To SĄ konkrety. Zawiłości w moim wykonaniu to dla ciebie byłyby abstrakcje. A moje abstrakcje, obawiam się, mogłyby ci się wydać tylko śmieszne. To tak jakby żądać interpretacji wiersza od kogoś, kto na razie tylko sylabizuje.

[mrówk do SkinheadBoya, który zarzuca mu dzielenie włosa na czworo, co brzmi już samo w sobie dziwnie, kiedy łysy mówi tak do łysego]