Archives for posts with tag: ergonomia

Podobno Dalida po którejś kolejnej próbie samobójczej, leżąc w szpitalu i przyjmując rozliczne bukiety i życzenia szybkiego powrotu do zdrowia, wystosowała do fanów rozpaczliwy apel: „Błagam, nie przysyłajcie kwiatów, przysyłajcie wazony!

Rozmawiamy przedwczoraj z Rabbiem na wyprzedaży w którymś z wydawnictw. Chodzimy powoli wśród półek, już pustoszejących, ale wciąż dźwigających sporo literatury. Jestem trochę niedospany, więc rzucam mało błyskotliwą i raczej oczywistą obserwację:

– Ty, popatrz, ile oni tu mają książek!

Na co Rabbio wzdycha teatralnie:

– Ech, książki książkami, ale te regały!

nakastlik

– Sofista ma kręgosłup krzywy, stoik zaś prosty. O ile się nie garbi.

– Popatrz, co tu jest!

– Przyrząd, który był w każdym peerelowskim domu.

– Tak, a nigdy nie widziałem, żeby ktoś go używał. To ma jakąś nazwę?

– Szatkownica do jajek, chyba. A popatrz, co tutaj mamy. Wiesz, co to jest?

– Nie mam pojęcia. Repasator do rajstop…?

– Nie, urządzenie do siekania gotowanych warzyw na sałatkę jarzynową.

– Tego też pewnie nikt nie używał.

– No pewnie nie.

– Ja to chyba nawet czytałem.

– Co czytałeś?

– Tego Schopenhauera. Ale nie pamiętam.

– Ha, to mam nad tobą przewagę.

– A co, czytałeś i pamiętasz?

– Nie. Nie czytałem i nie pamiętam!

Dziękuję
Jestem na spotkaniu. Zadzwonię za
Kocham Cię
Nie mogę teraz rozmawiać, zadzwoń za…
Przepraszam za spóźnienie, będą za … Minut
Spotkajmy się w… za…
Wracam do domu. Będę za
Wszystkiego dobrego z okazji urodzin życzy
Zadzwoń do mnie za… Minut.

Nie jest to, wbrew pozorom, kiepski modernistyczny wiersz, lecz wypisane po kolei gotowe szablony smsów z komórki mrówk. Mają tę istotną cechę, że nie da się ich usunąć, np. po to by wprowadzić własne, przydatne szablony. Cytat jest dokładny.