Archives for posts with tag: Herbert

– Ja buczałam po pierwszym akcie. Ale kulturalnie.

– Musi mnie Pani nauczyć!

– Służę: wydajemy odgłosy „buuuu” nie wrzaskliwie, tylko w jakiejś milej tonacji, i nie przeszkadzamy w ten sposób sąsiadom oddającym się aplauzowi. Nie wywracamy pogardliwie oczami, lekceważąc ich zapał, tylko buczymy konsekwentnie, uśmiechając się zarazem do otoczenia.

 

 

 

1. Wiara nadzieje na miłą ość

Szukam kogoś kulturalnego , wierzącego, miłego i mającego wartości wyższe niż szybki sex .
Szybki sex-plebs niepotrafiący czekać , sex po dłuższej znajomości – wygrana duszy i ciała .

2. Przesiadka

dlaczego, ale to dlaczego Wszyscy przesiadujemy na fellow?!
Nie ma innej możliwości się poznać niż ten portal?

3. Herbert na pikiecie

Tak to tak
Nie to nie
proste ?

4. Choć pot spód

Czas się trochę spodzić

5. Pomięta w odmętach

Wszystko staje sie odgrzanych bełtem, który nie zniknie z mojej głowy, nie ważne jak szeroko sie uśmiecham gdzieś tam siedzi krzywa menda, która wszystko pamięta.

6. Fuckit hora

Młody na chwilę

7. Kynekologia

Im wiecej gejowek i gejow poznaje tym bardziej kocham kundle.

8. Wahrlich, Antlitz, o du meine Sorge

Zdjęcia które mam ukazują moją osobę, nie znajdziesz tam nagiego mojego oblicza.

9. Circus vitiosus

Hej. Na sam poczatek napisze tylko ze poswiecilem troche czasu na to by tu cos napisac wiec uszanuj to i przeczytaj to zanim napiszesz, unikniemy dzieki temu nieporozumien i straty czasu.

10. Świerzop i dzięcielina [pała!]

Otwarty chlopak. To ze lubie dresy, nie oznacza, ze lubie spoconych facetow. Wszystko ma byc czyste, swieze!

11. Nie jest milczeniem

Poznałem tzw.”dzidzie”. Dużo jej się chce, nie zawsze wie czego, czasami tego i owego. Dzisiaj jest w sosie, a jutro siedzi na bigosie, który sobie sama nawarzyła.
Chłopcy to sa tacy mali radarowcy, szukają namierzają a potem się cofają, no bo przypadkiem coś sie może okazać – np. odpowiedzialność.
Panowie to już wszystko wiedzą, no i siedzą nic z tym nie robiąc – samo się zrobi no bo przecież jak ma coś być to będzie.
Starsi panowie to już wszystko wiedzą, ale niczego nie doświadczyli, więc ciągle im się coś zdaje…
No a cała reszta to reszta…

–  W takiej poezji dla mówiącego przestaje być istotne, co mówi, a liczy się tylko, że mówi. W ten sposób dopełnienie usuwa się całkowicie w cień na rzecz podmiotu. Dlatego wydaje mi się, że właśnie orzeczenie jest jak waga, na której szalach ważą się podmiot i dopełnienie…

– Zaszkodzili ci najwyraźniej ci metafizycy angielscy.

Mam taką ksiażkę: Król mrówek Herberta. Proza poetycka układająca się w minieseje na tematy mitologiczne, zwykle o mitach mniej znanych albo ich mniej popularnych wersjach, interpretacjach.

Nie kupiłem tego, tylko pożyczyłem od Agnieszki, przyjaciółki z późnego liceum i studiów. I można powiedzieć, że mi ta książka została. Nie dałem rady jej odnieść rodzicom Agnieszki. Raz tylko widziałem jej matkę – uderzyło mnie, jak jej córka była do niej podobna. Ona też nigdy przedtem mnie nie widziała. Spojrzała na mnie, powiedziała do mnie po imieniu i oboje zaczęliśmy płakać.

Zostawiłem więc książkę sobie. Ostatnio czytałem ją dość dawno temu. Od kilku lat nie zaglądałem do niej nawet. Zabierałem ją ze sobą przy każdej przeprowadzce, ale bez otwierania.

Niedawno znajoma opowiedziała mi o wrażeniu, jakie zrobił na niej pierwszy utwór z tego tomu – o Hermesie, Eurydyce i Orfeuszu, ale widzianych inaczej. Postanowiłem zajrzeć do Króla mrówek i przypomnieć sobie, jak to dokładnie było.

Otworzywszy książkę, znalazłem w niej niedużą kopertę z nadrukiem GALERIA FITNESS CLUB TURBOO. Kiedyś były w niej zaproszenia na sylwestra w tym nieistniejącym już od ładnych paru lat klubie. Obok nadruku przybity ex libris mojego ówczesnego faceta, z pewnością dla żartu, a po lewej napisane niestarannie moją ręką:

Xanax 1mg, zacznij od ¼ tabl.

W środku kilka charakterystycznych fioletowych tabletek.

*

Chowam kopertę z powrotem do książki.