Archives for posts with tag: Kubunio

Nie pamiętam dokładniej, o co chodziło z tą gilotyną Hume’a…

… a tak, gilotyna, czytałem o tych narzędziach tortur…

Kubunio, jak zwykle rozpędziwszy się w swoich peroracjach, opowiada o jakiejś postaci. Wymienia jego różne koleje życia, by wreszcie stwierdzić:

– […] No a teraz to on – poczekaj… Umarł.

Kubunio (trzeźwy!), mając na myśli Śpiącą Królewnę:

– No wiesz, chodzi o te Kapturki od Śnieżki.

Bo to jest taka droga na skróty.

Bywa, że droga faktycznie jest na skróty, ale prowadzi przez bagno.

Baronówna Jovanka Krajstova i ordynatowa Podtworecka rozmawiają przy kawie z Kubuniem z Krakowa. Rozważają różnice w wymowie głoski h – dźwięcznej u wielu krakowian, a bezdźwięcznej u warszawiaków. Baronówna wspomina o Nowej HHHuuu-cie.

Baronówna: Ty nie jesteś z Nowej HHHuuu-ty?

Kubunio (nie łapiąc aluzji): Nie. Ale znam stamtąd LLLuuu-dzi.