Archives for posts with tag: gramatyka

To prawdziwa antropologia poranka. Tak to się wszystko zaczyna. Z dokładnym rozpisaniem na kiedyś i dziś. Czas przeszły był jak betonowe koryto, którym płynęło się sprawnie w nowy dzień. Był jak ekscytujące oczekiwanie na nowe, nieznane, lecz z pewnością udane.  Czas teraźniejszy: rano wszystkie myśli są czarne. Porozłażone w różne strony, nie do okiełznania. Zegar swoje, my swoje. Powtarzalność czynności sprawia, że jeszcze bardziej nie panujemy nad rytuałem mycia zębów czy smarowania kanapki masłem.

[Sylwia Chutnik, felieton w „Polityce” (2869), do przeczytania tutaj]

– Zwykle jak się kończy na -e, to jest rodzaj żeński, ale można się przejechać.

– Po polsku tak samo, kiedy na -a.

– No tak. Wróżbita, idiota, astronauta – nie są rodzaju żeńskiego.

– Sodomita też nie.

– Fakt, sodomita w szczególności nie jest rodzaju żeńskiego. 

– To książka z Wielkiej Litery…

– A ja już cię chciałam odruchowo zredagować na „wielką literą”.

[Dzisiaj specjalne a/varia, w całości z demotywatorów. Zainspirował mnie ten filmik –  najodważniejsi mogą nie wyłączać głośników. Ortografia, a zwłaszcza interpunkcja, zgodne z oryginałem.]

Serce…

…ma swoje ręce, których rozum nie zna

Głównym źródłem cierpienia

są wspomnienia.

*

Życie i czas

Nie otrzymujemy krótkiego życia, lecz takim je czynimy.

Nie brakuje nam czasu: lecz trwonimy go.

*

Stracić Przyjaciela.

tylko jeden samobójca więcej…

*

gdy serce twe przytłoczy myśl, że żyć nie wart[o]

z łez ocieraj cudze oczy, chociaż twoich nie otarto

*

Nikt nie lubi przegrywać

ale czasem porażka daje nam więcej niż samo zwycięstwo… (!)

*

Niestety, już dawno

zamieniono miłość do ludzi, miłością do kasy…

*

Przyjaciel jest po to, by płakać razem z Nim,

a nie przez Nich

*

Nie gorąca krew, a…

…chłód psychiki to atut.

*

Ważne by nie mrugnąć, patrząc w oczy wroga…

Idź za ciosem, bo życie tak wymaga…

*

Słowa

piękne nie są prawdziwe, prawdziwe nie są piękne

*

Prawdziwy mężczyzna

Przyjmie słowa krytyki do serca. Awantury są dla tchórzy, bojących się znać

prawdę

*

To nie odwaga przed śmiercią

a strach przed życiem

Do rzeczowników nieoznaczających osoby (nieosobowych), których liczbę mnogą może tworzyć sufiks –ān, należą: […]

e) rzeczowniki, które tradycyjnie utrzymały liczbę mnogą -ān: gonāhān „grzechy”, anduhān „zmartwienia”, soŭgandān „przysięgi”, γamezgān „kokieteryjne mrugania”

 

B. Składanek Wprowadzenie do gramatyki języka perskiego, Wyd. Akad. Dialog, 1997

Mrówkodzik pociesza pewną młodą damę, której nakłada kaganiec oświaty w zakresie łaciny:

– Takie dni tygodnia – to trzeba znać i już. W słowniku nie znajdziesz. Na przykład dies Iovis – nie ma nazw własnych w słowniku, to Jowisza nie znajdziesz. A nawet jakby były, to i tak nie znajdziesz go pod Iovis, bo to dopełniacz, a mianownik jest Iuppiter. I dupa.

– No dobrze, to może powiesz mi chociaż, co wyraża czas teraźniejszy?

– To, co będzie w przeszłości.

Mrówkodzik i mmch piszą jakiś artykuł na temat New Polish Science Curriculum. Mmm zadaje mrówkodzikowi jakieś niedyskretne pytanie, które ten zbywa:

Mrówk: This issue is not present in our curriculum.

Mmm: This issue is perfect. Present perfect.

Kiedyś wykładowca pochwalił jakąś dziewczynę z grupy słowami:

– Pani się świetnie zapowiada!

Dziewczę się zarumieniło. Wtedy dodał:

– Ale proszę uważać. Ja już się tak dobrze zapowiadam od dwudziestu lat.


– No i wtedy znów ciął sobie żyły. On zawsze tak robi, bo jest bardzo suicydalny.

Przedstawiam sobie dwóch znajomych. Patrzą na siebie dziwnie. Pytam zatem:

– To wy się znacie?

– Nie.

– Aaa, nie przepadacie za sobą?

– Jak również.

Tabliczka kasjero-dysponent – smutny autentyk z banku PKO BP w Rotundzie.