Zmarł Krzysztof Kolberger. Smutne, choć raczej spodziewane, bo tyle lat walczył z chorobą.

TVN24 podaje tę wiadomość i, mówiąc jak dobrym aktorem i recytatorem poezji był Kolberger i puszcza fragment nagrania telewizyjnego, na którym aktor czyta… TESTAMENT JANA PAWŁA II.

Rany kurwa, to już naprawdę nie było czego pokazać? Fragmentu  poruszającego Kornblumenblau, niezłego Pana  Tadeusza czy którejkolwiek z mnóstwa sztuk, czy recytacji, chociażby niech już będzie, Norwida albo Miłosza? Nie. nawet śmierć Kolbergera trzeba podlać zatęchłym kato-sosem rodem prosto z kruchty.