Archives for posts with tag: hihihi

– „Jak tam wknd?” – pisze do mnie. Nie wiedzieć czemu, wypadły mu aż trzy „e”.

– E-e-e? Może akurat siedział w toalecie i mu wypadło.

 

– W ulotce piszą, że przy stosowaniu acyklowiru i cymetydyny trzeba zachować ostrożność…

– E tam, to pewnie z ich strony zwykłe dmuchanie na zimno.

 

 

PRZEPISY NA POTRAWY SKOMPONOWANE I WYKONANE PRZEZ ANDRZEJA KWIECIŃSKIEGO

[„Polityka”, źródło]

*

A u Boga nie zawsze jest „od razu”. „Pukajcie, a znajdziecie” wcale nie znaczy: „Puknij, a znajdziesz”. Jezus zaprasza nas do cierpliwości, a często wręcz do wysiłku modlitwy.

[„Niedziela Młodych”, źródło]

*

Dziewczyna posiada magiczną moc zmieniania koloru pereł i dzięki temu staje się popularną stylistką fryzur. Nie wie o tym, że jest księżniczką.

[źródło]

*

Rzecznik paryskiej straży pożarnej Gabriel Plus powiedział, że [podejrzani o gwałt] strażacy zostali zawieszeni w pełnieniu obowiązków. Dodał, że jeśli oskarżenia się potwierdzą, to działania mężczyzn byłyby „wbrew wartościom propagowanym przez paryskich strażaków”.

[Gabriel Plus, źródło]

*

O zakwalifikowaniu produktu do poszczególnych segmentów decydują przede wszystkim kryteria lokalizacyjne i jakościowe, tak w odniesieniu do lokalu jak i budynku lub zespołu budynków. Ponadto pomocniczą rolę w segmentacji pełni kryterium cenowe. W odróżnieniu jednak od niektórych analityków metodologia REAS nie zakłada wykluczenia lokalu z segmentu apartamentów ze względu na jego powierzchnię użytkową.

[Katarzyna Kamińska, źródło]

*

Aktor Marcin Mroczek mieszka w willi, będącej częścią domu w szeregowej zabudowie

[źródło]

*

Gdziekolwiek jesteś Basiu,
jestem przy Tobie.

2 maja 2019 roku mija trzynasta, bardzo bolesna rocznica
odejścia mojej ukochanej Córki
doktor n. farm.
Barbary Leszczyńskiej

[źródło]

*

„Różaniec rowerowy – jedna z kilku istniejących materialnych form różańca modlitewnego. […] Obciążenie poznawcze (cognitive load) generowane przez obsługę różańca rowerowego jest niewielkie – porównywalne do obsługi przerzutki rowerowej.”

[źródło]

*

Generalnie nie o modę chodzi – kiedyś gluten miał naście chromosomów, a dziś ponad 50, co oznacza, że jest baaaardzo przetworzony i dla zdrowia warto go po prostu ograniczać. Tak samo mówiono o niejedzeniu mięsa.

[Joanna Koroniewska, źródło]

– Ty, a czemu tego Bacha oznacza się skrótem BWV?

– Bo BWC nie licowałoby z powagą jego twórczości.

– O, zobacz, obok dużych flamingów są małe! Takie jeszcze niewybarwione.

– Taaa, niewybarwione. Małe, czarne, z krótkimi nogami i małym szpiczastym dziobem. Na dodatek innego gatunku.

– Co się czepiasz? Jest piękny!

– Zdania zaczynające się od „jest” zawsze wydawały mi się podejrzane.

– Ona nie jest transseksualna.

– To jaka? Transgatunkowa?

– Transbiotyczna. Fuzja materii ożywionej z nieożywioną. Skrzyżowanie kobiety z czołgiem.

– Jakie masz plany na weekend?

– Same trudy. Studia, potem na ślub i dalej na wesele. Chwilę spędzę w domu rodzinnym, a potem wracam.

– To ambitny plan!

– Już mi się nie chce. Ale nie przejmuję się tym, bo już wcześniej mi się nie chciało.

– W ciągu ostatniego miesiąca byłem na dwóch koncertach popowych. Wszystkich dwóch w moim życiu. Czy to już jest kryzys wieku średniego?

– A to jacyś nowi, supermodni wykonawcy?

– Nie, raczej tacy, co ich słuchałem 15–20 lat temu.

– Hm, to nie. Najwyraźniej kryzys wieku średniego przeskoczyłeś i od razu popadłeś w gerontofonię.  

– Czy to określenie na dziadowski gust do muzyki?

– Raczej na patologiczną nostalgię audialną. Ale w sumie to tak.

 

– Byłem kiedyś na sztuce po portugalsku.

– Dlaczego?!

– Bo znajomy Portugalczyk mnie zabrał.

– A wiedział, że nie mówisz po portugalsku?

– Wiedział.

– Najwyraźniej chciał ci przez to powiedzieć, że nie na rozmowach z tobą mu zależy…

– „I nie pisz nic o sobie bo nikomu nie chce sie tego czytać”. Sie przez „e”.

– Jak bym wyglądał tak jak on, to też bym nic o sobie nie pisał.

– A dlaczego?

– Bobym nie musiał. No i bym nie umiał.

 

 

– Ta pani jest klimatologiem, analizuje te, ekstrema pogodowe. Fale upałów, polewy, susze…

– Polewy? Znaczy się: ulewy czy powodzie?

– Jak poleje, to powódź.

– A jak się powodzi, to polej!

 

– „Krowa biegała na ulicach Wrocławia. Zwierzę uciekło z uczelni.”

– Jak z uczelni, to niechybnie była to święta krowa.

– Jak święta, to musiała mieć co najmniej habilitację.

– A pomyśleć, że kiedyś w przemyśle mleczarskim wystarczała zwykła pasteryzacja…

– W krainie ślepych jednooki  jest królem.

– A w krainie nagich ubrany jest ciachem?

 

 

– Piwo? Piffko? Piweczko? Albo wóda? Lub woda, jak zwierzęta.

– Woda? Nie ma mowy! Zezwierzęcać wolę się w inny sposób.

 

– Jeśli na Ziemi ważysz 100 kilo, to na Marsie tylko 38.

– Jutro się przeprowadzam!

– Ciekawe, czy na Marsie są pączki…

– Na pewno są pączki! I trzeba ich zjeść trzy razy więcej, bo ważą trzy razy mniej!

– Wyglądam obiadu… uu…uuuuu!

– Ty już chyba umarłeś z głodu, bo wyjesz jak duch.

– Jestem w magazynie, tu czas płynie dwa razy wolniej i dwa razy szybciej jednocześnie, przez co jest się cztery razy bardziej głodnym!

– Miał dostać Nobla, a dostał hopla.

– A co tam z naszym maczo-kolegą?

– Podrywam go ostatnio intensywnie.

– Tak? A co w tym kierunku robisz? Nic nie mówiłeś.

– Bo nic nie robię.

– I to działa?

– Najskuteczniej. Wystarczy odpowiadać półsłówkami albo nie odpowiadać wcale i zaraz jest się gotów oświadczyć.