Archives for posts with tag: Gdańsk

– Patrz, widziałeś tę podstarzałą hipiskę?

– Nie, nie, nie. Hipiską jest się, jak się jest ładnym i młodym. Albo starszym, ale wykłada się literaturę lub filozofię, albo prowadzi galerię sztuki, a do tego najlepiej mieszka w Nowym Jorku i wiedzie żywot jak Clarissa Vaughn z „Godzin” Cunninghama. W przeciwnym razie  jest się po prostu lumpiarą.

– Tu to pewnie lubią na flisaka: gruby pień w mokrym korycie.

– Lepiej tak niż po wenecku: cienka tyczka w błotnistym kanale.

– Teraz Maria Peszek śpiewa różne takie antypatriotyczne, antykościelne kawałki. Niech lepiej uważa, bo jej okna wybiją.

– No co ty, w Bangkoku?!