Archives for posts with tag: język

– Weź takie zdanie: „Żydzi wybiegli z domu”. Niby nic takiego, a zaraz się dziwnie kojarzy.

– Tak jak „getto” – u nas kojarzy się historycznie i jednoznacznie z Holocaustem. A w takich Stanach to żywe pojęcie, kategoria socjologiczna.

– Kategoria socjologiczna? Więc to tak teraz nazywamy czarnych?

 

– Zamówiłam taksówkę z tego waszego numeru. Podjechał taki duży samochód, bo ja wiem, na dziewięć osób. Więc czekam dalej. Ale on też czeka, kierowca do mnie kiwa, więc podchodzę i okazuje się, że to moja taksówka.

– Czarny van z przyciemnianymi szybami? Strach się bać…

– Dokładnie. Wsiadam. Jedziemy, a on sobie coś grzebie między nogami. Ja udaję, że nie widzę, że wyglądam przez okno, szukam pasów bezpieczeństwa, a on grzebie i grzebie. Ze trzy minuty tak grzebał, a potem zakrzyknął: „A, znalazłem!”.

– Wiesz, to nie było się chyba czego bać, skoro on musiał między nogami trzy minuty grzebać, żeby znaleźć.

– Miałam to na końcu języka!

– No, sama widzisz.

 

 

– Bardziej niż błędy irytują mnie skróty typu „cb, sb”. Zawsze się zastanawiam, co robią ludzie z tym wolnym czasem, który zaoszczedzą na pisaniu „nw” zamiast „nie wiem”…

– Tu powinno być „Święta Damiana?” Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem.

– Proponuję to skreślić, bo w międzyczasie okazało się, że ta „święta Damiana” to chyba wcale nie święta Damiana, tylko nie wiadomo kto.

————————————————–

Por. historia o jeżyku znalezionym w lesie.

– Okej, możemy się spotkać, ale czemu takim świtem?!

– Jakim znowu świtem?

– Czternasta to świt; no, może poranek. Nie pamiętam, kiedy spotkałem się z kimś towarzysko przed wieczorem.

– „Rano trzeba wstać, rano to jest tak gdzieś po pierwszej, bo później już nie”. Więc przykro mi, ale świt jest przed 14.

– A cóż to za ontologia. „Świt jest przed 14.” Gdybym miał wszystko jak wszyscy, to teraz rozmawialibyśmy o Rihannie i „Na Wspólnej”. Czyli nie rozmawiali wcale.

– Tyś się chyba jeszcze z Polskim Komitetem Normalizacyjnym nie przywitał.

– Mam luksus mienia go tam, gdzie polska norma nie dochodzi.

– Sobie rozmawiaj nawet o „Trudnych sprawach” czy o „Kardashiankach”, mnie za jedno, ale pewien fundament musi być. Żeby nie 1993, tobym ci tą polską normą naprostował kręgosłup.

– Chyba nie zrozumiałem…

– W 1993 Polskie Normy przestały mieć charakter obowiązującego prawa. Od tej pory ich nieprzestrzeganie nie ma konsekwencji karnych. Są dokumentami dobrowolnego stosowania, o ile prawo nie stanowi inaczej.

– Uff, ulżyło mi! Nie wsadzą mnie do kicia za niesłownikowe idiosynkrazje!

– Niestety, żaden słownik w tym kraju nigdy nie miał charakteru normy. To jeszcze smutniejsze niż rok 1993.

– Hm, język powinno się normować na zasadzie autorytetu bardziej niż prawa. Jak pomyślę, jakie ustawy językowe napisałyby nam Kłosińskie i Jadackie tego świata, to wolę mieć burdel. W ogóle bardziej nęcą mnie chyba burdele niż obozy.

– Co do burdelu i obozu to już chciałem powiedzieć, że ani w jednym, ani w drugim nie byłem, ale potem sobie przypomniałem, że mieszkam w Polsce i to jest trochę burdel, a trochę już obóz.

 

 

– „A co, jeśli powiemy Ci, że możesz wejść w posiadanie któregokolwiek produktu z tego preorderu nawet o 1250 zł taniej?”.

– Nowość, stopniowanie czasowników! Stopień równy: kupić, stopień wyższy: nabyć, stopień najwyższy: wejść w posiadanie. Zwykłe kupowanie jest dla plebsu.

– Podobnie – stopień równy: wiem, stopień wyższy: posiadam wiedzę, stopień najwyższy: moja osoba posiada wiedzę.

– Stopień równy: wysyłam ci, stopień wyższy: wysyłam Ci, stopień najwyższy: wysyłam Tobie.

– Polszczyzna jest pełna predyspozycji!

 

 

 

– Włosi mają chyba najgłupszy skrót świata, godny chińskiego uproszczonego, w którym niektóre tzw. uproszczone znaki mają więcej kresek niż pierwotne, nieuproszczone.

– Lepszy niż hiszpańskie „Sra” na określenie pani?

– Nie tak ujmujący, ale równie zabawny. Skrót ten to: „dott.ssa”, czyli dottoressa. Wycinasz ze środka 3 znaki („ore”), ale wstawiasz kropkę, więc w sumie zaoszczędzasz 2 znaki na 10.

– Bardzo włoska ekonomika.

– Jak możesz! To przecież są spadkobiercy starożytnych Rzymian!

– Otóż to. Nie należy mylić wytwórców ze spadkobiercami. Mało to się razy zdarzyło, że progenitura totalnie roztrwoniła kapitał przodków?

– Czy nasi sąsiedzi pochodzą z kraju Goudą płynącego?

– Znaczy się z kraju graaaaaag*?

– Goudą Tencer!

 

————————————-

* por. chrachać w słowniczku .

– Pracowałem na turnusie z dziećmi rosyjskojęzycznymi.

– A ty mówisz po rosyjsku?

– Nie. Ale to bez znaczenia, bo one w ogóle nie mówią.

– A jaki to kierunek? Zespół Retta? Autyzm?  Surdo?

– Nie, z Kazachstanu.

 

 

– Co pijemy, dziewczyny?

– Ja nie jestem dziewczyną.

– A to niby czemu.

– No, raczej mam fiuta.

– A gdzie…?

– W dupie!!!

 

 

Poeci nie powinni pisać wierszy ani ku czci PO, ani PiS, to jest śmieszne. Od tego są propagandyści partyjni i Jan Pietrzak. Poeta musi zachować dystans

[Adam Zagajewski, źródło]

*

Jest współautorem autobiografii Tomasza Stańki „Desperado” (2010), Roberta Brylewskiego „Kryzys w Babilonie” (2012), Tymona Tymańskiego „AD/HD” (2013),Kazika Staszewskiego „Idę tam gdzie idę” (2015)

[źródło]

*

Collodi zmarł nieświadomy popularności, jaką cieszył się później jego utwór.

[wikipedia, źródło]

*

[…] jeżeli nazwisko kończy się w formie męskiej na spółgłoskę –g lub grupę –ge, –go, to dla utworzenia nazwisk panien dodajemy przyrostek –anka, a nie –ówna – żeby uniknąć niemiłego członu –gówna4 (np. JemgJemgowaJemżanka, nie: Jemgówna […]

[źródło]

*

niech penis przestanie nami rządzić, weźmy sprawy w swoje ręce… Co Wy na to?

[źródło]

*

Od tego kraju to się chyba i Bóg i rozum odwrócił.

[Magdalena Środa, źródło]

*

Ten kawałek nieistniejącej prawie materii był opoką mojego niedziewiczego ciała. – pisze blogerka o pseudonimie mamaruda opowiadając historię swoich zmagań z tendencją do bardzo surowego i krytycznego osądu własnej fizyczności. Doprowadziło ją to w miejsce które pozornie jest ostatnim dla kogoś z takim problemem.

[źródło]

*

Jak zaprojektować produkt, który odpowie na potrzebę, będzie funkcjonalny, ergonomiczny i estetyczny? Odpowiedź na to pytanie znaleźć można podczas studiów na specjalności product design – nowej propozycji School of Form, oferowanej w trybie niestacjonarnym. W jej ramach studenci poznają materiały, techniki i technologie, nauczą się współpracy z partnerem biznesowym, technik prezentacyjnych, tworzenia portfolio. Nauczą się procesu projektowego, którego nieodłącznym elementem będzie research, badania społeczne, refleksja filozoficzna i dzięki temu staną się wrażliwymi projektantami-humanistami.

[Agnieszka Jacobson-Cielecka, źródło]

*

Moje Warsztaty Pisarskie będą wypełnione praktycznymi ćwiczeniami oraz ekscytującą teorią. Dostaniesz zestaw pisarskich narzędzi, który zmieni Twoje pisanie na zawsze. Będziesz miał okazję porozmawiać ze mną w cztery oczy, dowiedzieć się więcej o moich usługach oraz… (to najważniejsze) wysłać mi swój tekst do analizy! To wszystko w cenie Warsztatu!

Podczas Warsztatów będziesz mógł również nabyć moją najnowszą Książeczkę z Ćwiczeniami.

[źródło]

 

 

– Z czego to jest? Ładne.

– Z Uprowadzenia z seraju.

– No, od razu lepiej. Jemu dobrze robił niemiecki tekst. Na muzykę mu lepiej robił.

– Bo on wreszcie chociaż raz wiedział o czym to jest!

 

– A ty jaki masz akcent po francusku?

– Trudno powiedzieć. Nie-Francuzi myślą czasem, że jestem Francuzem. A Francuzi, że Belgiem lub Kanadyjczykiem, zależy, ile przedtem wypiłem. Im więcej, tym bardziej kanadyjsko ponoć brzmię. A jako że mówili mi to rodowici Francuzi, to wciąż nie mogę się zdecydować, czy powinienem się tym martwić czy raczej z tego cieszyć…

– On nawet nie jest w stanie wyartykułować „pożądaj za mną”.

– Czego?

– Podążaj za mną!

*

– Z kim jesteś?

– Z tamtym. Dziś poznałem, jutro nie poznam.

*

– Tam kolesie są lepszej jakości.

– Może i są… A może z nimi jest jak z librettami zagranicznych oper: więcej się wybacza tekstowi w obcym języku.

– Zabierz mnie stąd.

– Dokąd?

– Dam ci adres.

– Ale ja mam już adres. Swój.

– Ratuj mnie.

– Od czego?

– Ta plebejskość mnie dobija.

– Sorawa, nie chcem jiść, dopiero co przyszłem.

– Przyszedłem.

– To wychódź, ja przyszłem i zostaję.

Krzysztof Penderecki

Szkice do I Symfonii

Autograf. Około 1972.

Z kolekcji kompozytora

[Wystawa manuskryptów muzycznych, Biblioteka Jagiellońska, 2016]

*

Alpan. Z sadła świstaka alpejskiego.

[reklama w TV]

*

Dermatologiczna ekspertyza z filozofią spa

Skróty Derma i Spa są często wykorzystywane w kosmetologii i dziedzinach związanych z pielęgnacją skóry. Skrót „derma” tzn. skóra – odnosi się do dermatologii, czyli dziedziny medycyny wszechstronnie dbającej o zdrowie i piękno skóry oraz eksperckości i kosmetyki profesjonalnej. A słowo „spa” to skrót od łacińskiej sentencji „sanus per aquam”, czyli zdrowie przez wodę. Obecnie słowo „spa” jest synonimem szeroko rozumianych zabiegów kosmetycznych mających na celu poprawę kondycji skóry poprzez wykorzystanie kosmetyków dostarczających wielu doznań sensorycznych (zapach, konsystencja), masaż oraz relaks i wyciszenia umysłu.

[„Wysokie Obcasy”, źródło]

*

Po co przyjechaliście tu dzisiaj do kościoła? Jest piątek wieczór, mogliście zostać w domu.

[Reporter TVP Polonia do młodych pielgrzymów, 16:38, 24.03.2016]

*

Ekran przecinają odcięte przez maszyny ludzkie kończyny, krew zmiażdżonego robotnika tryska na świeżo utkane płachty białej bawełny, orgie seksualne i jedzenia w pałacu fabrykanta Kesslera oglądamy niczym w krzywym zwierciadle.

[Aneta Kyzioł, „Polityka” 10(3049), s. 79]

*

Kobiety ciąże wstrzymywały, wstrzymują i będą wstrzymywać. Robiły to w starożytności, robią to w XXI wieku.

[wyborcza.pl, źródło]

*

CZAT DLA GEJÓW Odkryj nowy wymiar komunikacji! Grupowe rozmowy wideo umożliwiają konferencję nawet z 10 osobami naraz, zupełnie za darmo!

[źródło]

 

szekspir cytat „how would i.. „

licha rubaszka potocznie

syn szantażuje mamę sex opowiesci

jajcowanie isia

potrawa synonim złego stanu rzeczy

bucowaty słownik

potrawa synonim złego stanu rzeczy

wrażliwość orchidei

znaczenie slow kyrielejson

szukam dild w kształcie zwierząt

krytyka wszelkiego objawienia fichte

ruchanie w buxtehude

niesforne pielęgniarki

mikropracie

pojecia histora katolik kleopatra saburg zólw cesarz

fetyszystów z trojmiasta dla geja dzisiaj

mrówkojad slang

bebło znaczenie

aksamitka smród

w

 

– W moim podręczniku do niemieckiego w szkole był niejaki Herr Kaleschke. Do tej pory mnie prześladuje to nazwisko.

– Okropne! Strasznie wschodnioberlińskie. Herr Kaleschke to taki wschodnioniemiecki inżynier. Pracuje oczywiście w fabryce. Mieszka w bloku typu klocek. Jest bogaty, więc ma trabanta i kolekcję kufli piwnych na ścianie.

– Albo uczy zajęć praktyczno-technicznych. Jego hobby to robienie wyklejanek z użyciem tłuczonego szkła. Ma też żonę Hannelore.

– Ona zajmuje się prowadzeniem domu. Jej hobby to stanie w kolejkach i podpierdalanie koleżanek na Stasi.

Po tych frazach trafiano przez wyszukiwarki na mrówkodzika w ostatnich dwóch-trzech miesiącach:

 

jest jakieś inne słowo niż szlauf

gacopyrz wikipedia

co znaczy ugrdulone

potocznie o czymś byle jakim, zapchajdziura

pitafium

okaleczanie koguta wora bdsm

srajtygiel

czy edyta gorniak spiewala widzialam orla cien

cipa, psychologia…?

www. tagetes patula ceilet d inde bonanza opis po polsku

czy obciaganie gejowi jest bolesne

darmowe maksymum perwersji

krowianka potrawa

z kwieciem na krzewie to listowie

warunek niekoniecznie wystarczający

żal wspomnień

 

1. Zamek Sinobrodego

Zdobądź ruiny mojego serca

2. Wylewność dziecka z kąpielą

Myślę że mam złożony charakter dlatego nie mam zamiaru tu tego rozwlekać nie ma to również dla mnie sensu.

3. Claritas i caritas

Dla jasności nie płacę za sex nie sponsoruję także tych co nie potrafią na siebie zarobić tylko najbardziej potrzebujących.

4. Lubżeż!

Nie mówię mówić o sobie…

5. Dwudziestojednolatek

„Tyle razy wypełniałem to pole, że już naprawdę brakuje mi oryginalnego pomysłu na zapełnienie tej przestrzeni. Ale dobra, raz się żyje. Tak długo mnie tu nie było, że zapomniałem jak to działa”

6. Passo? Doble!

ODDAM CWELA W DOBLE RĘCE

7. Konkretu brak

Mam na imię Piotr, właśnie ukończyłem I stopień studiów i aktualnie mam pół roczną przerwę od nich. Interesuje się siatkówką, jazdą na rowerze, programowaniem, lubię oglądać kwejka, filmy (czasem też te +18 :D), słuchać muzyki (nie mam konkretnych upodobań), spotykać się ze znajomymi, nie jestem nocnym markiem. Lubię Warszawę jako miasto, góry ♥ , podróże pociągiem, ciszę i harmonię.

8. Niezłe mięsko

Myślę, że po poznaniu mojej osoby będzie można wnioskować jaki jestem, także uważam autoprezentację za zbędną.
Jestem Przemek, lubię poznawać nowych ludzi, jestem raczej towarzyski i myślę że miły. Nie dzielę ludzi na ‚męskich’ i ‚nie-mięskich’ każdy jest sobą i to jest piękne, a jeśli ktoś doda mi jakąś etykietkę, to już jego sprawa, nie lubię kategoryzować ludzi, po prostu.

9. Zawsze myślałem bzdury

Nie jestem Warszawiakiem, ani nawet słoikiem. Latam do Warszawy raz na kilka tygodni (przeważnie raz na 6). Jak już się dowiedziałem, nie ma co liczyć na coś więcej niż seks w takim przypadku. Zawsze myślałem bzdury, można się przeprowadzić, ten kto szuka sąsiada ma gówno w głowie. Chyba jednak większość szuka sąsiada, a wszyscy głupi nie są:) Także jestem tu, żeby sobie urozmaicić pobyt w Warszawie, co nie znaczy że pójdę się walić z kimś w ciemno (przynajmniej 3 wiadomości wypadałoby zamienić).

10. Les amants d’un jour

Je suis à la recherche d’un petit ami, avec qui je pourrais partager plein de trucs dans la vie, je veux m’amuser aimer et me sentir aimé par quelqu’un, en toute discrétion (j’ai un local).
( plus de 24 ans s’abstenir)

11. Księgi drugie, wiersze pierwsze

Raczej szukam tego jedynego zainteresowany pisz :)
Raczej nie skromny :) troszkę nie śmiały .
Jeśli chcesz coś wiedzieć śmiało pisz :)
Komentarz mile widziany :)

12. Wielkie i małe (litery)

Biseks /173/68// Garnitur,Okulary, Szpakowaty ,Słowny, Solidny, Miły, Towarzyski możesz pogadać na każdy temat . Sympatyczny facet p 45-tym roku życia , Poszukuje Kolegi, Kumpla, Bratniej Duszy i Tego Jedynego Przyjaciela – do wszystkiego : znajomości kumpelstwa , przyjaźni .

13. (Re)fleksja

Szukam geji nie pedałów!!!