Archives for posts with tag: karmienie

–  Znaleźliśmy kiedyś z rodzicami porzuconego lub zagubionego kociaka, bardzo młodego. Zabraliśmy do domu, nie bardzo chciał jeść, więc się martwiliśmy. Zaczął jednak nabierać formy i mieć się coraz lepiej. Dopiero po jakimś czasie zorientowaliśmy się, że nocami karmi go… nasza jamniczka, która na jego cześć dostała ciąży urojonej (do których miewała skłonność) i mleka. Kot wyrósł, okazał kotką i doczekał się własnego potomstwa. A wręcz doszczekał!

– Wiesz jakie te foki są fajne? Podczas karmienia ustawiają się w rządku, dotykają nosami do takich znaczków na kiju i się cieszą.

– Kurwa, jak wizyta u okulisty.

Awioneta, widząc, jak noszę na rękach swoją jamniczkę ikołyszę ją niczym niemowlaka:

– Byłbyś wspaniałą psią mamą.

Wyobraziłem sobie siebie z długimi uszami, ogonem i sutkami w dwóch rzędach, karmiącego szczenięta.