Archives for posts with tag: Kierkegaard

– A jak się poprawnie wymawia po duńsku „Kierkegaard”?

– Śirkegor.

– Brzmi jak „siurkiem go”.

– Mniej więcej.

– W sumie pasuje mi to do jego filozofii.

– Że jest taka zwiędła i siurkowata?

– I raczej do olania.

– Możemy zwiedzić dom tego, no,  jak on się nazywał?

– Jakos na „r”.

– Reichsführer?

– Reisefieber?

– Reichsführer Reisefieber, tak.

– A nie Kierkegarden…?

– Rockox!

Z całkiem fajnej książki Toeplitza o duńskim filozofie dowiedziałem się, że Kierkegaard w 1835 udał się do miejscowości Gilleleje.

Oraz że drukował w brukowcu własne karykatury, aż jego imię stało się obelżywe – mamy mawiały do dzieci: „Nie zachowuj się jak jakiś Soren!”