Archives for posts with tag: krytyka

Dzisiejsze, czterdzieste już a/varia potraktujemy jubileuszowo i sprawimy, by były naprawdę XL.

Zapachy Francji to zapachy perfum, ale też biżuteria i moda, która zawsze łączyła się z perfumami i pięknymi kobietami.

[www.dlalejdis.pl]

*

Od tego czasu dokonał się ogromny postęp, choć oczywiście nie jesteśmy krajem zupełnie wolnym od dyskryminacji czy stygmatyzacji osób zakażonych [HIV].

[dr Anna Marzec-Bogusławska]

*

Bo problemem są ludzkie zachowania. Problemem są te zachowania które poszukują najlepszego rozwiązania. Zawsze zgoda na sex lub jego aktywne poszukiwania są narzędziami prokreacji. Prokreacji najlepszego. Cóż powielać?. Moje pragnienia czy twoje oczekiwania? Sex robi to dla nas i za nas dając… ? Co? Przyjemność nieporównywalną z niczym. Złoty środek oczekiwań z obu stron leży gdzieś i ma swoje miejsce. My mamy go odnaleźć.

[komentarz pod wywiadem z tąż]

*

Moja strona przekroczyła 500 polubień. Po raz kolejny BARDZO dziękuję Wszystkim, którzy poświęcają swój czas na czytanie moich wierszy. Doceniam i jestem niezmiernie WDZIĘCZNY.
Mam taką gorącą prośbę. Szanowni Państwo!  Jeśli odwiedzacie tę stronę pozostawcie w komentarzu pod tym postem jakiś „ślad”. Może to być kropeczka, uśmiech, wykrzyknik – cokolwiek. Chciałbym „zmierzyć” się z opinią na temat tekstów, które tutaj publikuję. Wszelkie uwagi krytyczne również mile widziane. Chciałbym poznać Państwa „ogólną” opinie na temat tego co tutaj „robię”.

[Mariusz Jagiełło Wiersze]

*

PąPą is vegan & cruelty-free fluffy jewelry from Poland

[ze strony PąPą]

Chrześcijanin, przynajmniej jeśli przyjmuje klasyczne źródła swojego myślenia, odrzuca NIEPOTRZEBNE męczenie zwierząt, ale nie dlatego, że są one w jakimś stopniu mu równe i nie dlatego, że jest dla nich bratem, ale dlatego, że szanuje swoją godność, którą narusza okrucieństwo wobec innych istot żyjących.

[Tomasz Terlikowski]

*

Dyskusje o literaturze i estetyce są z jednej strony potrzebne, ponieważ otwierają nam perspektywy, prowokują do przemyśleń i refleksji, a z drugiej totalnie nieprzydatne, jeżeli jesteśmy zapatrzeni w jedną stronę i nie przyjmujemy nowych rozwiązań.

[Marta Marciniak tutaj]

Daję Rabbiowi książkę, żeby ją za mnie przeczytał. Otwiera na pierwszej lepszej stronie, pokazuje mi i mówi:

– Masz coś do moich wielokropków? Popatrz tutaj.

– Rany boskie, rzeczywiście. Ale wiesz, ty się z tymi wielokropkami uspokoiłeś. I dobrze. Bo pamiętaj, wielokropek jest sugestią.

– Bardzo sugestywna ta książka.

Vinylek stoi ze znajomym i słucha ulicznych grajków.

– O, Let it be.

– Chodź, idziemy.

– Nie lubisz Bitelsów?

– Nie lubię artystów…

To jest taka średnia warszawska pensja.

[Robert Biedroń o zarobkach premiera]

*

Związki homoseksualne mają przewagę nad heteroseksualnymi i są wartościowsze. Tu bowiem dwoje ludzi żyje dla siebie nawzajem. Nie dla otoczenia, rodziny, dzieci, ale właśnie tylko dla siebie.

[Maria Szyszkowska]

*

„Mariusz Szczygieł nie zamierza na razie zdradzać, kim był „N”, czyli informator który, powiadomił go o sprawie. – Być może ujawnię to w następnej książce – mówi.”

[za natemat.pl]

*

Obiekty autorstwa Krzysztofa Franaszka, mimo że indywidualne i autonomiczne, tworzą jednocześnie wspólną, kilkuczęściową konstrukcję definiującą kubik galerii we wszystkich jego wymiarach, włączając w tę relację także poruszającego się pomiędzy nimi widza. Zakwestionowana zostaje dominanta jednego kierunku – wektory prowadzą zarówno wertykalnie, jak i horyzontalnie, ściana staje się równoprawną podstawą dla obiektów wybiegających daleko i głęboko do wnętrza pomieszczenia, dzięki czemu punkty odniesienia i sposoby percepcji stają się zmienne.

[CSW, jak sądzę Kaja Pawełek]

*

Masaże klasyczne, tkanek głębokich i relaksacyjne, manipulacja powięzi, techniki energii mięśniowej, terapia manualna i punktów spustowych. Zapraszam!

[Fizjoterapia Wójtowicz]

*

Hinten?

[Robert Lewandowski]

– Less more, more less.

– Pomyślałem coś, ale się nie przyznam.

– No, powiedz.

– Że to był naprawdę dobry seks, bo…

– Bo…?

– …Bo wszystko wydaje mi się teraz takie metaforyczne. Ale to niewarte zapisania. Świetny seks jest lepszy niż średnia literatura.

Ale pan przeszczelił. Półtorej procent.

[Zbigniew Ziobro w „Piaskiem po oczach”]

*

Nowy rok to dobra okazja do poczynienia postanowień. Wszyscy robil­iśmy to pub­licznie, w szkole, na lekc­jach wychowaw­czych, ped­a­gog­icznych, bib­liotecznych albo języka pol­skiego. Wtedy było nieprzy­jem­nie i przede wszys­tkim – nieszcz­erze.

[wyzwanie52.pl]

*

Ups Test Optimal, test ciążowy, płytkowy, 1 sztuka

[doz.pl]

*

Jesteśmy w kryzysie, tkwimy w nim i coraz częściej mam poczucie, że ogarnia mnie grzech acedii, „choroba duszy”, którą poznałam w Ziemi Jałowej, w czasie rosnącej liczby twórców przy malejącej liczbie odbiorców. Jak się z tego wymiksować? Czy jest lekarstwo na kłujący w oczy kicz, rozedrgane alikwoty rozrywające słuch?

[Małgorzata Południak tutaj]

*

Drogi Kubusiu, jeśli czujesz się samotny, odrzucony i nieprzygarnięty, to proszę bardzo, zapraszam na popisowe ciastka owsiane […] Tylko miej aktualny zestaw szczepień ze sobą. Licho bowiem nie śpi.

[Karolina Korwin-Piotrowska do Kuby Wojewódzkiego]

*

Nie akceptuję faktu, że ludzie małych miasteczek i wsi posiadający własny kawałek ziemi, kupują w pobliskich supermarketach niewiadomego pochodzenia warzywa i owoce, zamiast wzorem wielu lat posiać własne / hiper lokalny znaczy : z własnego i jest to trend światowy!

[Wojciech Modest Amaro]

*

Seks analny chyba nie budzi tak rozumianego szczęścia jak napisałem powyżej. […] Mamy w sobie ten Boży pierwiastek, który uczula nas na pewien niesmak, który deprawuje. Ja, gdybym miał udzielać jakiś porad małżeńskich osobiście bym zniechęcał do oralnych czy analnych form współżycia o ile to jakieś w ogóle współżycie.

[forumchrześcijańskie.org]

– Jadłeś coś?

– Tak, sery, bo byłem głody.

– Głodnyyyy?

– „Matka tu, a ojciec tam, dzieciątko z głodu umiera”.

– Co to jest?

– No jak to, Halka.

­– Nie poznałem. Zaśpiewałeś jakoś tak… Atonalnie.

– W stylu Marii Fołtyn.

– Nie lubisz jej, co?

– Ona się darła i charczała. No ale taka była moda.

– A czy Głowacki napisał jakąś dobrą powieść?

– Tak. W dziewiętnastym wieku. Lalkę.

– Pan myśli, że ja chodzę po muzeum i mędrkuję? Przeciwnie. Czysta, bezmyślna intuicja. Sztuka wtedy jest dobra, kiedy nie umiem łatwo ubrać jej w słowa. Zracjonalizować. Opowiedzieć. Bo pojawia się emocja, która przenika mnie tak silnie, że kasuje na chwilę całą erudycję i krytyczny odbiór. Kiedy na coś patrzę i przestaję być historykiem sztuki, wtedy czuję, że mam do czynienia z prawdziwą sztuką.

[Maria Poprzęcka w znakomitym wywiadzie do przeczytania tutaj]

– Moim zdaniem najlepiej w ogóle im na tę krytykę nie odpowiadać, bo wchodząc z nimi w dialog, pokażecie, że ich zdanie i metoda w ogóle się liczą.

– Dokładnie to samo dzisiaj powiedziałem.

– No właśnie. Było tak z jakimś uznanym filozofem, który wszedł w polemikę z innym młodym, Fichte nie Fichte, nie pamiętam, i w rezultacie…

– O rany, popatrz, ja cały czas stoję z otwartym rozporkiem!

– Gdybym wiedział, tobym nie pierdolił o żadnym Fichtem.

– Świat się kończy. Śpię w nocy, wstaję rano, i pracuję w dzień. Prawie nie piję. Prawie z nikim, z jednym zasadniczym wyjątkiem, się nie spotykam. Niebywałe.

– To jest odrażające.

– Na swoje usprawiedliwienie dodam, że się wczoraj upiłem!

– Winem?

– Tak.

– W samotności?

– Tak.

– To się nie liczy. I jeszcze cię pogrąża.

Każdy tekst, wszystko w ogóle, robi się interesujące, jeśli się temu przyglądać wystarczająco długo. To jak odróżnić manuskrypty wartościowe od, powiedzmy, mniej wartościowych?

Po długości przyglądania się.

 

1.

Puszczę ci Wachet auf ruft uns die Stimme, tam jest taka poruszająca modulacja
Nie słucham hitów.

2.

Bardzo się wzruszałem tym I’ vo piangendo Lassusa. Wiele dla mnie znaczy już od dawna...
Nie lubię madrygałów.

3.

Nie znam bliżej tego kolesia.
To najwybitniejszy librecista XVIII wieku, innowator…
Jeśli on jest równie wspaniałym librecistą co Haydn twoim zdaniem symfonikiem, to nie dziwne.
On jest librecistą równie wybitnym, co Mozart kompozytorem.
To masz rację. Jeśli napisał pięćset razy jedno libretto, to nie dziwne.