Archives for posts with tag: język obcy

– …I to właśnie byli kandydaci na rektora Uniwersytetu Muzycznego im. Fryderyka Chopina.

– Zawsze bardzo lubiłem języki obce i dlatego przyjemnie mi się słucha tych nazwisk – są totalnie egzotyczne, nigdy w życiu ich nie słyszałem! Mają tajemnicze brzmienie, są tak niszowe, że mało kto je pewnie kiedykolwiek słyszał. Wprost idealne dla kandydatów na rektora jednej z najważniejszych  uczelni muzycznych!

– Jak czytam te przekłady Apollinaire’a i inne tych wszystkich Ważyków, Jastrunów i całej reszty, to myślę, że oni musieli strasznie nienawidzić polszczyzny, żeby tak pisać.

– Toć dlatego znali języki obce.

– Znajomy uczył kiedyś polskiego w belgijskiej szkole językowej. Raz na lekcji pojawiło się pojęcie skośnych oczu. Któryś uczeń pyta: „A co to takiego skośne oczy?”. Ów prowadzący zajęcia znajomy nie wiedział, jak im to wytłumaczyć, więc postanowił pokazać. Rozciągnął oczy palcami, podchodził do każdego ucznia po kolei i z akcentem stylizowanym na chiński piszczał: „Skośne oczi! Skośne oczi!”. A kiedy podszedł taki piszczący i rozciągnięty do jednej z uczennic, która okazała się  faktycznie Azjatką, wskazał tylko na nią klasie i z ogromną satysfakcją podsumował: „Eh voilà!”.