Archives for posts with tag: KKo

– W Ameryce mają bardzo rozwinięty sponsoring w orkiestrach. To się nazywa endowment. Na przykład jest sobie wdowa, ma szyb i za ropę z niego funduje stanowisko, dajmy na to, koncertmistrza.

– A u nas spod palców koncertmistrzyni tryska ropa!

– „Kochanie, mów mi Husqvarna”.

– „Chodź na zaplecze. Mam nowy łańcuch…”

– Prosto od Lutosa!

– I jak się udał koncert?

– Nasz porażkowo. A Twój?

– Może nawet gorzej.

– Kto to dyrygował?

– Strugała. Potwornie wolne tempa…

– A, bo on tak rzadko dyryguje w Narodowej, że jak go już zaproszą, to chce sobie jak najdłużej postać…