Archives for posts with tag: homofonia

– She’s like mother for Polish pianists. She’s like their mummy. Their very mummy.

– I wiesz, na co mnie naszła ochota tuż po? Na Fac me vere tecum flere!

– No i co w tym złego?

– Bo to kawałek, którego puszczenie w niektórych kontekstach jest tandetne z co najmniej dwóch powodów.

– Kocham cię!

– Mów dalej, gorzej już nie będzie.

*

– Ty się tak na niego nie patrz. Ma takiego samego. I faceta.

*

– Z nieba mi spadłeś!

– Ale, jak widać, do piekła.

*

– Co się wyginasz?

– To był ukłon. Takie moje hommage.

– O masz, ci los.

1. Realizm magiczny

Dobrze zbudowany, męski i konkretny facet. Nie lubię pytań „kogo szukasz”. Pisz spontanicznie. Często podróżuję, gdyż realizuję się w modelingu, ale nie jest to mój priorytet. Szukam tutaj rozrywki, zabawy, przygody, etc.

2. Zęby zjadł na Internecie

Faceta, który nosi szt. szczękę [to warunek]

3. Fides et ratio (penis)

1. Pamięć mam doskonałą. Zatem jeśli pisałem do Ciebie kiedyś i zostałem zignorowany – myślę że teraz ja zignoruję Ciebie. Jestem tym samym człowiekiem co kiedyś, o być może lepszych zdjęciach. Życie.
2. Dotknęła mnie również łaska odczytywania psychopatów i psychopatycznych osobowości. Jeśli odczytam takowe u Ciebie – zignoruje Cię. Tudzież zablokuje.
[…]
4. Łaska kolejna o nie wiem jakiej nazwie, pozwala mi panować nad wewnętrznym umysłem mojego fiuta. Owszem, zdarzyło mi się uprawiać sex i nawet go polubić. I zdarzyło mi się nawet zrobić to przygodnie i absolutnie z tego powodu nie cierpię. Ale nie zrobię tego z Tobą dlatego że po prostu mi to zaproponujesz wysyłając zdjęcia sterczącego fiuta. Nie takie rzeczy widziałem panowie.
Jaka jest twoja wartość rynkowa jeśli każdy może mieć Cię w posiadaniu?
[…]
6. I błagam Cię. Nie zakochuj się po pierwszym spotkaniu.

4. Homo-fony

Kolejne podejście, ciekawe ile dób wytrzymam tym razem

5. Usta zniewolone

Usiądź koło mnie i swoją męską dłonią dotknij mojej. Na mojej twarzy pojawi się nieśmiały uśmiech. Poliki się zaczerwienią. Zagryzę wargi i popatrzę w Twoją stronę. Uśmiechnę się pewnie po czym spojrzę na nasze dłonie. Tak idealnie do siebie pasują. Odwrócę głowę bojąc się kolejnego Twojego ruchu. Serce będzie waliło swój rytm. Przysuniesz się jeszcze bliżej by dotknąć ustami mojej szyi. Moje ciało przejdzie dreszcz. Ponownie odwrócę głowę by się do Ciebie uśmiechnąć ale Ty nie pozwolisz spojrzeć mi w tamtą stronę kolejny raz. Nie pozwolisz odwrócić wzroku….. Uwięzisz moje usta w swoich i mocno w swoich ramionach będziesz cisnąc moje ciało….

6. Oboję(tność)

Jeli nie potrafisz mnie zaakceptowac takim jakim jestem, odejdz.Oboje bedziemy szczesliwi

7. Śmieć twierdzić (bis)

Zwyczajny chłopak, robię stanowczo za dużo rzeczy żeby marnować czas na coś nie wartego uwagi, i czasu…. pracuję , studiuję , ćwiczę fitness i yoge , na co dzień realizuję swoje pasję, jednoczenie ciągle staram się mieć wyrozumiałość dla otaczającego mnie świata.

Nie oceniam ludzi po okładce i sam tego oczekuję, śmiem twierdzić że jestem bardziej męski niż polowa , mięśniaków na tym portalu, pod warunkiem że wiesz co znaczy męski?

8. Nieobecne dopełnienie

Lubie być samotny ale zaczynam odczuwać jej skutki

9. Czkawka

Tutaj wiekszosc aby tylko sie nachapac, u czknąc cokolwiek co rzucą.

10. Thanks God!

nie mowie po polsku

 

 

– A czym tak ładnie pachniesz?

Eau de mrówkodzik, czyli Patchouli 24, Le Labo.

– A nie znam. Co to za zapach?

– A taki, ma nuty dymu, brzozy, skóry…

– Czyjej skóry?

– Skóry skórzanej, w sensie: cuir.

– Queer? A, to już wiadomo, czyja to skóra!

hrabina Roletti: Jesteśmy jebnięte, wiesz o tym? ludzie tu piszą o seksie albo o tym, że chcieliby seksu, albo umawiają się z myślą o ewentualnym seksie, a my o parach minimalnych, alofonach i homofonach.

ordynatowa Podtworecka: Zwłaszcza te trzecie pieszczą me ucho. Lubię być tak jebniętym. Myślę, że powinienem wydrukować tę rozmowę z tobą i pokazać psychiatrze na następnej wizycie. No wiesz, liczę na szybki turnus w jakimś sanatorium.