Archives for posts with tag: kulturoznawstwo

– On łyknie te bzdury? A co, jak mnie zapyta, o co w tym chodzi?

– Powiedz mu, że w tekście następuje metatekstualizacja, podmiot przenicowuje się  w przedmiot, a na czoło wysuwa się paradygmat autoteliczny. A autor metaforycznie umarł, więc tekst jest własnością interpretatora, czyli na pytającym spoczywa ciężar obliczenia pierwiastka z minus jednego.

– I on to wtedy zrozumie?

– Nie zrozumie, ale słyszał wszystkie te frazesy odmienione tysiąc razy, więc poczuje się znajomo i to uśpi jego czujność.

 

 

– Znajomy uczył kiedyś polskiego w belgijskiej szkole językowej. Raz na lekcji pojawiło się pojęcie skośnych oczu. Któryś uczeń pyta: „A co to takiego skośne oczy?”. Ów prowadzący zajęcia znajomy nie wiedział, jak im to wytłumaczyć, więc postanowił pokazać. Rozciągnął oczy palcami, podchodził do każdego ucznia po kolei i z akcentem stylizowanym na chiński piszczał: „Skośne oczi! Skośne oczi!”. A kiedy podszedł taki piszczący i rozciągnięty do jednej z uczennic, która okazała się  faktycznie Azjatką, wskazał tylko na nią klasie i z ogromną satysfakcją podsumował: „Eh voilà!”.

A wiesz, jak się mówi zbiorczo na Oxford i Cambridge?

Hogwarts?