Archives for posts with tag: hiperbola

– A wiesz, że mój [heteroseksualny] współlokator sprowadził sobie pannę? Siedzą przy stole, pewnie będzie seks. Ja udaję, że mnie nie ma, schowany.

– On sprowadził pannę – ja odkażam wannę; on przyszedł z dziewczyną – klozet chlorem spłynął; będą inne panie? – dezynsekcja w planie!

– No właśnie. Boję się robali i damskich włosów. No i że coś ukradnie. Z tymi babami to nic nie wiadomo. O nie, przestali gadać. To zły znak. Chyba powinienem wyjść zza szafy.

– Widzisz, uczucia plus Salome, i od razu zaczyna się wiosna!

– Chyba ciemna podłość i jaskinia uczuć.

 

 

– I don’t give a damn.

– Czy mówiąc „I don’t give a damn”, masz na myśli „I don’t give a fucking shit”?