Archives for posts with tag: kultura

Widziana z tej perspektywy płeć kulturowa jest nie tyle tożsamością, co pozycją kastową. Każdy, kto przychodzi na świat jako mężczyzna, zachowuje męski przywilej społeczny; nawet jeśli zdecyduje się żyć jako kobieta – i zajmować analogicznie podległą pozycję – to sam fakt, że może dokonać wyboru sprawia, że nigdy nie będzie w stanie zrozumieć, co naprawdę oznacza bycie kobietą.

[Michelle Goldberg, źródło]

*

Mam problem z hipokryzją.

[Katarzyna Tubylewicz, źródło]

*

Dobrze, że mamy do czynienia z agresywną i wywołującą odruchy wymiotne homoseksualną propagandą. Im szybciej wejdzie, tym szybciej wyjdzie. I o to chodzi.

[Wanda Grudzień, źródło]

*

Mały penis to duży problem – pozbądź się go!

[reklama, źródło]

*

Bohaterką jest kobieta (Jennifer Morrison) z mroczną przeszłością, która zostaje przyciągnięta do małego miasteczka w Maine, gdzie magia i tajemnice baśni są prawdziwe. Pojawiają się między innymi królewna Śnieżka/siostra Mary Margaret, która jest piękną kobietą z ciemnymi włosami i bladą skórą. Zła królowa (Lana Parrila) rzuciła na nią urok, z którego wydostał ją Książę z bajki.

[anonimowa recenzja, źródło]

*

Bernhard jest zarezerwowany dla teatru, ale gdy idzie o muzykalność języka, może być inaczej, muzykalność i rytm Bernharda, mówię to ja, przez tę muzykalność i rytm od dłuższego czasu myślę o ruchu, który, można powiedzieć, podąża za muzykalnością języka, ruch, o którym myślę, wyraża mój stosunek do Bernharda, albo zupełnie inaczej, mówię ja, mój stosunek do Bernharda nie jest aż tak jednoznaczny…

[Paweł Sakowicz, źródło]

*
To solo dzieje się 24 klatki na sekundę/ jak w prawdziwym filmie/ to solo pojawia sie w rozdziałach/ to solo jest dramatyczne, ale wizualnie atrakcyjne/ to solo stoi, siedzi, leży z buzią szeroko otwartą/ to solo odnosi się do wielu nazwisk/ mulvey, akerman, de lauretis, butler, tyler, silverman, kuhn, deleuze, fraser, doane, jelinek, kwiatkowska, karina, godard, vitti, antonioni, bardot, shermann, chytilova, illouz, halberstam, jones, pollock, german, moreau, radkie- wicz, creed, potter, modleski, herden, fassbinder choć wcale nie sprawia im to przyjemności/ to solo wytwarza kategorię prawdy, w którą głęboko wierzy/ to solo dotyka życia i śmierci/ to solo nigdy nie słyszało o agacie siniarskiej/ to solo jest w pełni świadome, że to, co tu produkuje to emocjonalny kapitalizm/ to solo wolałoby, żeby jean luc godard był kobietą/ to solo jest tylko zaangażowane w intrygi miłosne/ to solo cierpi w imię wszystkich heteroseksualnych kobiet/ to solo jest potencjalną ofiarą i ma z tego powodu wzmożone poczucie winy/ to solo cię kocha i oczekuje od ciebie, że będziesz prawdziwym mężczyzną/ to solo będzie stać w jednym kadrze przez długi czas/ to solo chce być wzięte w każdej pozycji/ to solo czeka/ to solo mówi przepraszam

[Agata Siniarska, źródło]

– Czy my wiemy, jak muzyka średniowieczna naprawdę brzmiała?

– Tak na pewno to nie wiemy.

– Docent Leszczyńska wie.

– Nie wie.

– Może i nie wie, ale uczy.

– Uczy nas nie wiedzieć.

– Proszę nie rozmawiać, spektakl już trwa.

– Pan nie zrozumiał w ogóle konwencji…

– Proszę nie gadać i już.

– Ale to jest opera buffa!

 – Na semiscenicznym wykonaniu Così fan tutte słuchacze ciągle wybuchali nieuzasadnionym śmiechem przy najsuchszych dowcipach i najbardziej sztampowych aluzyjkach. Widać publiczność – mogąc „legalnie” się zaśmiać w tak zwanym bardzo poważnym miejscu – jest gotowa z byle czego zarechotać się na śmierć.

 

 

– Koleżanka z grupy robiła kiedyś prezentację.

– Muzykologiczną?

– Tak. Spóźniłem się na zajęcia. Patrzę, a ona renifery, slajd za slajdem, a na każdym renifer. I tak pokazuje, pokazuje, gada o tych reniferach, nikt nie wie o co chodzi, a na końcu mówi: „No a z ich poroża wykonuje się gwizdki”.

Chyba fejsbuk nie jest najlepszego zdania o warszawskiej akademii muzycznej. Zadał mi dzisiaj pytanie i zaproponował ciekawe odpowiedzi:

srednia szkola

– „Tak mało jeszcze znamy, a tak się bardzo chełpimy”. Co ty na to?

– Brzmi dziwnie.  „Tak mało jeszcze znamy”? O co tu w ogóle chodzi?

– Właśnie. A wiesz, co jest w oryginale? „Tak niewiele dotąd wiemy, a tak wiele przypuszczamy”.

– Aha!

– Jest takie seksistowskie porównanie, że przekład jest jak kobieta – jeśli jest wierny, to nie jest piękny, a jeśli jest piękny, to nie jest wierny. To tłumaczenie robi krok naprzód w dziedzinie emancypacji – nie jest ani piękne, ani wierne.

– Jest za to głupie. Jak powiedziała Nuśka o koncercie jakiejś śpiewaczki: „Było nudno i nieczysto, ale za to brzydkim dźwiękiem”.

Silna erekcja w zasięgu ręki !

[reklama]

*

Najczęściej jedyny rys wiedzy na temat tańca muzycy czerpią z wykładów pedagogów instrumentu lub teorii muzyki, z porównywania ze sobą wykonań różnych muzyków oraz z wiedzy książkowej. Czyli głównie z „suchej” teorii  o tańcu. Pozostaje pytanie o wiedzę praktyczną…

[Dagny Baczyńska-Kissa w  „Presto, czyli prosto o muzyce„]

*

Po dziesięcioleciach badań i testowania efektów różnych komponentów które stymulują wzrost włosów, dr Chan odkryła składnik którego brakuje do działania środka przeciw łysieniu, i którego jako niekompletnego, nie mogła wykryć przez 20 lat.

[reklama]

*

Piotr Orzechowski: Od dawna poszukuję w sobie nieznanego pierwiastka, szukam języka wyrazowego, którym mógłbym najwierniej oddać emocje, cieszę się, że w miarę wcześnie zdałem sobie sprawę z potencjału osobowości, jaki nosi w sobie wielu z nas. W twórczości nie sięgam tylko po to, co w jazzie stereotypowe, po harmonię, charakterystyczną rytmikę, puls. To nie jest dla mnie najważniejsze, w przeciwieństwie do ludzi, którzy te elementy kiedyś wykreowali. Tego typu elementy powinny być rozwijane dalej.

[„Młodzieżowa Gazeta Muzyczna”, źródło]

*

Tracisz młodość? Zacznij skutecznie działać!

[reklama]

 

*

Przygotowujemy się do oczekiwanego wielkiego finału, który będzie miał dość nieoczekiwany przebieg.

[Agata  Kwiecińska, PR II]

1. fuck ut valeas

Osobiście daleki jestem bardzo od utożsamiania się z „kulturą gejowską”, która jest wg mnie generalnie chora i patologiczna (np. parady równości). Moją irytację budzą mężczyźni, którzy nie do końca potrafią zachowywać się jak na faceta przystało, czyli osoby zniewieściałe, „przegięte cioty”.
Jeśli nie masz poukładane w głowie, nie żyjesz wartościami, nie masz jakiejś konstruktywnej filozofii życia i światopoglądu – to nawet nie pisz i nie marnuj czasu swojego i mojego.

2. … I pick the flowers, play the harp… and shit.

Hi! Where are you? I’m a large, educated country gay that loves men. I love the way they walk and the smiles that come with their face. I love the way they smell. I love to smell their underwear. i enjoy plays and musicals and watch movies especially those that have characters that have supernatural powers or hero villan kinda movies

3. aposjopeza

Taki sobie szczupak. Ale zawsze lepsze to niż plaga nadwagi, która ostatnio nawiedziła.

4. 3 x bez, 2 x bardzo, 1 x seks

uff. bardzo bardzo trudno o spotkanie poza internetem…większość niestety nie ma odwagi i wystawiaja do wiatru ….tchorzem podszyci hehe. ja aktywny, męski, bez lokum, seks bez zobowiązań, bez zbędnego ględzenia o dupie maryni , bez wymiany fotek twarzy i misiów przytulasków, dyskretny i wymagający dyskrecji

5. bardzo słodkie półwytrawne, deserowy brut

Kogo szukam? To wcale nieoczywiste. Bystrego spojrzenia w oku, inspirujacego partnera do rozmowy, chłopięcego ciała, otwartej osobowości, wytrawnego charakteru, dzikiej przyjemności, wulkanu w spodniach i kurwików w oczach – jednym słowem nieprzeciętności. Nie miej złudzeń, że ładne ciało zrekompensuje bystrość umysłu. Przecież najseksowniejszym organem jest właśnie mózg!
Po prostu bądź sobą i miej coś do powiedzenia, a co będzie dalej – zobaczymy :)

6. Fukuyma + Reich – Ranicki · Schumacher ÷ Adorno = ?

Dobrze by było, gdybyś:
– potrafił zrozumieć o czym mówią w TVN24, wiedzieć kto jest prezydentem Francji i czym są pasywa i aktywa w przedsiębiorstwie (i nie chodzi tu o aktywnych i pasywnych pracowników ;)
– nie miał problemów z obsługą skrzyni biegów, albo przynajmniej umiał powiedzieć coś więcej o samochodzie, niż to jakiego jest koloru i czy fotele są wygodne :)
– potrafił wymienić choć 3 książki, które przeczytałeś z zainteresowaniem (poza Witkowskim!
– wiedział kim są Nina Simone, Robert Plant, David Bowie, Ray Charles i przyjmował do wiadomości, że na Madonnie i Rihannie świat muzyki się nie kończy

7. szybkie tępo

szukam chlopaka do zwiazku poznan sroda jarocin ja akt zadzwon to pogadamy

8. oraz, niestety, dziesięć palców

Wysłuchaj co ma do po­wie­dze­nia głupiec. Być może masz do po­wie­dze­nia to samo. Natura dałam nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język, po to abyśmy więcej patrzyli i słuchal, niż mówili.
Sokrates
Odpisuję tylko tym, którzy mnie zainteresują. Nie lubię obłudy, wygląd ma dla mnie znaczenie, jeżeli nie jesteś w moim typie, to szkoda czasu. Dzięki za komplementy, ale nic mi po nich.

9. i tak ani nie

Faceta z krwi i kości samca porządnego Ogiera szukam najlepiej aby był mądry ładny i miły Aby mi zajmował dużo czasu i nie był nudny ani nie banalny

10. offertorium

Hej, ma ktos info o jakiejs pracy??? Chodzi mi o godzinny wieczorne/nocne lub ranne do 13; takie 0,5 czy 0,25 etatu Na niekonwencjonalny SEX, głównie aktywnych i dużych kolesi

– Dopiero niedawno dowiedziałem się, że meraba nie znaczy po turecku „dziękuję”, tylko „dzień dobry”. I dotarło do mnie, że będąc w Turcji, ku zdziwieniu kelnerów i sprzedawców mówiłem do nich wielokrotnie meraba, bo chciałem być taki miły.

– Weź ty może naprawdę pojedź znowu do tego instytutu słuchu.

– Śmiej się, śmiej. W sumie jak ogłuchnę, to będzie taniej, bo nie będę chodził na koncerty. Albo przeciwnie – dostanę posadę recenzenta muzycznego w „Wyborczej” albo lepiej „Rzeczpospolitej”. Ty będziesz występował w filharmonii jako moja… „żona” i będziesz mi relacjonować, co słyszę, a ja potem o tym napiszę.

– Będę darł ci się do ucha: „Teraz grają głośno!”, a potem: „A teraz grają bardzo ciiichooo!!!”.

Pani w szatni przybytku kultury – widząc, że nie oddałem jej razem z kurtką czapki – pyta z naciskiem:

– Czy to  w s z y s t k o ?

– Tak, proszę pani. Nakrycie głowy zdejmuję wyłącznie przed Sztuką.

Na wystawie pamiątek po Antoniszu w Zachęcie. Myszor patrzy na chropografy i pantografy-animografy fazujące, dziwaczne ustrojstwa o konstrukcji jak z opowiadań Lema i krzywi się:

– O jej, popatrz, jakie to brudne, wysmarowane.

– No wysmarowane, to maszyny, to musiało jakoś działać, w użyciu było.

– No tak, ale ja myślałem, że to sztuka i w ogóle, i że będzie czyste, i będzie pachniało naturalnymi feromonami od Coco Chanel.

–  I wyszedł mi na głowie rudy.

Ooo! A jaki dokładnie rudy? Ryży, miedziany, brunatnorudy, marchewkowy, rudy blond…?

Nooo, rudy.

Ej, to jesteś gejem, czy nie?