Archives for posts with tag: Gould

 

I tak niedoorientowany człowiek żyje w nieświadomości, że oprócz sześciu suit tzw. francuskich, powszechnie grywanych przez pianistów i klawesynistów w szkołach muzycznych (zwłaszcza pierwsze trzy, PWM z jakichś niepojętych względów wydało tylko połowę suit francuskich i angielskich) są jeszcze dwie, z czego jedna miła:

Siódemka i ósemka na kostce do gry?

—————————————————–

Ile wspomnień:

Czyli III suita francuska. Pomieszczam też w godniejszym wykonaniu, na fortepianie wprawdzie, ale to Gould i jego lewa ręka jest wartością samą w sobie (specyficznie to brzmi). Menuet I jest od 4’22”:

Als Neuling trat ich ein in dein Gehege;
Kein Staunen war vorher in meinen Mienen,
Kein Wunsch in mir, eh ich dich blickte, rege.
Der jungen Hände Faltung sieh mit Huld,
Erwähle mich zu denen, die dir dienen
Und schone mit erbarmender Geduld
Den, der noch strauchelt auf so fremdem Stege.

 

[te pieśni są strasznie krótkie – powiedział mrówk
i noszą czarne skarpetki – dodał Wiewiór]

Od 3’19”:

 

I zrobiłem przekład filologiczny dla nieznających niemieckiego.

Jako nowicjusz wstąpiłem do twego kręgu;
w moich gestach nie było zdziwienia,
nie mąciło mnie żadne życzenie, dopóki cię nie zobaczyłem.
Spójrz przychylnie na złożone młode dłonie,
wybierz mnie na jednego z tych, którzy ci służą,
i miłosierną cierpliwością ochroń tego,
który stąpa po tak obcej ścieżce.