Archives for posts with tag: Holocaust

– Weź takie zdanie: „Żydzi wybiegli z domu”. Niby nic takiego, a zaraz się dziwnie kojarzy.

– Tak jak „getto” – u nas kojarzy się historycznie i jednoznacznie z Holocaustem. A w takich Stanach to żywe pojęcie, kategoria socjologiczna.

– Kategoria socjologiczna? Więc to tak teraz nazywamy czarnych?

 

Co ty oglądasz? Masz za dużo czasu wolnego. Takich bzdur nie słyszałem dawno, i to mówionych z takim przekonaniem.

– Byłam ciekawa! Chcę wiedzieć, co/kto w tamtej trawie piszczy!

– Bardziej szczy niż pi. Pi to jednak bardzo mądry koncept starożytnych filozofów.

relic - niemiecko » polski - PONS 2015-11-03 08-22-49

– Utwór ten stworzyli artyści dotknięci Holocaustem oraz… twórczością Kurta Weila.

– Słuchałem tria klarnetowego Brahmsa. Dobra tonacja, i takie leciutko żydowskie.

– Że jak klarnet to zaraz żydowskie, tak?

– Co ty masz dzisiaj z tymi Żydami? Znam też takie coś barokowego*, nie pamiętam czyje, jakaś kantata czy motet, też pobrzmiewa tam taka nuta…

– Ta, na pewno. Kantata na cymbały. I pięć klarnetów dla złagodzenia efektu.

 

—————————————————————————–

* Odgrzebałem: chodziło o arię z oratorium Caldary, którą przytaczałem tutaj.

Allegro z tria klarnetowego op. 114 Brahmsa zamieszczam poniżej, a co. Nie jest to wprawdzie moje ulubione wykonanie, ale na klarnecie gra ładny miodowo-ryżawy pan.

– Ty wiesz, po ile taki Heydrich, Eichmann mieli lat, jak planowali Holocaust?

– Trzydzieści?

– No, trzydzieści parę.

– O, to jesteśmy już w dobrym wieku na ludobójstwo!

– Możemy zacząć od tej twojej skąpiary. Zrobimy jej jesień z dupy średniowiecza!