Archives for posts with tag: kaszel

– Rany, czy ten kotożerca naprzeciwko musi się tak dusić? Wrócimy z tej wycieczki z zapaleniem płuc.

– Przynajmniej nie będzie lekooporne, bo w dziurze, z której pochodzi, nie znają pewnie antybiotyków.

– Swoją drogą, to czy on ci nie wygląda trochę na prawą stronę? MW? ONR? NOP?

– Chyba POChP.

– No to co robimy? [kaszle]

– Nawet chciało mi się gdzieś wyjść, a teraz już nie wiem; co za dzień.

– Pytasz mnie? [kaszle] Mi się średnio chce, ale jeśli tobie tak, to mogę się dostosować.

– Możemy połączyć średnio przyjemne z dość pożytecznym.

– Nie będzie mi wolno mówić, żebym nie kaszlał, tak…?

– Nie. Miałem na myśli pójść do całodobowej apteki na placu Zbawiciela po thiocodin, a potem ewentualnie wstąpić na drinka.

 – Ty wiesz, że ja mu wczoraj z rozpędu powiedziałem: „Ładnie kaszlesz”?

– To bardzo w twoim stylu. Że ładnie kaszlesz, że ładnie płaczesz; że ładnie fizjologicznie coś robisz.