Archives for posts with tag: Ewa

– Jedna z moich ulubionych piosenkarek lat dziewięćdziesiątych-dwutysięcznych to Kasia Stankiewicz. Zwłaszcza jej późniejsza kariera solowa, takie płyty jak Extrapop czy Mimikra.

– Coś o niej słyszałem chyba…

– Ona śpiewała Widziałam orła cień, to był wielki hit, kojarzysz?

– A to nie Edyta Górniak śpiewała?

– Nie Edyta Górniak. Kasia Stankiewicz.

– Myślałem, że Górniak. Ona ma coś do ptactwa. Śpiewała o mewie przecież.

– Jakiej znowu mewie?!

– O mewie, no.

– Że w której niby piosence?

– Oj, To nie ja była mewą

– „Co dalej z kłódkami zakochanych z mostu Tumskiego?”

– A co z kluczykami wrzuconymi do Odry?

– Na pewno jakieś bakterie zmetylują zawarte w nich metale ciężkie, które staną się przyswajalne dla ryb. Ryby zostaną zjedzone przez ludzi, którzy przez to potem umrą (zakochani też).

– Miłość jest przyczyną śmiertelności. Tak było już za Adama i Ewy.

– Być może nawet śmiertelność jest przyczyną miłości.

 

Przeglądając zalegle nieodczytane wiadomości na fejsbuku, trafiłem na taką sprzed ponad pół roku:

Witam.Przepraszam ze pisze ale chcialam sie zapytac o kontakt do Dr EwyIwan.Mieszkam w Uk sa na necie informacje ze Dr przyjmuje tutaj w Angli ale na nr ktore widnieja nie moge sie dodzwonic.Bardzo bym byla wdzieczna o jakikolwiek kontakt do Dr.Pozdrawiam.

Chodzi oczywiście o dr Ewę Iwan-Chuchlę, której poświęciłem już był na mrówkodziku obszerny wpis – szczególnie polecam go wszystkim entuzjastom poezji, muzyki i medycyny.

– Popatrz, tam leży nasza wielka rodaczka.

– Napoleon?

– Napoleonka?

– Neapolitana?

– Apollina?

– Pollena!

– Jakiś czas temu zdałem sobie sprawę z tego, jak musi dla anglojęzycznego cudzoziemca wyglądać zapis nazwiska znanej projektantki polskiej Ewy Minge: Ew, a minge! Pomijając już to, że po łacinie minge znaczy „szczyj!”.

– No to pasuje.

Rozmowa o doktor Ewie Iwan-Chuchli (por. tutaj)

– Ile ona ma lat?

– No nie wiem, ze czterdzieści, czterdzieści pięć, wygląda nieźle…

– Myślałem, że powiesz, że ma siedemdziesiąt, bo wygląda na sześćdziesiąt.

Dziś pragnę oddać głos niezwykłej lekarce, kompozytorce, piosenkarce, a przede wszystkim – poetce. Ona łączy w sobie i skupia jak soczewka trzy najważniejsze, najbardziej inspirujące mnie tematyki: literaturę, medycynę i muzykę. Najlepiej, jeśli damy przemówić (i zaśpiewać) samej autorce.

MOJE DOŚWIADCZENIE

Lek „X-Y” pacjentowi G. J. zaaplikowałam,
gdy już cienia nadziei na jego wyleczenie nie miałam.

Oporny na leczenie wyprysk hyperkeratotyczny stóp,
Nie opuściłby pacjenta tego z pewnością już po sam grób,

Gdybym nowego preparatu – dwa razy na dzień nie zastosowała,
Postać maści, nie kremu, w tym przypadku leczniczym wybrała.

Pozytywny efekt terapeutyczny był natychmiastowy !
Doprowadził on mnie i pacjenta niemal o zawrót głowy.

Tak szybkie ustępowanie przewlekłych ognisk chorobowych,
Równolegle podana regresja objawów podmiotowych,

A więc zmniejszenie świądu, bólu, uczucia „kłucia”, „ściągania’,
Od tej chwili, można powiedzieć, pacjent nie chodzi, lecz – gania !

Żadnych objawów niepożądanych nie zaobserwowałam,
Choć pilnie pacjenta, podczas badania, zawsze oglądałam.

Z radością pozytywny efekt terapii odnotowałam,
Lek „X-Y” dla opornych dermatoz – zarezerwowałam.

Polecam też piosenkę Miłość kontra śmierć  oraz galerię zdjęć autorki.

Obraz 563

Frazy, po których trafiano w ostatnim tygodniu przez wyszukiwarki na mrówkodzika:

 

czy panowie muszą tak napierdalać od bladego świtu mp3

dowcip o mrówkojadzie

porno szmacone pijane

małymi kroczkami do celu przysłowia

epistemologiczna dezynwoltura

prawdziwy mężczyzna przyjmie slowa krytyki do serca

maly do dzioba opowiadania erotyczne

czy chleb wpływa na stan upojenia alkoholowego

pitka ewy drzyzga

Mam cię dotykać w bolące miejsca?

Ja już się sam tam dotykam.