasto! Afera za aferą, handel skórami, pavulonem, spadające balkony, dzieci w beczkach, epidemia mononukleozy, kobieta wjeżdża przez witrynę do sklepu, zabija cztery osoby samochodem, mowy nie ma, żebym się tam zatrzymywał.

– Szczury niczego już chyba groźnego w naszych czasach w Warszawie nie przenoszą?

– Dżumy raczej nie.

– Dżumę XX wieku w każdym razie przenoszą sami ludzie.