Archives for posts with tag: Krzysztof Penderecki

To co mnie motywowało to był fakt, że wyrosłam w komunistycznej i szarej Polsce, w której było bardzo mało estetyki, a urodziłam się jako osoba bardzo wrażliwa na estetykę. Wiedziałam, że ta szarość mnie zabije i pogrąży w jakiejś depresji. Chciałam więc wyjechać w miejsce, które sprawi przyjemność moim oczom. […] Ta potrzeba otaczania się estetyką przekształciła się w fakt, że skóra stała się niezwykle ważna. Jako nastolatka miałam kłopoty z cerą, która przeszkadzała mojej estetyce.

[hrabina Elżbieta Wysoczańska-Orlowski, źródło]

*

Anna Adamowicz, Tomasz Bąk, Marcin Sierszyński i Rafał Różewicz odczytają swoje wiersze. Co ważne, Rafał Różewicz to jeden z bliskich krewnych Tadeusza Różewicza. Z pewnością będzie można z nim porozmawiać.

[źródło]

*

Seksizmu w poezji nie nazywa się seksizmem. Poetkom, które mówią o tym głośno, mówi się: „więcej dystansu“. Joanna Lech, autorka antologii „Znowu pragnę ciemnje miłości“, dystansu ma wystarczająco dużo. I dość lekceważenia kobiet. „Pierwszy raz możemy wygrać na stereotypie – bo w końcu kto inny ma o tej miłości trafniej pisać niż my, baby?“- mówi Karolinie Sulej

[„Wysokie Obcasy”, źródło]

*

Zombie Boy, czyli tak naprawdę Rick Genest, został znaleziony martwy w swoim domu w Montrealu w środę 1 sierpnia. Informację do sieci podał serwis TMZ.com. Tragiczne wieści potwierdziła m.in. Lady Gaga.

[źródło]

 *

Mąż Elżbiety Pendereckiej. Ma troje dzieci – z pierwszego małżeństwa z Barbarą Penderecką: Beatę (absolwentka Akademii Muzycznej, dziennikarka Polskiego Radia w Krakowie) oraz z małżeństwa z Elżbietą Penderecką: Łukasza (ukończył cztery kierunki studiów: medycynę, psychologię, zarządzanie i polonistykę; praktykował jako psychiatra) i Dominikę (ukończyła filologię włoską).

[źródło]

*

Moje filmy powstają z głowy, mi się ulewa po prostu. Bardzo dużo czytałam w swoim życiu, książek, gazet, bilbordów i już mam taki freestyle – mówi Gąska. – To co robię ma charakter performance’u, mam artystyczną naturę, poniekąd jestem ścigana przez sztukę – wyjaśnia.

[Gąska]

*

Warto przy tym dodać, że rewolucje są w zasadzie zawsze słuszne – wybuchają, kiedy nie można już dłużej wytrzymać. […]Ta rewolucja jest w dodatku bezpośrednią odpowiedzią na kontrrewolucję, która dziwnym trafem ją poprzedziła. Albo raczej na kontr-ewolucję, która nastąpiła zanim jeszcze emancypacyjna ewolucja się dokonała  

[Joanna Krakowska, źródło]

– Mam kłiz – które nazwisko rażąco odstaje od pozostałych: „Maria Janion i Jakub Kornhauser, Jerzy Bralczyk i Katarzyna Grochola, Kira Gałczyńska i Karolina Korwin-Piotrowska, Janusz Gajos i Wojciech Smarzowski, Piotr Rogucki i Krzysztof Penderecki – 318 ludzi kultury”.

– Karolina Korwin-Piotrowska.

–  Dziękujemy! To jest poprawna odpowiedź. Wygrał Pan… Nie, przepraszam. Przegrał Pan. Wszyscyśmy przegrali, skoro taką postać wymienia się jednym tchem z wielką literaturoznawczynią, cenionym poetą, wybitnym językoznawcą, płodną pisarką, częścią żywej legendy, znakomitym aktorem, ważnym reżyserem i jednym z czołowych kompozytorów, bardzo też zasłużonym dla popularyzacji kultury.

 

 

Krzysztof Penderecki

Szkice do I Symfonii

Autograf. Około 1972.

Z kolekcji kompozytora

[Wystawa manuskryptów muzycznych, Biblioteka Jagiellońska, 2016]

*

Alpan. Z sadła świstaka alpejskiego.

[reklama w TV]

*

Dermatologiczna ekspertyza z filozofią spa

Skróty Derma i Spa są często wykorzystywane w kosmetologii i dziedzinach związanych z pielęgnacją skóry. Skrót „derma” tzn. skóra – odnosi się do dermatologii, czyli dziedziny medycyny wszechstronnie dbającej o zdrowie i piękno skóry oraz eksperckości i kosmetyki profesjonalnej. A słowo „spa” to skrót od łacińskiej sentencji „sanus per aquam”, czyli zdrowie przez wodę. Obecnie słowo „spa” jest synonimem szeroko rozumianych zabiegów kosmetycznych mających na celu poprawę kondycji skóry poprzez wykorzystanie kosmetyków dostarczających wielu doznań sensorycznych (zapach, konsystencja), masaż oraz relaks i wyciszenia umysłu.

[„Wysokie Obcasy”, źródło]

*

Po co przyjechaliście tu dzisiaj do kościoła? Jest piątek wieczór, mogliście zostać w domu.

[Reporter TVP Polonia do młodych pielgrzymów, 16:38, 24.03.2016]

*

Ekran przecinają odcięte przez maszyny ludzkie kończyny, krew zmiażdżonego robotnika tryska na świeżo utkane płachty białej bawełny, orgie seksualne i jedzenia w pałacu fabrykanta Kesslera oglądamy niczym w krzywym zwierciadle.

[Aneta Kyzioł, „Polityka” 10(3049), s. 79]

*

Kobiety ciąże wstrzymywały, wstrzymują i będą wstrzymywać. Robiły to w starożytności, robią to w XXI wieku.

[wyborcza.pl, źródło]

*

CZAT DLA GEJÓW Odkryj nowy wymiar komunikacji! Grupowe rozmowy wideo umożliwiają konferencję nawet z 10 osobami naraz, zupełnie za darmo!

[źródło]

 

– Znajomy znajomego znalazł. Wizualizuję sobie oboje Pędziów z tym skrzydełkiem – u niego na łysinie, u niej na hełmie.

 – Idealnie się komponuje z biało-czerwoną ceratą!

================================================

Tak, jest to autentyczny serwis kawowy zaprojektowany przez Elżbietę Penderecką dla uczczenia męża. Podrzucone przez Tajnego D.

Por. też w słowniczku: hełmofon.

– I jak się udał koncert?

– Do dupy. Hélène Grimaud nabiła Brahmsowi limo. Grali, jakby nie mieli próby, nierówno, bez koncepcji brzmienia, ona nieczysto, wszystko podlane pedałem na 5 taktów, brzydkim dźwiękiem. Totalna chałtura z jej strony. Najgorsze wykonanie na żywo tego koncertu, jakie słyszałem.

– A zostałeś na drugą połowę?

– Tak, Penderecki nie jest mnie w stanie rozczarować, więc to był bezpieczny wybór. Najbardziej podobała mi się skoordynowana akcja jakiejś przytomnej młodzieży, która przed Te Deum biła brawo strojącej się orkiestrze, chcąc chyba wskazać na walory muzyki Mistrza.

– Co tam trzymasz? Nabrałeś wody w usta.

– Tak, ale połknąłem.

– W De natura sonoris II mistrz wykorzystał piłę. Użył jej też w Ubu Rexie.

– No to można powiedzieć, że odpiłowuje kupony. Lepiej by napisał coś na orkiestrę i naciąg twarzy. Puk, puk, puk, badabum, badabum. Taka naciągnięta twarz może dawać ciekawe efekty sonorystyczne.

– I tak w ramach planu nieprzedawkowywania koncertów przez pierwsze dwa tygodnie marca z kawałkiem zaliczyłem ich siedem. A przed nami jeszcze Festiwal Beethovenowski i Misteria Paschalia.

– E tam, Beethovenowski liczy się za połowę, dwa koncerty za jeden raz. Tak jak… Seks oralny!

– Heh, dobrze powiedziane. À propos, widziałem ją dziś z bliska. Naciąg jej siada.

– Mąż niedługo jej będzie musiał twarz korbą do kuszy naciągać.