Archives for posts with tag: gwałt

– Słyszałeś, jak zrobiła ta kobieta z dzieckiem, co w ostatniej chwili biegła do wyjścia z autobusu?

– Coś jakby „Lallalalallallalalala!”…

– No właśnie. Myślałem, że ten okrzyk wyraża radość.

– Bo chyba wyraża.

– Dziwne, bo jednocześnie po arabsku „la” znaczy nie. To jest tak jakby krzyczeć „Nie, nie, nie, nie, nie, nie!”. Z radości.

– Może stąd u niektórych problem z interpretacją zgody na stosunek seksualny…

 

 

Po tych frazach trafiano w ostatnich trzech miesiącach na mrówkodzika przez wyszukiwarki:

 

xanax 1 mg gwałt

szyszka w dupie

porwani faceci przez kobiety bdsm

trybadyzm

www. monika olejnik porn.com

cesarsko królewskie miasto kraków

krasnale.dziwki.filmy.

ruchani w dupe gwałtownie

kartki z kibla

nie ufam.pl

amforecytyna co to jest

zawżdy onegdaj

jelito światło

potocznie o ubraniu komunijnym

jak za z dupy kachnie

szukam oferty pateru gejów

erotyczny wiersz o przedszkolu

dzień bez seksu jest dla mnie dniem straconym. proszę kochanie, uratuj mnie więc od zatracenia. czekam na odzew!

 

 

 

 

– A co wypadku zaistnienia stosunku?

– Będę liczyć na pięćset plus!

– W tej sytuacji bardziej prawdopodobny jest plus niż pięćset.

 

 

– Bardzo często się budzę z czymś w uszach.

– W uszach? Nietypowe. Pomyślałbym, że w czym innym.

– Jak w czym innym to trudno by się było nie obudzić.

– No, chyba że w grę wchodziłby chloroform.

– Wciąż trudno mi się przyzwyczaić do sytuacji, w których to nie z moich ust pada najbardziej niestosowna wypowiedź…

 

– Wiesz, że – z drobniutkimi wyjątkami – nie lubię pierwszej szkoły wiedeńskiej.

– Ja tylko Beethovena. Nienawidzę go, jakby mnie wielokrotnie zgwałcił w przeszłym życiu.

– Ale aż tak?

– Tak. Czekasz aż to się wreszcie skończy, a tu nie, raz za razem się to powtarza, łup, łup, łup, wali i cię dobija.

– A ta trzecia część… Pięknie zagrane, ale to kawiarnia i musical.

– Bardzo broadwayowskie.

– Było w tym jednak coś z gwałtu, przyjemnego, ale gwałtu.

– Taa… Kawiarnia zgwałciła operę i tak narodził się Broadway.

– Boli mnie głowa.

– Ibuprofen?

– Poproszę.

– Proszę, oto pigułka gwałtu.

– Skoro gwałt już był, to raczej pigułka po.

– Kalmar.

– Co „kalmar”?

– Kalmar. Szukałem czegoś o kalmarach i trafiłem na miejscowość Kalmar.

– Co to jest?

– To jest Kalmar. Kalmar-miasto. W południowo-wschodniej Szwecji nad Cieśniną – Kalmarską. Kalmar jest zamieszkany przez 35 tysięcy ludzi. Kalmar stanowi ośrodek administracyjny regionu – Kalmar. I gminy – kalmar.

– Wiem, i zawarto w nim unię kalmarską.

– Kalmarską. Niesamowite. Nie mogę się oderwać. Kalmar, kalmar. Kalmar.

– Przestań, aż mnie zemdliło od tych kalmarów.

– Z kalmarami trzeba uważać. Słyszałeś o tym? „Lekarze w szoku – kalmar zgwałcił kobietę”.

– Co ty powiesz.

– „Klientka restauracji została zapłodniona przez surowego kalmara”.

– Aha.

– „Gdy wgryzła się w półżywe ciało zwierzęcia, poczuła ostry ból. Do jej policzków, języka i dziąseł przyczepił się tuzin zarodków. Usunęli je dopiero lekarze na sali operacyjnej”.

– Ale się ci Szwedzi rozbisurmanili. Widzisz, do czego prowadzi świeckie państwo i cała ta tolerancja.

 

 

– Przydałoby się jakieś kompendium…

– Analiza stylokrytyczna w pigułce. Gwałtu.

– Wczesnoporonnej pigułce gwałtu!

1. Inflacja twarzy

„Uczciwość” – niektórzy znają to słowo tylko z dyktanda w podstawówce…
Ludzie i życie… co dzień uczą czegoś nowego…
Wpis „Szukam Szczęścia” a to chyba raczej szukają „Gwiazdki z Nieba”……
Im więcej masz twarzy , tym trudniej jest CI odnaleźć tą właściwą…

2. Itinerarium mentis

NIE MAM OBECNIE CZASU NA WYCIECZKI W CELACH ZAPOZNAWCZYCH WIĘC NAPISAŁEM PONIŻEJ MAŁĄ ROZPISKĘ GDZIE , KTÓRĘDY I W JAKICH DNIACH I GODZINACH PRZEJEZDZAM. Najczęściej jest to trasa Grzybiany- Koskowice- Grzybiany ale można sie też dogadać na okolice np Pątnów, Bieniowice, Kunice, Spalona, Jaśkowice leg itd

3. A jednak się nęci

Byłem aktorem, wróciłem właśnie do polski z wysp. Moj swiat kręci sie w okół muzyki i YouTuBe. Szukam czegoś na stałe, ale tez sex może być

4. Humanoid człekokształtny

przyzwoity;-)HOMOGAY Z DYSTANSEM MILY DLA MILYCH lubie MICHAELA BOLTONA LATA 80

5. Serdce na dłoń i hop na koń!

1. Jak każdy na tym portalu uwielbiam sex!!! No tylko z tego powodu że go uwielbiam nie będę skakał od jednego do drugiego łóżka!!!
2. Ostatni mój BF zniszczył zaufanie do wszyscych ludzi i przez to naprawdę nie wiem czy dam sobie radę być z kimś.
3. Serdce nie jest zabawką, i kiedy twój partner ma do ciebie zaufanie on daje swoje serce do twoich dłoń… Musisz to respektować…
4. Najszybciej możesz zniszczyć zaufanie ale ci sie uda jego odbudować znów ??? Raczej nie!!!
5. Bądź szczerzy sam przed sobą, i twoje życie bedzie piękne!!!
6. NIC NA SIŁĘ, każdy może robić to co chce!!!

6. Zgwałć mnie tak, jak lubię

uległa suka szuka kogoś kto pokaże jej gdzie jest jej miejsce i kto ma być zadowolony

7. Wsiąść do serduszka byle jakiego

Jestem gotowy na naszą miłość.
Czekałem na Ciebie milion lat.
Lodowe łzy spadały jak gwiazdy z nieba.
Coś jest w powietrzu.
Mogę stracić moje serce dziś wieczorem,
a przecież jedna noc to za mało.
Wsiądź do mojego serca jak się wsiada do auta
I ucieknijmy stąd,by nikt choćby za sto lat nie odnalazł nas.

A do rana nasze serca dwa płoną w tańcu ekstazy.
Nie powstrzymuj tego.

8. Parytety, priorytety, intelektu piruety

o mnie: dbajacy o cialo i umysl facet. Pasjonat nauki. Optymista.
preferuje facetów dbających o swoje ciało.

9. Item

Czucie i inteligencja silniej mówią do mnie niż sporta biceps czy klata.

10. Diagnoza pogody

Napisz, lato zawsze jest przyjemne

[Futurosioł nadesłała była dwa piękne i rozbudowane przekonania dziecięce, którym poświęcam specjalną edycję doksajów.]

Pani w pierwszej klasie uczyła nas różnych wspaniałych przysłów pogodowych typu „Kwiecień-plecień, bo przeplata trochę zimy trochę lata” czy „Idzie luty, kuj buty”. Opowiedziała nam przy okazji, że ludzie obserwowali pogodę przez wiele lat i na podstawie tych obserwacji stworzyli takie krótkie rymowane prawdy.

Moje wyobrażenie utrzymujące się dosyć długo przedstawiało naukowców w kitlach w jakimś startrekowatym IMGW, którzy mierzą i spisują temperatury i opady, formułują wnioski i przekazują kolejnej grupie naukowców w kitlach, która myśli i myśli, aż w końcu z mądrą miną produkuję wielkie dzieło: „W marcu jak w garncu”.

*

Oglądałam we wczesnej podstawówce „Gliniarza i prokuratora”. W jednym z odcinków prokurator chodził na szkolenia ze swoim buldogiem do znajomej trenerki. Była scena, że trenerka wraca do domu i otwiera drzwi. Atakuje ją ubrany szczelnie jak ninja facet, wpada z nią do domu, są jakieś 3 sekundy dziwnej kotłowaniny i scena się urwała. W następnej scenie trenerka stoi na szkoleniu w ciemnych okularach. Podchodzi do niej prokurator i coś mówi. Ona dramatycznie obraca się w jego kierunku, zdejmuje okulary, którymi maskowała limo i oświadcza „zostałam zgwałcona!”

Nie bardzo wiedziałam, co to gwałt, więc poszłam zapytać się mamy, która akurat porządkowała jakieś papiery w swoim pokoju. Weszłam, siadłam i jak gdyby nigdy nic, zapytałam, nawet nie wspominając nic o serialu. Matka zrobiła się nerwowa, atmosfera dziwna i ciężka, a ja nie wiedziałam czemu (bardzo późno pojęłam podstawowe informacje dotyczące seksu i w tamtym momencie wiedziałam tylko, jaka jest różnica miedzy mężczyzną i kobietą, ale już po co taka różnica jest, to nie wiedziałam). Matka mówiła coś bardzo skrępowana, ja z tego nic nie rozumiałam, bo ona zakładała, że wiem już coś, a ja nie wiedziałam nic, a w tej atmosferze żałowałam w ogóle swojego pytania.

I tak brnęłyśmy w to obie, ja chciałam już to jakoś uciąć, nic nie rozumiałam, a przede wszystkim nie rozumiałam jednej rzeczy: Co mi mama tutaj o siurkach coś mówi, skoro ona miała podbite oko?

Do rozmowy więcej nie wracałyśmy. Udałam, że zrozumiałam.

– A ten niezły, nie?

– No niezły, ale dziwny kształt tyłka.

– A chuj!

– Brak danych.

– Chuj wiele wyjaśnia…

– A jeszcze więcej komplikuje.

– Zapiszę to sobie.

– Nie, ja to sobie zapiszę.

help

– Napastowała nas wczoraj kobieta!

– Jak to kobieta?

– No kobieta, prawdziwa kobieta, z cipą, w sensie, taka po czterdziestce.

– Ale jakim cudem?

– No nie wiem, przy okazji pozdrowieniowych pocałunków chciała nam wkładać język do ust. Ma na imię Halina.

– Halina… Tak, to jest takie imię, które predestynuje, predysponuje do bycia napastliwym w pewnym wieku.

– O, to jak w gwałcie kontrolowanym.

– Gwałt zawsze jest kontrolowany. Przez gwałciciela.

Trzydzieste a/varia to a/varia XXX, a to zobowiązuje. Dzisiaj zamieszczam wybór ponętnych ogłoszeń ze strony z kontaktami do prostytutek (gdzie trafiliśmy z Rabbiem, rzecz jasna, przypadkiem).

Oto lista najbardziej intrygujących nagłówków, jakie rzuciły mi się w oczy (pis. oryg.):

 

puszysta facetka z Warszawy

 Warszawa – dziwne chinki

 warszawskie bezrobotne szparki

 normalne rude w Warszawie

 malutka kobita w Warszawie

 niezgrabna kurtyzana w warszawie

 zaniedbywane cycuchy z Warszawy

 warszawskie duze gwałcicielki

W następnym odcinku fragmenty najciekawszych ogłoszeń.

– A Szymona zaprosiłeś na tatara, czy nie potrafiłeś się zakochać?

– Coo?!

– Tfu, zachować!

*

– Wolę podążać za uczuciem. Inaczej: za tym, czego chcesz w danej chwili.

*

– To był gwałt.

– E tam, bez wiązania to nie gwałt.

– Ta, weź to powiedz zgwałconej kobiecie, że nie była związana, więc to nie gwałt.

*

– Ufam ci, bo nie mam wyjścia.

– Jeśli coś masz, to właśnie wyjście.

*

– Jestem u kolegi. Jakiego kolegi? Oj, u… Nowego kolegi.

Frazy, które wpisawszy do wyszukiwarek, ludzie trafiali ostatnio na dzika.

 

miś gwałciciel

dzisiajem pochodzenie słowa

jak zrobic grzywke skinhead

rence w dupie lezbijki

mania szperania

gwałty inkubów na kobietach

powodzenia zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym – riposta

zrobiłem z żony klacz bdsm opowiadania

radło średniowiecze

„żubr” -unicredit -pekao -kalendarz –osiedle

odchodza chlopaki od michalitow

patologia słuchu

codzienne czynności niewolnicy bdsm w kajdanach

oglądając raz zdjęcia pornograficzne doszliśmy do wniosku

*

– Dobry wieczór. Jesteś tutaj sam?

– Nie, jestem przejazdem.

*

– Idę sikać. Zostawiam piwo. Możesz mi wrzucić pigułkę gwałtu.

– Ale to ty chcesz gwałcić?

*

– Nie wiem, jak mam z tobą rozmawiać.

– Dobrze, to może zaczniemy od seksu.

*

– Ładnie pachniesz, co to?

– Nie wiem, spytaj mojego faceta, będzie wiedział.

– Czym on pachnie?

– Trenerem?

*

– Taki, kurwa, life.

– No chyba death.

– Ej, opowiadałam Ci o ulubionej wizji mojej mamy? Że mnie zgwałcono i połamano mi nogi, żebym nie mogła uciec? Mama ma nową wizję. Cytuję: „Boję, że leżysz gdzieś pokotem… na jakimś przystanku… zwinięta w kłębek… Sama jak pies!”. Podobno dlatego codziennie do mnie dzwoni. Nie spytałam, czy na tym przystanku leżę zgwałcona i z połamanymi nogami, czy to są dwie osobne wizje.