Archives for posts with tag: KBr

– On miał bardzo dynamiczną definicję prawdy. Na jednej rozprawie zeznawał jedno, a na drugiej co innego. Na trzeciej więc spytano go, które z dwojga jest prawdą. Odpowiedział, że na pierwszej prawdą było jedno, a na drugiej – drugie. A teraz, na trzeciej, prawdą jest i jedno i drugie, bo przecież nie będzie odpowiadał za krzywoprzysięstwo.

– A Zofia Lissa na przykład we wszystkich scherzach Chopina widziała walkę klas.

– Wygląda na to, że pani Lissa nie była zbyt subtelna.

– Bo za subtelność nie było punktów, a za pochodzenie – tak.

– W Ameryce mają bardzo rozwinięty sponsoring w orkiestrach. To się nazywa endowment. Na przykład jest sobie wdowa, ma szyb i za ropę z niego funduje stanowisko, dajmy na to, koncertmistrza.

– A u nas spod palców koncertmistrzyni tryska ropa!

– „Kochanie, mów mi Husqvarna”.

– „Chodź na zaplecze. Mam nowy łańcuch…”

– Prosto od Lutosa!

– A solo chórzystek? Jakie one natchnione. Każda jedna śpiewa, jakby była Violettą, umierającą w III akcie Traviaty

– A są Falstaffem.