Archives for posts with tag: hebrajski

– Ha! Odkryłem prawdę o syjonistycznym spisku!

– Jaką znowu prawdę.

– Szana towa.

– No. „Dobrego roku”.

– Chyba dla Belzebuba. „Szana towa” to anagram… SZATANOWA!

– Oj tam, czepiasz się. Każdy lubi czasem fundnąć sobie jakiś nowy ciuch…

 

 

– Nie rozumiem, czemu w sztuce tłumaczonej z hebrajskiego na polski bohaterowie rzucają co jakiś czas mazel tov, szalom, a gdy się modlą, to też słowami Szema Israel Adonai Elohenu…. Co mają oznaczać te egzotyzacje? Po co to? No, chyba że w oryginale też używali obcych form i  podczas rozmowy wtrącali Alles gute, modlili się, np. Pater noster qui es in coelo… A witali, na przykład, swojskim Heil.