Archives for posts with tag: hihihi

– Miał dostać Nobla, a dostał hopla.

– A co tam z naszym maczo-kolegą?

– Podrywam go ostatnio intensywnie.

– Tak? A co w tym kierunku robisz? Nic nie mówiłeś.

– Bo nic nie robię.

– I to działa?

– Najskuteczniej. Wystarczy odpowiadać półsłówkami albo nie odpowiadać wcale i zaraz jest się gotów oświadczyć.

– Proszę nie zdejmować butów, nie trzeba!

– Lepiej zdejmę, bo jest naprawdę straszne błoto na dworze.

– No dobrze. A czego się pan napije? Kawy? Herbaty?

– Herbatę poproszę.

– W filiżance czy może być w kubku?

– Może być w kubku, i tak już zdjąłem buty.

– Czytałem znów „Opowieść o miłości i mroku”…

– O mosznie w lochu?!

– Nieźle śpiewa. A po jakiemu to?

– Po polsku.

– Ups, a ja już chciałem go pochwalić za ładny angielski…

– Wielkie nazwisko, autorytet, wybitny autor, latami tak sądziłem. A tu błąd na błędzie, i całość się nie trzyma kupy.

– Cóż, i Homer skiśnie.

 

– A to kto był?

– Nie wiem.

– Myślałem, że miałeś z nim kontakt…

– Miałem, ale nie zostawił kontaktu.

– Znowu wykazałem esprit d’escargot.

– Co to jest?

– Syndrom ślimaka. Polega na tym, że kiedy zbierzesz się w sobie, żeby do kogoś zagadać, okazuje się, że ten ktoś już wyszedł.

– … To moja ulubiona piosenka Abby.

– Coo? Jaka piosenka? „The Wiener Tuxedo”?!

– „The Winner Takes It All”… Ale byłeś blisko.

– Często tu bywasz?

– Raz w roku!

– O, zawsze w karnawał?

– Niekoniecznie, ale skoro jest karnawał, to korzystam.

– Może z karnawałem jest jak z południem albo osiemnastą? Zawsze gdzieś na świecie akurat jakiś jest.

– Fajnie, że dali jej tę galę do poprowadzenia.

– Fajnie. Przecież Torbicka nie może być wszędzie!

– Chociaż chciałaby i się stara.

– Kwestia organizacji. Może w niektórych miastach sylwester odbywał się w połowie stycznia, bo dopiero wtedy Grażyna Torbicka miała wolny termin?

– Wyrywać mleczaki, znaczy się: lecieć na gimnazjalistów

– A mleczaki szybko się psują, jak wiadomo.

– Nooo… Im więcej słodyczy, tym głębsza próchnica!

 

 

 

1. Czego ona nie ma!

Zioma ma luźny i dyskretny układ :)

2. Trwałość w nowości

Konkretny, szukajacy nowej męskiej trwałej znajomośc

3.  Piłeś? Nie jedź! Palisz? Nie pisz!

Nie bądź stary, gruby ani księżniczkowaty.
Palisz, nie pisz.
Nie zachowuj się jak dziecko, bądź dojrzały emocjonalnie

4. Tolerakcja

Ciekawy życia bo nie liczę dni sprawiam by to one się liczyły. Jeżeli jakimś przypadkiem rozpoznasz mnie na ulicy i powiesz że znasz mnie z fellow to bądź pewny że dostaniesz w mordę ;)

5. Albo może nie tańcz

Żyje dla estetyki…tylko i wyłącznie
Zatańcz ze mną paryskie tango ??

6. In vitro/in wiadro

Spuść mi się w serce.

7. Po przerwie śniadaniowej

Kogo szukam?

Kogoś na zastępstwo

8. Od przybytku głowa jednak boli

Prośby:)) jak masz zamiar zawalać mnie samymi komplementami to jest na moim profilu też coś takiego jak „komentarze.

9. Zagadka Sfinksa

KAŻDY FACET Z RANA MA W SPODENKACH STOJĄCEGO KOMPANA?

10. Pragmatyk

Bardzo lubię chłopaków i menów w jasnych slipkach lub bokserkach?. Widać wtedy kto dba o higienę

11. Chaotyk

zróbmy chaos w nieporządku ;)
konkretniej Panowie

12. Ambiwertyk

Jestem typem szalenie niepokornym, ale jednocześnie spokojnym. Jeżeli chcesz poznać mnie bardziej – napisz :) Nie boli !!

13. Profeta dietetyczny

Może znajdzie się motywator do zrzucenia zbędnych kg ? :D

Jak schudnę to wszystkim szydzącym z chęcią pokażę fakolca. Aa i nie życzę Wam nigdy choroby.

14. To nie ta rubryka…

Szukam kogoś nietuzinkowego, perełki w muszelce !!

 

Oto frazy z wyszukiwarek, po których w ostatnich miesiącach trafiano na mrówkodzika:

 

gdy ktos pomawia o zboczenia

szlachetne porno

stosunek z kobietom na całość

wspolzycie społeczne definicja

jak nazwać osobę która robi psoty

retro starsze mus porno

w lip-bicie fellatio wraz z bardzo przekonujący

sędzia penis

PTSD kościół

porno z węgorzem

opowiadania ero pies

rein durch feuer wasser luft und erde

film pornomhd lingua italiana

aktywni geje xl jarocin

cwel szuka cwela bdsm

fichte próba krytyki wszelkiego objawienia

lizbinki sikanie

lodkonogi

prazykwantel

nawigracja

dobro piczka

onomatopeja calus

parapetologia

chinka porwana i zgwalcona bez cenzury porno

najbardziej kręci mnie nauka

– Nie nazwałbym wyboru tych fragmentów Fidelia najszczęśliwszym.

– Wiesz, mieli mało materiału nagraniowego, więc z konieczności zamiast fragmentów wybrali ustępy…

– A po co tam idziesz?

– Jest jakaś impreza LGBT.

– Może od razu LGBTQIXYZWTF.

– BB CHEM.

– BDSM FF.

– CBT TT etc.

– ETC? A co to? Nie znam!

– „I tak dalej”!

– Niebezpiecznie tak jeździć do tych zachodnich miast, ciągle tam jakieś zamachy…

– Hm, gdybym już miał doświadczać skutków jakichś zamachów, to wolałbym w Brukseli albo Berlinie niż w Warszawie. Kwestia organizacji.

– Ale daj spokój, nie będzie u nas żadnych zamachów. Po co się wysadzać w Warszawie?

– Właśnie, przecież można wysiąść dopiero w Berlinie. A o czym gadacie?

 

Ogólne zmęczenie i lekkie zmulenie – gratis pod koniec tygodnia i roku.

Towarzystwo podejrzanie atrakcyjnego kolesia, który sam z siebie do ciebie podchodzi – potencjalnie opłacalne.

Padające z jego ust stwierdzenie (po kwadransie rozmowy), że jest bez okularów i ledwo widzi – bezcenne.