Archives for posts with tag: język

– Znasz takie ćwiczenie na rozładowanie stresu? Trzeba zrobić zaciętą minę i z wściekłością wypowiedzieć słowo BĄBELEK. Wybuchasz śmiechem i napięcie mija.

– Znam, kiedyś działało. Ale odkąd pojawiły się madki ze swoimi bąbelkami, kontrast między wściekłym tonem a niewinnym znaczeniem słowa poszedł się grzebać.

– O, są nawet place zabaw dla bąbelków. Tuż pod oknami tych domków wypoczynkowych.

– Coś potwornego. Biedni rodzice nie mają się gdzie schronić przed swoimi pociechami.

– Przeciwnie! Taki plac zabaw to dla mamuś idealne rozwiązanie. Mogą puścić dzieci luzem, a same pogadać w spokoju.

– A że wszystkie mają do powiedzenia mniej więcej to samo, to kiedy jedna mówi, to druga, słuchając, też ma wrażenie, że mówi, i spływa na nią błogość. Prawie taka, jak przy kieliszku białego wina na śniadanie.

– Albo mówią wszystkie naraz, tak jak przecież najbardziej lubią, i żadna nic nie traci, bo mówią to samo, i każda jest szczęśliwa, bo może się wygadać!

– Tylko czasami zapada chwila niespodziewanego milczenia i na moment uświadamiają sobie, że wewnątrz są martwe.

– Co ja czytam. Balzak: Piotrusia. Skąd tłumacz wziął ten infantylny tytuł?! Pierrette to nie jest zdrobnienie, tylko forma  żeńska od imienia Pierre, tak jak Antoinette od Antoine’a.

– Czyli po polsku „ta Piotra”? Brzmi dziwnie. Ale Piotrusia brzmi co najmniej równie dziwnie! Mógł po prostu zostawić Pierrette i już.

– Najwyraźniej nie mógł. Widzę albowiem, iż Histoire de Gil Blas przetłumaczył jako Przypadki Idziego Blasa.

– Ta, chyba Idziego-dziadziego.

– Dziadziego-dzidziego.

– To już są chyba przejawy jakiejś demencji, cofki w rozwoju.

– Kiedy on to w ogóle tłumaczył?

– Jedno i drugie w latach pięćdziesiątych.

– Ale XIX wieku, prawda…?

– Nie, XX wieku. A sam był koło czterdziestki.

– Ciekawe, jak mówił o Marii Antoninie…

– Marysia Tosia?

– Mosia Tosia?

– Misia Pisia?

– Mmmu mmmu, pi piii!!!

 

– Co to?

– Tykwa.

– A wygląda jak dynia.

– Bo to dynia. Tak tylko powiedziałem.

 

1. Phi

arch amb veg post~ pop

2. Złota rączka, brunatne myśli

Podobno przystojny facet, ale nie mi to oceniać… Ja uważam się za zwykłego męskiego geja. Nie jestem żadną cipą, i sorry ale nie znoszę też takich typów.
Bycie gejem nie zwalnia nas z bycia facetem. Jak każdy normalny facet potrafię zrobić wiele rzeczy, remonty, drobne naprawy itp. Facet ma być facetem i potrafić wiele…

3. Gruszka na wierzbie będzie dodatkowym atutem

Szukam dominującego samca uległego w seksie.

4. Nieodparcie pociągająca poprawność

Moje ciało gładkie jak jedwab, słodkie jak bita śmietana, rozpływa się w ustach niczym mleczna czekolada. Źródło rozkoszy dla spragnionych ust na pustyni namiętności. Nie będziesz mógł oderwać wzroku, języka, ani kutasa… Dla Ciebie założę najlepszą białą koszulę. Jako symbol mojej czystości i niewinności, którą splamisz… godząc we mnie swoim twardym mieczem, rycerzu… Dla Ciebie pachnieć będę słodkimi brzoskwiniami, żebyś wgryzł swoje kły w soczysty owoc pożądania… Ale ostatecznie, to ja, wampir… wyssę* z Ciebie wszystkie soki.

*ta forma jest poprawna, a nie „wyssam”.

5. Żabie oko, łapki jeża, psi pysk i puch nietoperza, żądło żmii, łeb jaszczurzy, sowi lot i ogon szczurzy

Poznaj ( ogólnie Wrocław ) … nie rozmawiam z BEZRYJOZDJĘCIOWCAMI tak więc twarz w pierwszej wiadomości wyraźna nie czarno-biała i bez żadnych dodateczkow typu oksy maseczki do tych co trzeba zaskoczyć co mam zrobić zjeść kurwa węża? dotknąć językiem łokieć??

6. Siostro, rutinoscorbin w czopkach, szybko!

TYLKO OSOBY OD 18 DO 35 LAT RESZTA MNIE NIE INTERESUJE, TO SAMO TYCZY SIĘ Z NADWAGĄ I BEZ ZDJĘĆ I NIE WYRAŹNYCH.

7. Wołanie na odpuszczy

Nie szukam kolegów i przyjaciół bo mam ich wystarczająco. Szukam konkretnie poważnych osób.
Konkretnego. Związek jest niemożliwy romantyku od razu sobie odpuść.

8. Automatyczna sekretarka w kryzysie

Nie szukam nikogo ponieważ: TE OSOBY KTÓRE MI ODPOWIADAJĄ, TO JA IM NIE ODPOWIADAM, ZAŚ TYM FACETOM KTÓRYM JA ODPOWIEM, TO ONI MI NIE ODPOWIADAJĄ.

9. Wszelka maść (na szczury)

Jeśli już jesteś w jakikolwiek zainteresowany, to podziękuję:
– zaniedbanym (brudasom i wszelkiej maści pulchnym)
– gwiazdom, gwiazdeczkom i innym ciałom niebieskim myślącym, że świat kręci się wokół nich,
– szukającym sponsora,
– tych, co są na PREP i myślą, że on działa cuda- niestety, tak nie jest.

10. Przedwyborczy spleen

Co teraz oglądam/ostatnio oglądałem:
Zadzwoń do Saula (Netflix)
Nasza planeta (Netflix)

W co gram:
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Icewind Dale EE

Czym/ kim jest Polska?
Hmmm…
Krajem/ społeczeństwem, który przegrał własną duszę.

11. Wyprzedzające uderzenie/uprzedzenie

Szalony
Szalej ze mna
?N I E odpisuje bez 3 fotek
?N I E odpisuje powyżej 30 lat lub 90kg
Jak masz niską samoocenę i musisz sie wyżyć na mnie to nie pisz

12. Definicja wykluczenia

przystojnego, inteligentnego, zabij mnie humorem i ciętą ripostą, najlepiej kogoś w podobnym wieku, ale nikogo nie wykluczam (ofc w ramach widełek 18–30 lat)

W kwarantannie media zalewają apokaliptyczne wizje świata po epidemii. Nic nie ma być takie samo, zmiany mają być nieodwracalne. A jaki będzie świat bez Krzysztofa Pendereckiego? Jeszcze przed chwilą mogliśmy się o niego kłócić.

[Adam Suprynowicz, „Vogue”, źródło]

*

W spektaklu występują sceny nagości. Dla grup zorganizowanych ze szkół ponadgimnazjalnych oferujemy warsztaty wprowadzające do spektaklu

[TR Warszawa, źródło]

*

Zlokalizowany przy plaży Radisson Blu Resort to ikona Świnoujścia. […] Każdy, kto pragnie wzbudzić zazdrość u innych, musi spędzić tutaj chociaż weekend!

[„Polityka”, 32/2018]

*

A na koniec dodamy, że w jednym skrzydle pałacu mieści się obecnie Restauracja S’Antonio z przepięknym wystrojem wnętrz, utrzymanym w barkowym stylu.

[źródło]

*

Jesteśmy Pokoleniem W, ponieważ wybraliśmy Wrocław na nasze miejsce studiów, pracy i życia.

[źródło]

*

Scenariusz do performansu NIGDY MÓW NIGDY powstał na podstawie odbytych przez artystę Mikołaja Sobczaka sesji coachingowych, podczas których pracował nad wyjściem z pokoleniowego paraliżu. Performance opowiada historię bohatera, który dzięki narzędziom wskazanym przez coacha przeżywa przemianę i zwalcza niemoc. Cztery części performansu są odzwierciedlone w przestrzeni galerii – każdemu z etapów historii odpowiada jedno pomieszczenie.

I Czasem tak bywa, że już się poddałeś
II Teraz cofnij się do punktu „0”
III Czy jesteś gotów na przemianę?
IV Powtarzaj te słowa

Mikołaj Sobczak – Tegoroczny laureat programu stypendialnego Młoda Polska, Zajmuje się malarstwem, video i performance.

[źródło]

*

Za dużo jest kontaktów między ludźmi, za dużo spacerów, za dużo osób przebywało na … Musimy ograniczać dystans społeczny – ocenił premier.

[źródło]

*

Po przeżytej chorobie jak i inicjacji szamańskiej zacząłem prowadzić indywidualne sesje pracy z cieniem, podczas których intuicyjnie sczytuje informacje z pola morficznego prowadząc przez proces.
Sesje mają charakter ustawień systemowych i podróży po świecie wizji. Dotyczą transformacji emocji i przekonań, czyszczenia karmy rodowej i łączenia z przodkami, odprowadzania zmarłych, czyszczenia podczepów, pracy z wewnętrznym dzieckiem oraz integrowania aspektu męskiego i żeńskiego.

[Jakub Stąpór, źródło]

*

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.

[Zamek Królewski, źródło]

– Ha, moja pierwsza edycja na japońskiej Wikipedii! Dodanie daty śmierci osoby, której dotyczyło hasło. Mam nawet za to podziękowanie od innego użytkownika.

– Ooo, to patrząc na to, jak niektórzy się sadzą w swoich biogramach, możesz odtąd twierdzić, że masz na koncie szereg japońskojęzycznych artykułów naukowych z dziedziny tanatologii, które otrzymały prestiżowe wyróżnienia.

– A w ogóle to specjalizuję się w dalekowschodniej kaligrafii!

– Oraz, oczywiście, w rysownictwie map. Pardon: mang.

 

 

– Tym, co odróżnia idealistę od realisty, jest tryb warunkowy.

– Czyli idealista wypowiada się w warunkowym, a realista w oznajmującym?

– Nie. Odwrotnie.

– Klechinie domagają się, żeby zamiast „przed naszą erą” i „naszej ery” pisać „przed narodzeniem Chrystusa” i „po narodzeniu Chrystusa”, słyszałeś?

– Okej, wszystko dobrze, ale jest problem natury praktycznej. I jedno, i drugie skraca się do „p.n.Ch.”. To skąd mamy wiedzieć, które jest które?

– Może piszą bez skracania, całe to „przed” i „po”?

– No tak, w końcu Chrystus powinien zajmować w naszym życiu jak najwięcej miejsca.

– Aaa, skoro tak, to może „przed” i „po” się skraca, a „Chrystusa” się pisze całego!

 

 

Oto frazy z wyszukiwarek, po których w ostatnich miesiącach trafiano na mrówkodzika:

nieswojość

opowiadania erotyczne kiszka

gacopyrz

dupa sra dupa sra

porno jak sie nanjom klatom

kartka do toalety

czytanka żatwa

argumentum ex recto

paraleza

gumofilce bdsm

lep kleszcze

sex porno czasy rosji carskich

cytaty kokieteryjne

Żydomasoński

dlug wdziencznosci porno

wyprysk hiperkeratotyczny icd-10

quartum datur

quartum non datur

krucyfiks pektorał

reguly konwersacyjne

wypięte

robak drąży jabłko

– She’s so precious to me… If only we could make something together…

– TO GET HER? You male chauvinist pig!

– To był argument z dupy.

– To się ładniej nazywa argumentum ex recto.

– Ta, z naciskiem na „sre”.

– Na profilu Parady Równości piszą: „Kochane osoby, dziękujemy, że byliście i byłyście z nami”.

– Skoro „byliście i byłyście z nami”, to czy nie powinno być: „Kochane osoby i kochani osobowie”?

– A nie w odwrotnej kolejności? Bądź w odwrotnym kolejnościu?

Bądź lub bądzia, seksisto!

Lub albo luba, molestancie!

Albo czy też alba, gwałcicielu!

– Lub gwałcicielko!!!

 

– A ty to po litewsku będziesz czytać?

– Co ty! Nawet spisu treści bym nie ogarnął.

– E tam. Jak się popieści, to spis treści.

Kto szuka zwartej i lekko podanej wiedzy, znajdzie tu [w „Duchowym życiu zwierząt” Petera Wohllebena] rój powodów do zadowolenia. Czytelnikom zainteresowanym bardziej wnikliwymi rozważaniami nad duchowością istot żywych polecam jednak pisma Świętego Franciszka, encykliki jego imiennika – obecnego papieża […]

[Paulina Wilk, źródło]

*

– Przyznaje pan w książce, że korespondencja Szymborskiej z Herbertem nie była zwykłą jedynie wymianą listów.

– Ja bym to nazwał wręcz korespondencją sztuk.

[Ryszard Krynicki, źródło]

*

Rak gruczołu sutkowego powstaje wskutek odczuć związanych z zagrożeniem „gniazda”. […] Kobieta, która odziedziczyła ten program może rozwinąć raka piersi także na skutek zerwania związku i utracenia nadziei na „założenie swojego gniazda” (na męża, na dzieci).

[Patrick Obissier, źródło]

*

Uznała wówczas, że nie usunie ani jednego włosa ze swojego ciała, jeśli nie będzie w stu procentach przekonana, że depilacja jest jej własną, przemyślaną decyzją. Nie chciała już ulegać reklamowemu praniu mózgu, które wywiera na kobietach presję posiadania ciała gładkiego tak, jak kłamstwa niewiernego męża. Marzyła o tym, żeby dowiedzieć się, jak wyglądają jej włosy na ciele (bo mało która z nas po kilkunastu latach regularnej depilacji jeszcze to pamięta) i zaakceptować niewydepilowaną wersję siebie.

[źródło]

*

Ktoś kiedyś stwierdził, że Zubel pisze Between w języku, którego jeszcze nie ma albo którego nie rozumiemy. Nieprawda. Zubel pisze w języku kobiet. Bo dziewczynki są wrażliwsze na dotyk i dźwięki – wszystko słyszą dwa razy głośniej niż chłopcy. W tym właśnie przejawia się feminizm tej muzyki.

[Dorota Kozińska, źródło]

*

Czasami, choć wszystko układa się dobrze, możemy podświadomie odczuwać pewne sygnały, które będą świadczyć o tym, że jednak coś jest nie tak. To może być np. przeczucie, że partner nie czuje tego samego, co my.

[źródło]

*

To spotkanie, na którym dorośli, pełnoletni mężczyźni, tworzący na co dzień relacje intymne z mężczyznami eksplorują zasoby bliskości we własnym gronie. Na spotkaniu w bezpieczny i przyjemny sposób odkrywają, nazywają oraz komunikują swoje potrzeby dotyku, uczą się dbania o własne granice i uważności na granice innych ale przede wszystkim doświadczają bliskości bez rozwijania jej w kierunku zbliżenia seksualnego. Fenomenem tych radosnych i poruszających spotkań jest poczucie błogości, nasycenia oraz rozluźnienia.

[Piotr Jör Grabowski / Gay Men Cuddle Party, źródło]

– Weź takie zdanie: „Żydzi wybiegli z domu”. Niby nic takiego, a zaraz się dziwnie kojarzy.

– Tak jak „getto” – u nas kojarzy się historycznie i jednoznacznie z Holocaustem. A w takich Stanach to żywe pojęcie, kategoria socjologiczna.

– Kategoria socjologiczna? Więc to tak teraz nazywamy czarnych?

 

– Zamówiłam taksówkę z tego waszego numeru. Podjechał taki duży samochód, bo ja wiem, na dziewięć osób. Więc czekam dalej. Ale on też czeka, kierowca do mnie kiwa, więc podchodzę i okazuje się, że to moja taksówka.

– Czarny van z przyciemnianymi szybami? Strach się bać…

– Dokładnie. Wsiadam. Jedziemy, a on sobie coś grzebie między nogami. Ja udaję, że nie widzę, że wyglądam przez okno, szukam pasów bezpieczeństwa, a on grzebie i grzebie. Ze trzy minuty tak grzebał, a potem zakrzyknął: „A, znalazłem!”.

– Wiesz, to nie było się chyba czego bać, skoro on musiał między nogami trzy minuty grzebać, żeby znaleźć.

– Miałam to na końcu języka!

– No, sama widzisz.

 

 

– Bardziej niż błędy irytują mnie skróty typu „cb, sb”. Zawsze się zastanawiam, co robią ludzie z tym wolnym czasem, który zaoszczedzą na pisaniu „nw” zamiast „nie wiem”…

– Tu powinno być „Święta Damiana?” Nie jestem pewien, czy dobrze zrozumiałem.

– Proponuję to skreślić, bo w międzyczasie okazało się, że ta „święta Damiana” to chyba wcale nie święta Damiana, tylko nie wiadomo kto.

————————————————–

Por. historia o jeżyku znalezionym w lesie.

– Okej, możemy się spotkać, ale czemu takim świtem?!

– Jakim znowu świtem?

– Czternasta to świt; no, może poranek. Nie pamiętam, kiedy spotkałem się z kimś towarzysko przed wieczorem.

– „Rano trzeba wstać, rano to jest tak gdzieś po pierwszej, bo później już nie”. Więc przykro mi, ale świt jest przed 14.

– A cóż to za ontologia. „Świt jest przed 14.” Gdybym miał wszystko jak wszyscy, to teraz rozmawialibyśmy o Rihannie i „Na Wspólnej”. Czyli nie rozmawiali wcale.

– Tyś się chyba jeszcze z Polskim Komitetem Normalizacyjnym nie przywitał.

– Mam luksus mienia go tam, gdzie polska norma nie dochodzi.

– Sobie rozmawiaj nawet o „Trudnych sprawach” czy o „Kardashiankach”, mnie za jedno, ale pewien fundament musi być. Żeby nie 1993, tobym ci tą polską normą naprostował kręgosłup.

– Chyba nie zrozumiałem…

– W 1993 Polskie Normy przestały mieć charakter obowiązującego prawa. Od tej pory ich nieprzestrzeganie nie ma konsekwencji karnych. Są dokumentami dobrowolnego stosowania, o ile prawo nie stanowi inaczej.

– Uff, ulżyło mi! Nie wsadzą mnie do kicia za niesłownikowe idiosynkrazje!

– Niestety, żaden słownik w tym kraju nigdy nie miał charakteru normy. To jeszcze smutniejsze niż rok 1993.

– Hm, język powinno się normować na zasadzie autorytetu bardziej niż prawa. Jak pomyślę, jakie ustawy językowe napisałyby nam Kłosińskie i Jadackie tego świata, to wolę mieć burdel. W ogóle bardziej nęcą mnie chyba burdele niż obozy.

– Co do burdelu i obozu to już chciałem powiedzieć, że ani w jednym, ani w drugim nie byłem, ale potem sobie przypomniałem, że mieszkam w Polsce i to jest trochę burdel, a trochę już obóz.