Archives for posts with tag: gastroenterologia

Pracowałam z pacjentami  cierpiącymi na  choroby cywilizacyjne: zaburzenia żywienia: otyłość, nadwaga, anerekcja, bulimia, cukrzyca […] Niemal 40 proc. dziewczyn pada ofiarą bulimii lub anerekcji

[Małgorzata Terlikowska, „Fronda” źródło]

*

Aby zrozumieć jak bardzo ważne są balaski trzeba pokazać cały obraz funkcjonowania Świątyni Bożej  (czynimy to niżej) , i cofnąć się do czasów Mojżesza przez którego Bóg wskazał jak zabezpieczyć Sacrum.

[źródło]

*

W kościołach katolickich, przed II Soborem Watykańskim z 1962 roku, balaski stanowiły integralny element architektury kościelnej i stanowiły bardzo ważny element przeżycia duchowego liturgii mszy świętej i przyjmowania najświętszego sakramentu.

[wikipedia]

*

Gwiazdor „Queer Eye” Antoni Porowski (35 l.), piękny Polak z pochodzenia, deklaruje się jako osoba płynna seksualnie.

[Piotr „Grabari” Grabarczyk, „Replika” nr 18(2019)]

*

Dziś zakurzone manuskrypty, skrywane na półkach bibliotek Turynu, Neapolu, Brescii czy Drezna, stanowią wykładnię wykonywania dzieł Händla, Scarlattiego, Vivaldiego.

[…] Sztukę Goi i Vivaldiego łączy podobne szaleństwo, skłonność do groteski.

[…]Biondi nadzwyczaj celnie wtóruje drapieżnej Patrizi Ciofi, z niezwykłą łatwością prześlizgującej się przez naszpikowany technicznymi melizmatami tekst.

[…] I niech ktoś powie, że miauczenie kotów w „Capriccio” Carlo Fariny nie jest przedrzeźnianiem Behemota, mówiącego do Małgorzaty: „na litość boską, królowo (…) czy ośmieliłbym się nalać damie wódki? To czysty spirytus”…

[Patrycja Kujawska, „Tygodnik Powszechny, źródło]

*

A zatem: ja, praktykujący rzymski katolik, redaktor naczelny czasopisma odwołującego się do katolickich wartości, członek zarządu katolickiego stowarzyszenia, wieloletni wychowawca młodzieży oraz ministrant, heteroseksualny mężczyzna i mąż, oskarżam Kościół rzymskokatolicki w Polsce

[Ignacy Dudkiewicz, „Polityka”, źródło]

*

[D]o wykładowców czy osób prowadzących ćwiczenia zwracać należy się zgodnie z ich stopieniem naukowym, a więc odpowiednio: Pani Profesor/Panie Profesorze lub Pani Doktor/Panie Doktorze oraz Pani Magister/Panie Magistrze. Do prowadzącego, który posiada stopień naukowy doktora habilitowanego (dr hab.) należy zwracać się Pani Profesor/Panie Profesorze.

[Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu, źródło]

*

Co zmieniamy, aby bankowanie było jeszcze bezpieczniejsze?

[mbank, źródło]

*

Syryjska poetka znalazła schronienie w Krakowie. „Mam nadzieję, że mnie zaskoczy”

[Kholud Charaf, „Wyborcza”, źródło]

*

To było spontaniczne, choć w moim wypadku przemyślane.

[Danuta Huebner, Radio Zet, źródło]

 

– To był argument z dupy.

– To się ładniej nazywa argumentum ex recto.

– Ta, z naciskiem na „sre”.

Oto frazy z wyszukiwarek, po których w ostatnich miesiącach trafiano na mrówkodzika:

 

dlug wdziencznosci porno

krucyfiks pektorał

przemoc gewalt ruchanie

świętych obcowanie co to znaczy

jebankopopolsku

a ty matulu-a chtóz tam puka

unguentum zum mentoli

quartum datur

wypięte

a któż tam puka z jakiego regionu

wymowa akumulator

schollfuck

ziemianki w oświeceniu rycina

stosunek z kobietom na całość

no kompromis spanking guy

https://mrowkodzik.wordpress.com/tag/owlosienie/

bartek zdunek chodzie

miesien lonowo guziczny

„trwogi jam nigdy nie doznał”

brązowa zupa do leczenia sraczki

owlosione jaja starych gei

diagnosta miasta kobiet radosław zakrzewski

– Doktor Horst Janecek, „Śmierć czai się w jelitach”.

– Wszystko się zgadza: zło czai się wszędzie, a większość ludzi ma to w dupie.

– Wiesz co angielska prasa pisała o Sienkiewiczu? „What Wagner did for Germany in music, what Dumas did for France, […] the great Pole has achieved for his own country in literature.”

– Ty, oni zawsze pisali blurby. Oni nie tylko piszą, oni myślą blurbem!

– Ale jakie długie wtedy pisali! Teraz są coraz krótsze. Bywa, że nazwa czasopisma lub nazwisko krytyka są dłuższe od blurbu.

– Poczekaj tylko, wkrótce tytanom literaturoznawstwa z The Guardian albo NYT Book Review będzie wystarczał sam wykrzyknik albo serduszko.

– A jakie wrażenie zrobiły na tobie umiejętności młodych śpiewaków z warszawskiej uczelni?

– Wiesz co, myślę sobie, że tutaj to aż strach beknąć albo pierdnąć, bo zaraz cię immatrykulują na wydział wokalny…

– Uważałbym też z kasłaniem i kichaniem, bo ktoś może pomyśleć, że to najnowszy utwór Agaty Zubel i dać ci za niego nagrodę albo od razu przekazać kierownictwo katedry kompozycji…

– No, no! Zmężniałeś!

– Ha! Odkryłem wczoraj, że mam już dwa włosy na jajach.

– O, to koniecznie nadaj im jakieś imiona! Najlepiej po znanych posiadaczach fryzur. Może Michał Wiśniewski i Maria Antonina?

– Ten bliżej dupy to może być Gessler.

– Dawno temu, jak byłem we Francji, kupiłem sobie magdalenkę. Wiesz, żeby się poczuć jak Proust.

– I co?

– I nic. A nawet gorzej. To niebezpieczne jeść magdalenkę z herbatą.

– Tak! Te drobinki!

– Już widzę, jak się tym krztuszę.

– Ja też! Może to tak naprawdę na to chorował Proust, a nie na astmę.

– Byłoby to jakieś wyjaśnienie dla niedotlenionego tempa jego prozy.

 

– Przykre to, że te książki są tak cudownie wykonane, iluminowane, oprawione i w ogóle, ale w treści jest tam głównie „Ojezujezu, ale się spierdziałem pobożnie, a jak się jeszcze trochę napnę, to się zesram!”…

 

 

– Jedynym problemem jest brak czasu na ćwiczenie. Przez co nie ćwiczę. I coraz gorzej gram ten program.

– Nie wgrał ci się jeszcze? To coś trudniejszego? Pokaż ten program. O boże. Trzy kobyły plus walc i dwa rozbudowane nokturny, nieźle.

– Wiem, mogłem wziąć łatwiej, a trochę wjechało mi na ambicję… A doba ma 23 godziny, bo srać trzeba, i przed tym nie uciekniesz.

– Czego tam słuchasz? To jakiś ambient?

– Nieee, to Arvo pierdł.

– Prawda leży pośrodku.

– Po jakim środku?

– Przeczyszczającym!

– Wiesz, że hotele mają czasem specjalny cennik na czyszczenie pościeli z kału?

– No co ty! To spytajmy, ile u nas kosztuje czyszczenie po durchlagu.

– Po czym?

– Powiemy, że miałem w pokoju durchlag i trzeba wyczyścić.

 

 

– „Nad gmachem Europejskiego Centrum Muzyki w Lutosławicach śpiewają skowronki. A w środku rozbrzmiewają instrumenty.”

– A nie wiatry z artystycznego wzdęcia u geronta, którego przedsiębiorcza żona zbiera każdy pierd do relikwiarza jako skarb narodowy?

 

 

– Wiesz co, w odpowiedzi na to stwierdzenie to mógłbym się co najwyżej… Jak to było po grecku?

Antapoperdo. Cytuję definicję za słownikiem: „skopcić się w odpowiedzi na coś”.

– No właśnie, skopcić.

– Ty, skoro skopcić się to spierdzieć się, to kopeć oznacza pierd?

– Czy ja wiem… Chyba w tym przypadku rodzaj jakiegoś nerwicowego zatwardzenia. Zespół jelita drażliwego, typ zaparciowy. Bo idzie w zaparte.

Chłopcy lubią się bawić rzeczami twardymi, które można rozebrać, natomiast dziewczynki wolą się bawić rzeczami miękkimi, które trzeba po prostu przytulić.

[Jan Duda, źródło]

*

Klient poprosił o nowoczesne wnętrze z zachowaniem klasycznego designu, ale z poczuciem estetyki. W HOMO DECO zdecydowaliśmy się na dwa mocne akcenty – męski klubowy i delikatny lekki kobiecy. A w efekcie wyszło nam takie obłędne, mega ciepłe i przytulne wnętrze.

[źródło]

*

Urodził się w Grudziądzu, a studia wokalne rozpoczął chyba u … Pana Boga. To pozwoliło mu śpiewać piosenki na podwarszawskich estradach już w 1941 r.

[Teatr Wielki–Opera Narodowa, źródło]

*

Miłosna historia utrzymana w duchu rodzącego się sentymentalizmu wciągnęła mnie swą treścią do świata opisywanego przez Rousseau. Opowieść o niespełnionej miłości i wyrzeczeniach bardzo mi się spodobała i była wspaniałą towarzyszką w podróży pociągiem.

[źródło]

*

Widok na Wysranki z Wyżniej Kiry Miętusiej

[źródło]

*

„Żywa woda” to płyn wysokoustrojowy o odpowiednich parametrach biologicznych. Woda ta posiada właściwości fizykochemiczne, mające przede wszystkim wpływ na optymalizację płynu fizjologicznego. Zawiera też odpowiednie pH, tlen, antyoksydanty, elektrolity i odpowiednią strukturę. Parametry te powodują, że organizm jest na bieżąco filtrowany i oczyszczany – tłumaczył PAP diagnosta Miasta Kobiet Radosław Zakrzewski.

[Dziennik.pl, źródło]

*

Péter Esterházy nie żyje. Wielki pisarz, hrabia, kibic i geniusz miał 66 lat

[Krzysztof Varga, źródło]

*

Maria Konopnicka jest ofiarą jednego z największych fałszerstw polskiej historii literatury. W rzeczywistości pisarka była bowiem postępową, samodzielną lesbijką niestroniącą od licznych romansów z młodszymi mężczyznami.

[Michał Zygmunt, źródło]

– Już przed wojną był konkurs na polski odpowiednik. Cytuję za internetem garść propozycji: „świętówka, dwudzionek, przedświątek, dwudniówka, wylotka, zefirówka, naturzanka, doboświątek, niedziałek, czasopęd, pokrzepiówka, świątecznik, ozoniak, przyśnięcie, przyświątka, wykapka, wydech, przewietrze, wywczaśnik, wytchniówka, odświeżka, saturniak , wyskok, wypoczka…” Sobiela i sobieleż to nowości. Mi osobiście najbardziej podoba się dwudzionek – bo nie określa tego, co podczas niego można/należy robić, a przecież taka jest idea weekendu. Dwudniówka, niestety, brzmi jak jakaś odmiana grypy żołądkowej, kiedy u człowieka występuje czasopęd jelitowy i wzmożony wydech… Wykapka zaś to już coś dla wenerologa…

– Krew mnie zalewa, jak widzę te zdjęcia, a jeszcze większa mną cholera trzęsie, jak przechodzę przez Teatralny. Dlatego się stamtąd wyniosłem. Żeby zdrowie psychiczne ratować.

– Bardzo chciałbym powrotu tamtych drzew i gazonów. Przecież były takie plany. A parking – pod ziemię. Bo być tam musi. Czy chcemy czy nie.

– NIEMOŻNABOTAMJESTMETRO. WWARSZAWIENIEMOŻEBYĆDRZEWBOJESTMETRO. WARSZAWACAŁAUSIANAROZLEGŁĄSIECIĄMETRA!!! !!! !!!

– NOTAMNIEMAAKURAT.

– ALEBĘDZIE!

– WSZĘDZIEJESTMETRO. METROWARSZAWSKIEPIĘCIOMARZEKAMIHADESU!

– Będzie albo nie będzie, może Hanka już zwróciła podziemia jakimś posiadaczom tytułu do przedwojennej wygódki, która stała przy Moliera i nie ma, przepadło, koniec, umarł w butach. Dlatego nie może być parkingu podziemnego.

– Może tam akurat była jakaś piwnica na ziemniaki? I ktoś się upominał o.ziemniaki, ale zgniły, więc w nagrodę pocieszenia dostanie podziemną działeczkę?

– Właśnie! A pradziadek kogo innego pierdział kiedyś obficie, więc w duchu Ducha Świętego Hanka powinna oddać prawnukom przestrzeń powietrzną nad Warszawą.

– A czyjaś babka na anemię piła herbatkę z pokrzywy, a pokrzywa moczopędna, to należy oddać wodę z Wisły.

1. Takie rzeczy to tylko w  TV!

szukam kogos kto sfinansuje moją operację TV , chce miec waginoplastykę . Panowie ja szukam kogoś na stałe nie szukam przygody . Ja chce być chłopakiem z waginą i miec aktywnego faceta na stałe

2. Nie dziwi nic

Fotki na prywatnej wiadomości juz nie wierze w szczere uczucie. Nie zależy mi na niczym chyba juz ONLY POLISH  Chce poznać kogoś fajnego do wszystkiego.
Juz mnie chyba nic nie zdziwi.
Jestem otwarty na wszytko serio nie ma sensu sie starać bo to i tak nje wyjdzie.

3. Żebry 2.0

nie spotkałem tu nikogo kto by mnie zainteresował… dlatego ostatni dzien tutaj…

4. + 8,6766·1049 aniołów na łebku od szpiki

+27, +184 cm, +148 IQ

5. Przykurcz

Chłopakom poszukującym na „piwerko”, „słowiańskim przykucom” i „kucykom” raczej podziękuję.

6. Prawo odłączonego środka

Niczego sobie nie obiecuję. I byle być sobą i w zgodzie ze sobą. Ściemniaczom i bajkopisarzom dzięki. Nim napiszesz to upewnij się czego czego tak naprawdę chcesz. Bo jeżeli jesteś konkretem to jest prawdopodobieństwo że nim nie jesteś.

7. Szlachetna paczka

Chętnie wymienię się z kolesiem soxami. Często jestem poza Wawą i PL, więc również wchodzi w grę wymiana za pośrednictwem np. paczkomatu.

8. Motorower napędzany gazem

Albo praca albo siłownia,czasami rower przy dobrych wiatrach

9. Ozean ich Ungeheuer

Na zewnątrz normalny, otwarty do ludzi, pewny siebie; wewnątrz zaś cichy, zagubiony, szukający nierealnego, cały czas obawiający się swoich własnych, często wydumanych, lęków. Tak, jestem sprzecznością, która mimo wszystko zyskuje z dalszym poznaniem. Wypadałoby jeszcze dodać, że jestem romantykiem, bezgranicznym. Jestem raczej spokojny, ale potrafię się szybko zdenerwować i łatwo wyprowadzić z równowagi, wtedy moja samokontrola diametralnie spada, ale bez obaw – są to zjawiska periodycznie rzadkie.

 10. Na okrasę

Jestem drobną istotką w której jest mnóstwo energii i zapału do życia. Codziennie na mojej twarzy pojawia się szczery uśmiech. Moja ciekawa osobowość pozwala mi ubarwić życie, które czasami traci sens lecz tylko na parę ulotnych chwil. Jestem osobą niezależną, kochającą własne towarzystwo. […]  Często pojawia się u mnie wrażliwość i poczucie obowiązku. […] Jak każdy z nas posiadam chwilę niedoli i bezradności. […] Nie lubię krytyki lecz chętnie słucham pochwał pod swoim adresem bowiem sprawia mi to wiele satysfakcji i radości. Lubię stawiać na swoim i dominować[…] Nie znoszę obłudy, prowizorki i bylejakości. Uwielbiam dobrą zabawę i jestem okraszony niemałą dawką humoru.

Marysi marzy się marchewka. Robuś rozpływa się nad rybką.

[z reklamy]

*

Predykat prawdziwości ma jakieś znaczenie tylko w komentarzu. I właśnie od tego jest wiersz. Jego zadaniem jest pokazanie, że niektóre słowa mają sens tylko w komentarzu, a jeszcze lepiej, gdyby miały sens jedynie w przypisie. Problem polega na tym, że do wierszy raczej nie pisze się przypisów. Na szczęście pisze się komentarze. Wiersz jest takim trochę udawaniem, że nie ma filozofii, nie ma teorii, nie ma zasad, nie ma wytartych ścieżek. […]Mimo wszystko wiersz jest jednak pewną propozycją. Propozycją komunikacji. Komunikacja i zrozumienie są biegunami, pomiędzy którymi odwołujemy się do słów formalnie nieistotnych. Prawda jest formalnie nieistotna.

[Bartek Zdunek, źródło]

*

Jeśli ktoś zastanawiałby się czy olej z kokosa ma być rafinowany czy nie, to napiszę tylko, że olej rafinowany jest to olej w jakiś sposób przetworzony, zatem samo to powinno świadczyć o tym, że jest gorszy, nie mniej jednak i jeden i drugi się nie utlenia podczas smażenia.

[źródło]

*

Nie było to pierwsze medyczne wykorzystanie kału. Stosowano go w leczeniu objawów zatrucia i ciężkich biegunek już w IV w. – pionierami byli Chińczycy. Również w Polsce są zapiski świadczące o jedzeniu tzw. brązowej zupy.

[źródło]

*

Pamiętnik to dobre przelewanie myśli, uczuć i zdarzeń na papier. Piszesz tam wszystko, nie masz sekretów ani nie zmyślasz. No bo jeśli będziesz pisać wszystko fikcyjnie, to kiedyś będziesz myślała, że to się zdarzyło. No i po co oszukiwać samą siebie?

[źródło]

*

– Co chcecie udowodnić?

– Mamy wrażenie, że wizerunek geja w Polsce nie jest najlepszy. Mnie też się kojarzy gównie z paradami, chłopakami w szpilkach, drag queen z tapetą na twarzy wyginający się w spodniach z dziurą na tyłku.

–  Na paradach są i tacy…

– Jeśli chcemy coś osiągnąć, to powinniśmy wziąć przykład z miłościwie nam panującego prezesa Kaczyńskiego i na jakiś czas schować najbardziej kontrowersyjne jednostki. Nie dlatego, że ich nie lubimy, tylko dlatego, że to się marketingowo zupełnie nie opłaca.

[Jakub i Dawid, źródło]

*

Nad łubinem i lwią paszczką podrygiwały komary, muchówki i duże obrzydliwe gzy. Gotowe zaatakować meszki wzbiły się w niebo niespokojną chmarą. […]

Trzydzieści metrów, które wydało z siebie ciałko wielkości paznokcia […]

Wiele gatunków mrówek żywi się skrajnie wyspecjalizowanym pokarmem […]

Czułam się kompletnie ogołocona z siebie. Siedziałam przy biurku i próbowałam nie poddawać się i zacząć pisać od nowa. Nie bardzo mi to wychodziło, jako że nie jestem mrówką ani pszczołą. […]

W stronę pensjonatu biegł foksterier, a za nim w wielkim pomieszaniu obie starsze panie w lnianych spódnicach […]

Pokój był przesiąknięty mdlącym, zbutwiałym zapachem, jaki często panuje w domkach kempingowych […]

Stanisław Lem w jednym z wywiadów opowiadał rozwlekle o robotnicach, budujących w razie powodzi mosty z własnych ciał, po których bezpiecznie przenoszą larwy i jaja.

[Kaja Malanowska, źródło]