Archives for posts with tag: krytyka

– W dużej mierze zgadzam się z nim, że WOŚP to wspaniała inicjatywa, która jednak w jakiś sposób umacnia i usprawiedliwia to, co się dzieje z polską służbą zdrowia. Wyręczanie państwa w jego zadaniach to nie jest właściwa droga…

– Co do zasady zgoda. Ale akurat teraz pisać publicznie o WOŚP-ie w ten sposób, to jak zauważyć, że Stefan W. to fajna dupa.

 

– Chłopcy, czas na emigrację, albo powiedzenie, że ktoś jest nagi.

– W tym kraju nikomu to nie przeszkadza. Mógłby być nagi choćby i do kości – i tak by to nikogo nie ruszyło. Albo wręcz jako kościotrup narodowy zostałby objęty specjalną ochroną i postawiony na piedestale.

Gdyby do tego dodać wylew cielesnych – związanych z płynami ustrojowymi – metafor, jakie zafunkcjonowały w ustach krytyków i dziennikarzy (ja w 24 godziny znalazłem mocz, kał, ślinę i wymiociny) […]

[Jakub Dymek, źródło]

*

„Kreowanie marki bobkowskiej koronki klockowej”

[Małgorzata Hołda-Kuchnik, źródło]

*

W atmosferze ideologicznej bitwy sejmowej trudno jest uchwalać związki partnerskie. I nie sądzę, by ten temat był problemem. Przecież nie trzeba brać ślubu kościelnego, można wziąć cywilny.

[Joachim Brudziński, źródło]

*

Każdy obywatel ma takie same prawa, ale ja reprezentuję Podkarpacie.

[Piotr Tomański, źródło]

*

Poprali ich także członkowie nagrody z poprzednich lat

[źródło]

*

zanim szkody, których narobi, będą już nieodwracalne, to jednak Melanii Trump życzę jak najlepiej. Tak po ludzku, jak kobieta kobiecie, ponieważ wyobrażam sobie, pod jaką presją się znalazła. Mam nadzieję, że znajdzie w sobie siłę, by świadomie i samodzielnie zdecydować o tym, jak wypełni swoją rolę. Czy pozostanie żoną i matką, czy zaangażuje się społecznie? Osobiście mam nadzieję na to drugie – po to, żeby pokazać wszystkim mizoginom tego świata, po obu stronach barykady, jak bardzo się mylą w kwestii kobiet. Wszystkich kobiet.

[Katarzyna Czernik, źródło]

*

Fakt faktem, że na Facebooku ciężko zdobyć rozgłos za pomocą samej poezji, więc każdy orze jak może: Julia Szychowiak podbija internet błyskotliwą działalnością memotwórczą, Karol Mroziński absurdalnymi, nie zawsze zabawnymi opowiastkami o niczym, Jaś Kapela inteligentnym – często przenoszonym do rzeczywistości pozawirtualnej – trollingiem, a Joanna Lech od czasu do czasu pomaga sobie pięknym zdjęciem, na którym eksponuje burzę czarnych loków.

[…]

Piękno wykonania i wysoka jakość szaty graficznej, znak firmowy publikacji Niszy, zdecydowanie wyróżniają je na tle szaro-burych tytułów, z którymi sąsiadują na księgarskich półkach. „Sztuczki” zdobi fantastyczna, doskonale ilustrująca zawartość okładka o nasyconych, turkusowo-błękitnych barwach. Świetna jakość papieru, prosta, wysmakowana czcionka i staranny skład sprawiają, że ze „Sztuczkami”  chce się obcować. Już na pierwszy rzut oka jest oczywiste, że cała grupa osób zainwestowała wiele serca i wysiłku w ich powstanie. A jak powszechnie wiadomo – rzeczy stworzone z miłości inspirują.

[Urszula Kuczyńska, źródło]

– A wiesz, co będzie, jak nie spróbujesz każdej z dwunastu wigilijnych potraw?

– Yyy, będę miał cały przyszły rok wolny od przesądów i zabobonów?

 

 

 

– Jest napisane, że Jacek Marczyński widzi w niej jedną z ciekawszych postaci nowego pokolenia europejskich dyrygentów…

– Widzieć może i widzi. Sęk w tym, że on nie słyszy.

 

 

– Bezdzietny trzydziestoparolatek komentuje system edukacji ze swojej wieży z kości słoniowej. Paradne.

– Wodzem narodu mieni się 67-latek w związku z kotem, nie znający języków obcych, nie bywający z zagranicą, a no i z całkiem niedawno odciętą przymusowo pępowiną. To ci dopiero paradne.

– Świetny wywiad, w którym Xawery Stańczyk zrywa z pojęciem poezji jako dyskursu eksperckiego i odprofesjonalizowuje tryb jej lektury.

– To jest fenomenalne odkrycie, to „zerwanie z pojęciem poezji jako dyskursu eksperckiego i odprofesjonalizowanie trybu jej lektury”. Jeszcze bardziej niesamowite jest to, że musiał owo pojęcie chyba najpierw wymyślić. To się dopiero nazywa naukowe perpetuum mobile. Na IKP zawsze można liczyć!

– Weź, napisz to jakoś tak ładniej.

– Jak ładniej? Ładnie jest.

– No wiesz, ty jesteś w tym dobry, w sensie, żeby to brzmiało jak taki ckliwy pierd.

 

 

Mieszka w zamku Odenthal pod Kolonią w Niemczech.  Księżna Irina Renata znana jest nie tylko z działalności charytatywnej, ale też z licznych prób nawiązywania między Polską a Niemcami kontaktów gospodarczych. To ona zorganizowała tzw. „misje handlowe”. W ciągu trzech ostatnich lat przywoziła m.in. do Małopolski niemieckich przedsiębiorców, aby zachęcić i…

[źródło]

*

Noclegi w Kompleksie Dworsko-Parkowym

[źródło]

*

Avaaz.org to 42-milionowa globalna społeczność, która pracuje nad tym by przekonania i poglądy ludzi na całym świecie kształtowały globalne decyzje

[ze spamu]

*

Marzenia ks. Waldemara Irka (+55 l.) o biskupiej czakrze legły w gruzach i mogły przyczynić się do śmierci!

[źródło]

*

Film reprodukuje schemat przemocowy – właśnie dlatego, że nie pokazuje seksu, który afirmowałby pragnienia, wolność i wybór.

[Inga Iwasiów, źródło]

*

Hair Concept: JAGA HUPAŁO born to create hair styling

[źródło]

*

Nie myślę o sobie jako o poecie. Poetami są czy też byli: Miłosz, Herbert, Szymborska, Zagajewski, Świetlicki. Piszę wiersze, teksty – raz lepsze, a raz gorsze. Na określenie poeta trzeba sobie zasłużyć. […] Poza pisaniem wierszy jestem również ojcem, partnerem, pracownikiem. Wiodę normalne życie. Jestem typowym facetem, który czasami sięga po pióro.

[Mariusz Jagiełło, źródło]

 

 

 

– Taki Alex Ross to sobie może pisać o relacjach Straussa z Mahlerem i stosunku ówczesnej krytyki do nich, bo to wszystko, korespondencje, recenzje i tak dalej, zostało przetłumaczone na angielski.

– Wiesz przecież, że takich rzeczy nie wolno tłumaczyć na polski. Wtedy każdy by to mógł przeczytać. I z czego polscy muzykolodzy pisaliby swoje plagiatorskie doktoraty?

– Czepiasz się czy ci przykro?

– Wyrażam krytykę i jednocześnie żal z jej powodu.

– To chyba jeden z tych rzadkich przypadków, gdy żal jest objawem dystansu.

– A Ty? Syndrom słomianego wdowca?

– Skądże! Kroczę drogą cnoty!

– Ta, chyba z „e” zamiast „ę”…

– A ten gdzie polazł?

– Odbywa swoje tour de France.

– Chyba raczej tour de franca.

*

– Jestem szczery.

– Jesteś zakłamany jak słowo daję.

*

– I jak ci się podobał koncert?

– Nie mam wyrazów uznania.

– Na pewno ma lekkie pióro.

– Czasem lekkie pióro nie jest w stanie udźwignąć ciężaru tematu.

Chyba fejsbuk nie jest najlepszego zdania o warszawskiej akademii muzycznej. Zadał mi dzisiaj pytanie i zaproponował ciekawe odpowiedzi:

srednia szkola

– Piszą, że Du Pré i Barenboim byli porównywani do innej pary genialnych muzyków – Klary Wieck i Roberta Schumannów.

– Jak zwykle nadęci krytycy, muszą podeprzeć się tego rodzaju porównaniem. Pewnie byli tak zgrzybiali, że słyszeli Schumannów na własne uszy.

– Ta książka jest miejscami nawet ciekawa, bo najwięcej mówi o samym autorze, który się ma za wyrocznię, za…

– … Alfę i omegę?

– Tak, plus wszystkie litery pomiędzy, ze szczególnym uwzględnieniem phi.

– Widziałeś tego fiołka z diabłami ciągnącymi grzeszników do centrów handlowych? Wielka biadanina, że święta, centra handlowe. Nieśmieszne.

– Mnie to śmieszy.

– A mnie to nie śmieszy, bo jest obłudne trochę, autor bardzo stara się być ponad to, ale przy okazji bardzo się na tym skupia, zajmuje go to. A mnie to nie dotyczy, bo dla mnie ten problem nie istnieje. Nie chodzę, nie kupuję, nie cierpię, nie narzekam.

– Moim zdaniem to jest satyra na to, że to kościół tak głośno krzyczy, że komercjalizacja świąt, że grzech i tak dalej. A te babcie to pierwsze do sklepów się będą ustawiać w kolejkach. A tak ubolewają, że to samo zło…

– To samo zło! Haha, to jest to samo zło!

Tworzenie: (bez tematu)

[złowróżbno-obraźliwy komunikat, który program pocztowy wyświetla mi w polu tytułu]

– Co tak wąchasz? Śmierdzi coś?

– Z dupy śmierdzi, jak ktoś pierdzi.

– Znakomita recenzja tej jego nowej książki.

– E tam, on jest bardziej kunsztowny.

– Ale! Zobacz, jest 4+4, rymuje się, co byś jeszcze chciał?

– Żeby nie śmierdziało.