Archives for posts with tag: Koń P.

– Wiecie co, mam w swoich lodach coś słonego.

– O, ciekawe, może nasienie?

– Albo łzy lodziarki.

– Też ładnie powiedziane.

– Poprzedni facet mnie rzucił. Więc w akcie desperacji i smutku puszczałem się dalej.

*

– Ona ma taką swoją trójcę świętą: alkohol, pieniądze i… i… O, i tłustą dupę.

*

– Bardzo mi się podoba, ale ma trzy wady…

– Jest gruby i nie ma pieniędzy?

*

– Napijesz się czegoś?

– Jasne. Ja po dziesięciu piwach wszystko.

– Wody?

– Wolę coś bardziej płynnego. Kawa?

– Dobrze, że go nie poznałem.

– Ale dlaczego?!

– No bo nie znam go. 

– Muszę iść do toalety.

– Idź.

– Chciałem iść.

– Och, on od 3 lat jest już w jakimś tam związku. Tym samym!

– Piwo plus całowanie?

– Tak.

– Będzie jak chcesz.

– Czyli full service?

– Ok.

– Bo ten bambusowy kij to nie jest wcale do bdsm. Ja po prostu nim biję kwiaty, kiedy są niegrzeczne.