Archives for posts with tag: judaizm

– Przywrócili rynkowi na siłę historyczny wygląd. Odtworzyli stare żydowskie getto według dziewiętnastowiecznej ryciny, na której był jakiś zawszony koń plus krzywe drzewo, a na nim sęp. I chyba wisielec. A zatem wyrżnęli zieleń i wyłożyli całość kostką Bauma.

– To się nazywa rekonstrukcja tkanki miejskiej.

– Daj spokój z tą rekonstrukcją tkanki, bo zaraz znów będzie coś o napletkach…

– Nie napijesz się za moje zdrowie?

– Piję przecież.

– Aha, na pewno ze skrzyżowanymi palcami. Czy co wy tam, Żydzi, krzyżujecie.

– JEZUSA KURWA KRZYŻUJEMY, BAŁWANIE!!!

 

 

– Ha! Odkryłem prawdę o syjonistycznym spisku!

– Jaką znowu prawdę.

– Szana towa.

– No. „Dobrego roku”.

– Chyba dla Belzebuba. „Szana towa” to anagram… SZATANOWA!

– Oj tam, czepiasz się. Każdy lubi czasem fundnąć sobie jakiś nowy ciuch…

 

 

– Wiesz, kim będę w przyszłym życiu? Gejem w Rzymie!

– Ależeś wymyśliła. Skoro tak, to może włącz sobie hinduizm do systemu wierzeń? To ci ułatwi.

– Nie, to inaczej działa. My, Żydzi, nie mamy życia po śmierci, więc siłą rzeczy musimy sobie coś zaplanować.

 

 

Słuchaj, to całe Liège to jest po prostu ciemna dupa.

Ja myślałem, że anus mundi to były Auschwitz, Dachau…

Nie, no, zaraz, w sumie anus mundi to Przemyśl jest.