Archives for posts with tag: Gaude Mater

– Czytam. Niby niezłe, ale co to ma być to „tyś”? We współczesnym przekładzie niearchaizowanego tekstu? I nie usprawiedliwia tego rytm.

– „Tyś” to skrót od tysięcy.

– Które zainkasował?

– Albo tłumaczył to dla Piwnicy pod Baranami.

– Aż dziw, że krakowscy tłumacze nie przekładają dziś wszystkiego na łacinę. Może to byłoby wystarczająco tradycyjne, konserwatywne i ogólnie gaudematerpolonia.

– Kiedyś uczestniczyłem we wstrząsającym i niezapomnianym wykonaniu tejże Pasji Janowej podczas festiwalu „Gaude Mater” w Częstochowie. Uznano, iż dzieło będzie niekomunikatywne tak zwyczajnie po niemiecku, więc ktoś wpadł na genialny pomysł, by recytatywy – recytować. Po polsku. Czynił to (skądinąd udatnie) świętej pamięci Bogusz Bilewski na tle brzdąkanych z cicha na keyboardzie elektrycznym akordów basso continuo przewidzianych przez Bacha. Ale stanowiące z tym treściowe continuum chóry – pozostały w oryginale. Zatem było na przykład: „…odpowiedzieli mu Żydzi: Wir haben ein Gesetz!…”. Ktoś mruknął w pauzie: „Aaa!… Bo ci Żydzi to byli Niemcy!”.