Archives for posts with tag: facet

– Gdybym był heterykiem, podrywałbym tę laskę.

– A ja gdybym był heterykiem, podrywałbym jej faceta.

 

– Co za facet z tego kelnera!

– To pokaż mu, na co cię stać.

– Taa, chyba klęczeć!

– Chciałbym znaleźć faceta i żyć z nim wiecznie.

– Wiecznie to się nie da.

– Jeśli to będzie anioł, to się da.

– Aniołowie, jakby to ująć, nie mają płci. Genitaliów też.

– Ale mają usta.

 

 

Oglądamy film o Carlosie Kleiberze sprzed kilkudziesięciu lat. Dyrygent odbywa próbę z jakąś niemiecką orkiestrą.

– Tam grają sami faceci!

– Prawie, są też kobiety.

– Ale dobrze przebrane za facetów.

– Może w takich orkiestrach kobiety musiały być facetami?

– Niekoniecznie. Może wystarczyło, że przed angażem dziesięć lat terminowały w bibliotece?

– I to w Dziale Ksiąg Zakurzonych!

– A może to jednak sami faceci są? Kleiber mówi do nich ciągle meine Herren i meine Herren.

– A nie, to inna sprawa: on ma tu na myśli Herrenvolk.

– Kocham cię!

– Mów dalej, gorzej już nie będzie.

*

– Ty się tak na niego nie patrz. Ma takiego samego. I faceta.

*

– Z nieba mi spadłeś!

– Ale, jak widać, do piekła.

*

– Co się wyginasz?

– To był ukłon. Takie moje hommage.

– O masz, ci los.

– Na razie jestem z chłopakiem i mnie ogranicza na rzecz rutynowego życia. To tak jak moja koleżanka, a właściwie jej babcia. Miała na nazwisko Kaczorowska czy coś, coś na K, i była w „Mazowszu”, i miała być zajebista, ale poznała faceta, i on powiedział: albo ja albo kariera, to wybrała jego, on potem umarł, a ona co roku na święta, jak gotuje, to śpiewa „kukułeczka kuka”, a rodzina zamyka się w łazience, a ona chodzi i – „Gdzie się wszyscy schowali”?

– Fajny jesteś…

– Miło to słyszeć.

– A masz faceta?

– Mam.

– To czemu tu jesteś?

– Nie widzę związku.

– Kurwa…

– To trochę surowa ocena.

– A ty dawałeś, czy ruchałeś?

– Ja też aktywny, tak jak ty.

– A, to ja dawałem.

*

– Daj mi spokój. Popatrz, tam jest mój facet i zaraz ci spuści łomot.

– Że niby ten facet to ja…?

– Były?

– A nie przyszły?

– Prędzej niebyły.

– Nie będę cię podglądał, wiem, jak wygląda naga dziewczyna, widziałem taki film o bi na kablówce.

– O bi?

-Tak, o faceto-kobiecie.

– Jak to o faceto-kobiecie? Pół facet, pół kobieta?

– Nie, że podobali mu się faceci też, mi też się podobają koledzy, ale to nie na całe życie, tylko na trochę…

 

[zasłyszane przez Vinylka]

– Popatrz na jego profil.

– Co? Co mój profil?

– Masz coś z carskiej Rosji, co uwielbiam.

– Yy, faceta z dużymi wąsami?

– Od kogo to masz?

– Co mam?

– Ten kwiatek.

– Storczyk? Od… Faceta.

– Faceta?

– Mojego tajnego drugiego lepszego faceta.

– Aha. Fajny jest?

– O, bardzo. Kwiat symbolizuje delikatność i wrażliwość, a orchidea kojarzy się z orchis – jądro. Widzisz, jak potrafi żonglować symbolami i włada językiem?

– Aha… Znam go?

– Nie znasz… A może znasz?

– Poznaj mnie!

– No nie wiem… On by się chyba nie zainteresował…

– Aha!… Mam identyczne.

– O! Od kogo dostałeś?

– Od… Nikogo. Sam sobie kupiłem.

– Sam sobie kupiłeś storczyka?

– Nie storczyka, osłonkę.

– Aaa, osłonkę. A od kogo masz storczyk?

– Jaki znowu storczyk? Po co mi storczyk?

– Ja, mój facet i kot. O jeden element za dużo.

– Pozbądź się.

– Którego?

– Pierwszego?

– Jak z moją matką. Kocha mnie, ale chyba mnie za bardzo nie lubi. Trochę z wzajemnością.

– Podobnie mój były. Też mnie kochał, ale mnie nie lubił, i dlatego mnie bił.

Czułam, że moja wagina umiera. Można próbować okłamywać rodzinę w czasie świątecznego obiadu, że u was w domu wszystko jest idealnie. Ale nie możesz okłamać swojej waginy. Kiedy wagina umiera to znaczy, że czas się zbierać

[Olivia Wilde]

*

 – Obecnie chcę, żeby pan Maserak odpowiedział za swój czyn w sądzie, tym bardziej że ten cios mógł okazać się śmiertelny, gdyby był zadany w skroń, kilka centymetrów wyżej – dodaje. 

Oskarżony o pobicie Maserak twierdzi, że DO NICZEGO NIE DOSZŁO, a cała sprawa to PROWOKACJA. Tancerz tłumaczy, że wychodząc z klubu zobaczył skuloną kobietę na chodniku. Podszedł do niej, aby jej pomóc, ale nigdy jej nie uderzył. 

[pudelek.pl]

*

Polski Związek Piłki Nożnej poniósł szkodę majątkową oraz wizerunkową i stał się podmiotem nieuzasadnionej krytyki. Dlatego też, Zarząd Polskiego Związku Piłki Nożnej podjął decyzję o wystąpieniu do Ministerstwa Sportu i Turystyki z roszczeniem o naprawienie poniesionych strat i wyrządzonych szkód.

[oświadczenie PZPN-u]

*

Your big package didn’t stimulate me

[z piosenki wyborczej przeciw Obamie]

*

„Jak nie ma nic zaplanowanego i pyta mnie, co chcę robić. Mnie to wkurza zawsze. Uwielbiam, gdy facet ogarnia”. Istnieje, może niedostrzegalna na pierwszy rzut oka, ale zasadnicza różnica między tym, że pytasz kobietę, na co ma ochotę, bo chcesz po prostu wiedzieć, na co ona ma ochotę od tego, że pytasz kobietę, na co ma ochotę, bo sam nie wiesz, co robić, nie masz nic zaplanowanego lub boisz się podjąć inicjatywę. Trudno powiedzieć dokładnie, jak to robimy, ale wyczuwamy to bezbłędnie.

[źródło]

– Poprzedni facet mnie rzucił. Więc w akcie desperacji i smutku puszczałem się dalej.

*

– Ona ma taką swoją trójcę świętą: alkohol, pieniądze i… i… O, i tłustą dupę.

*

– Bardzo mi się podoba, ale ma trzy wady…

– Jest gruby i nie ma pieniędzy?

*

– Napijesz się czegoś?

– Jasne. Ja po dziesięciu piwach wszystko.

– Wody?

– Wolę coś bardziej płynnego. Kawa?

– Co gorsza, upodobniam się matki i babki mojego faceta (w cechach charakteru), a niebawem pewnie prababki, co doprowadzi go do rozstroju, bo była to straszna baba.
– Zatem kolejna twoja książka typu wspomnieniowego będzie powieścią autobiograficzną pt. Straszna baba?

– A kiedy tak piłeś ukradkiem, to twój facet był wtedy w domu?

– Oczywiście! Przecież sam bym nie pił!

A ty miałeś dłużej faceta? Kiedy?

Miałem[,] prawie osiem lat.

Czy rodzice tego dzieciaka zdają sobie sprawę z tego, że ich opiekunka do dzieci jest facetem?