Archives for posts with tag: jeleń

– W Jolancie reżyser, widać, bardzo się przejął historią niewidomej księżniczki i zrobił przedstawienie, którego można spokojnie słuchać z zamkniętymi oczyma, bo na scenie nie dzieje się nic ciekawego, a śpiewają całkiem dobrze. Za to przy Zamku Sinobrodego przez tandetne odgłosy z głośników nie byłem chwilami pewien, czy jestem w operze, czy w teatrzyku dla dzieci.

As pants the hart for cooling streams, so longs my soul for thee, alas.

– Lo and behold! Wpadłeś. Jednak poezja ci nieobca. Temu jeleniowi niedaleko do serca.