Archives for posts with tag: heteronormatywność

– Zaraz lecę na koncert do Iranu.

– O, do Iranu! Nie zgwałcą cię tam?

– Troszkę się obawiam tego wyjazdu, z wielu względów. Jadę grać koncert z okazji… stulecia…. niepodległości…

– Ja też bym się obawiał… trochę… Ale wiesz, tam facetom nie trudno o powodzenie. Pod warunkiem, że mają zarost. Zobacz, co ostatnio przeczytałem o wąsatej łamaczce męskich serc.

– Więc jako mężczyźni mamy tam bardzo do przodu!

– Czytałeś? Trzynastu chłopa się dla niej zabiło! Z miłości i pożądania!

– Wysłać tam Krychę Pawłowicz, to cały naród się powiesi!

 

– Wstałeś już na dobre?

– Mhm.

– Jak się masz?

– Hm-hm…

– Aha, czyli boli cię gardło.

– Mhm!

– Za każdym razem, jak masz anginę, czuję się jak kobieta w stereotypowym związku: ja napierdalam jak nakręcony, a ty czasem tylko coś odmrukniesz!

– W ramach działań równościowych od dziś sprzeciwiam się temu, żeby używać rodzaju żeńskiego „członkini”, bo on i tak pochodzi od „członka”, a zatem uprzedmiatawia kobietę-działaczkę i uzależnia jej status ontyczny od heteronormatywnego fantazmatu męskości.

– To jak się powinno mówić?

– Powinno się stosować coś rdzennie kobiecego. Wiadomo, co odpowiada członkowi, więc może „pochwa”, na przykład „Pani taka a taka jest pochwą fundacji”. Jeśli stworzyła tę organizację, to „prapochwą”.

– „Pochwą założycielką”.

– No właśnie nie bardzo, bo „założyciel” to też takie męskie. Założyciel, włożyciel, rozumiesz, postfreudowski insertywny paradygmat samczej dominacji.

– To może „pochwą pionierką”? „Pionierską pochwą”?

– „Pionier” to też jakby szowinistyczne, wertykalna symbolika falliczna. Jakoś inaczej trzeba.

– To może „poziomką”?

– Jak to poziomką?

– No pionierzy są od pionu, a poziomki od poziomu.

– „Pozioma pochwa”, tak? Wiesz, już mógłbyś dać sobie spokój z tym wypominaniem ludziom pochodzenia.

1. 3 x nie

* nie będę wąchał Twoich skarpetek

* nie będę lizał Twoich butów

* nie będę nosił Twojej torebki

2. Ars longa z szezlonga

Jeśli znajdę szczęście oddam wszystko co mam . Bo nie sztuką jest być singlem , ale sztuką jest być szczęśliwym wiecznie ….

3. Zdziwiony szczęściem

NO I CO BARDZO WAŻNE NIE POSIADAM FACEBOOK-A MAM WYŁĄCZNIE TYLKO REALNYCH ZNAJOMYCH !!! PEWNIE ZDZIWIONY ALE NIE POTRZEBA MI TEGO BADZIEWIA DO SZCZĘŚCIA. NIE MUSZĘ SIĘ DOWARTOŚCIOWYWAĆ ZDJĘCIAMI Z CELEBRYTAMI BO SPOTYKAM ICH CODZIENNIE MASOWO PODCZAS TRENINGU I DLA MNIE SĄ ZWYKŁYMI NORMALNYMI I KULTURALNYMI LUDŹMI KTÓRZY NIESTETY W TELEWIZJI ROBIĄ Z SIEBIE CAŁKIEM INNE OSOBY ŻEBY BYŁA DUŻA OGLĄDALNOSĆ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

4. (cd) Meeting and mating

Jestem młody ale bardzo inteligentny, doceniam ludzi którzy mają klasę ale nie są bucami w życiu codziennym.  Są dobrze ubrani ale nie przegięci i bez botoksów, bo stucznie i plastikowo to wygląda jak spotykam taka osobę na żywo i cała mimika twarzy jest całkowicie zaburzona więc rozmawiam prawie jak z kukłą a nie z facetem, szczere do bólu ale prawdziwe, nigdy nie owijam w bawełne i tego tez oczekuje. Nie zajmują się plotami, tylko swoim własnym życiem. Są konkretni podczas rozmowy, nie toleruje klamstwa, piskliwego głosu. FACET MA BYĆ FACETEM A NIE FALSETEM !!!

5. (cd) Wystarczy

Wystarczy uprawiać regularnie sport, sex oraz nie palić i nie pić alkoholu a będziecie zawsze pełni energi i wigoru !!! Nie uznaje słowa że nie mam czasu na sport bo mam dużo pracy zawsze te dwie godziny znajdzie się na aktywny wypoczynek !!! […] Pamiętaj trenujesz dla siebie i dla własnej satysfakcji, nie dla kolegi czy partnera !!! Bo on i tak wymieni cię za kilka miesięcy czy lat na lepszy model !!! Takie są fakty.

6. Kapelusz do Ascott

To że się ubieram w dres nie świadczy o tym, że lubię wąchać soxy itp. Bo dres to tylko mój ubiór, ale także zakładam jeansy do tego koszule, sweter bo w końcu trzeba też ładnie i elegancko wyglądać ;-)

7. Stany lękowe

Spokojnie nie gryzę … :)

8. Adresatki

>PROPOZYCJOM NA SEX SERDECZNIE DZIĘKUJE ALE NIE SKORZYSTAM!

9. Labuntur anni

—>Nie rezygnuj nigdy z celu tylko dlatego, że osiągniecie go wymaga czasu. -Czas i tak upłynie

– Jest taki dowcip o tym, jak kobiety palą dowcipy. Że wchodzi viagra do baru i mówi: „Stawiam wszystkim!”, a kobieta opowie, że wchodzi viagra do baru i mówi: „Kolejka dla wszystkich!”

– Albo przychodzi ksiądz do burdelu i mówi: „Niech będzie pochwalony”, a na to burdelmama krzyczy: „Lona, ksiądz do ciebie!” I moja znajoma kiedyś go opowiedziała w ten sposób:  przychodzi ksiądz do burdelu i mówi: „Niech będzie pochwalony”, a na to burdelmama krzyczy: „Pochwa, do ciebie!”

– Ostatnio miałeś doświadczenia heteroseksualne.

– Tak, można by rzec: lesbijskie.

– Coś wspaniałego, okrągłe i mieściły się w dłoni. O boże, brzmię jak heteryk mówiący o piersiach. Może wychodzi ze mnie kryptoheteroseksualizm?

– Albo zinternalizowana homofobia.

– No wiesz! Nikt mnie tak nie obraził, odkąd Treliński wystawił Manon!

Magda wychowywała się razem z moją córcią Olą .Gdy moja Ola bawiła się lalkami Magda resorkami! Moja rysowała słoneczka i lale to Magda ludzi na szubienicy lub z urwaną głową lub zamazaną złą twarzą. Kiedy Magda dostała od nas lalkę na urodziny to w pięć minut urwała jej głowę itpitp. Zaczęli szukać przyczyny jej zachowania. Psycholodzy zrzucali to na rodziców Magdy że żyją w separacji itp i tak Magda ciągle zbuntowana żyła przez tyle lat aż nie tak dawno ZMIENIŁA OPERACYJNIE PŁEĆ! Myślę że dopiero teraz zacznie jej sie nowe lepsze życie!

[komentarz na fb pod wpisem A. Grodzkiej]

*

[…] to może na posiedzeniu zespołu [sejmowego] przy szklaneczce soku ananasowego się dogadają

[Robert Biedroń w tvn24]

*

Jakkolwiek pani Małgorzata jest niewątpliwą ozdobą sceny, wspaniale zgrabną, piękna kobietą, tak ciężar roli pozostaje nieudźwignięty. Głos jej niknie w lewej kulisie, a w scenie z futerkiem-w wysokim kołnierzu. Lewa kulisa w ogóle pochłania głos. Widz umiejscowiony w skrajnym rogu widowni nie jest w stanie wyłowić wszystkich słów kwestii, mimo dobrej dykcji aktorki i natężania uszu.

[ktoś o roli Małgorzaty Foremniak, tutaj]

*

Wolność jest jak atrakcyjna, długonoga, cycata laska. Przy niej głupiejemy.

[Kuba Wojewódzki, Newsweek 47/2012]

*

Wcale nie chcemy podnosić tych cen…

[ztm tutaj]

*

Ballantine’s 21 YO szczyci się doskonałymi referencjami. Tajemnicą jej zachwycającej złożoności jest skrząca się czerwienią i złotem barwa, kwiatowy zapach i smak aromatycznych przypraw.

[ballantines.pl]

– Ja raz upiekłam bardzo nieheteronormatywną szarlotkę, kiedy pomyliłam cynamon z chili. Waliła po gębie jak zazdrosna lesba.

Mrówk zastanawiał się w rozmowie z Agathé, czy lesbijki mają swoje męskie ksywy tak, jak niektórzy geje mają żeńskie. Lesbijskie męskie musiałyby być równie maczo, co gejowskie żeńskie są przegięte. Zaproponował więc, że Agathé mogłaby mieć ksywę Arnold. A Mrówkodzik – zaproponowała Agathé – Suzanne. Stąd powstał pomysł:

HBO przedstawia propozycję na sezon 2012: serial „Arnold i Suzanne” – poruszająca historia crossgenderowej nieheteronormatywnej interakcji subwersywnych konstruktów psychospołecznych. X-rated. Czyta: Michał Witkowski.