Archives for posts with tag: górnictwo

– I przyszedł ten, jak on ma na imię… Pamiętam, że mi się wtedy skojarzyło z tym, no. Jak się nazywa to takie do rąbania węgla? Nie kilof…

– Czekan?

– Na o…

– Oszczep?

– Oskard! No właśnie, to był Oskar.

– Jak „Złoto Renu”

– Tu to raczej srebro, zważywszy tradycje wydobywcze… A jaka rzeka tutaj płynie?

– Baba.

– Zatem: „Srebro Baby”.