Wprawdzie to nie Tomáš Král z Collegium 1704, ale posłuchać warto. Wykonanie koncertowe, lecz – mimo drobnych niedoskonałości – życzyłbym sobie wielu równie mądrych i ciekawych realizacji studyjnych. Dyryguje oraz tu i ówdzie śpiewa znakomity Gérard Lesne.